Miesiąc: Lipiec 2020

DOKUMENTACJA MEDYCZNA OKIEM PRAWNIKA – CO MUSISZ KONIECZNIE ZAWRZEĆ W HISTORII ZDROWIA I CHOROBY

Nie budzi żadnych wątpliwości, że prawidłowe prowadzenie dokumentacji pozwala na leczenie z zachowaniem należytej staranności. Dzięki temu wiesz, jakie decyzje terapeutyczne będą najlepsze dla pacjenta kontynuującego leczenie. Nie możesz również zapomnieć, że rzetelne prowadzenie dokumentacji medycznej nie tylko może przeciwdziałać niesłusznym roszczeniom pacjentów, ale stanowi też ochronę w postępowaniu karnym czy dyscyplinarnym.

Jak więc prowadzić dokumentację medyczną?

Jakie elementy muszą znaleźć się z karcie historii choroby?

O jakich zapisach warto żebyś pamiętał?

Z naszego poprzedniego wpisu wiesz, że kwestie związane z prowadzeniem dokumentacji medycznej zostały dokładnie opisane w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia  06 kwietnia 2020 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania  (Dz.U. 2020 r. poz.666).

To teraz trochę szczegółów dotyczących prowadzenia dokumentacji medycznej.

Przy udzielaniu świadczenia zdrowotnego po raz pierwszy w podmiocie udzielającym ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych należy założyć pacjentowi kartę historii zdrowia i choroby. Jeżeli jest to uzasadnione rodzajem udzielanych świadczeń zdrowotnych, taką kartę zakłada się również w określonej komórce organizacyjnej tego podmiotu.

Nowo zakładana historii zdrowia i choroby musi obligatoryjnie zawierać oznaczenie podmiotu leczniczego, w tym m.in. nazwę podmiotu, kod resortowy, nazwę zakładu leczniczego oraz nazwę jednostki organizacyjnej oraz jej kod resortowy (w przypadku podmiotu leczniczego), nazwę komórki organizacyjnej, w której udzielono świadczeń zdrowotnych.

Niewątpliwie w karcie musi być oznaczony pacjent poprzez wskazanie nazwiska i imienia, daty urodzenia, płci, adresu miejsca zamieszkania, numer PESEL, jeżeli został nadany, (w przypadku noworodka – numer PESEL matki, a w przypadku osób, które nie mają nadanego numeru PESEL – rodzaj i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość. Gdy pacjentem jest osoba małoletnia, całkowicie ubezwłasnowolniona lub niezdolna do świadomego wyrażenia zgody –  wskazać należy nazwisko i imię (imiona) przedstawiciela ustawowego oraz adres jego miejsca zamieszkania.

Oznaczyć również należy osobę udzielającą świadczeń zdrowotnych.

Zgodnie z § 38 Rozporządzenia historii zdrowia i choroby musi również zawierać informacje dotyczące ogólnego stanu zdrowia, chorób, problemów zdrowotnych lub urazów, porad ambulatoryjnych lub wizyt domowych, świadczeń pielęgniarki lub położnej realizowanych w warunkach domowych, w tym wizyt patronażowych;  pielęgniarskiej opieki długoterminowej, domowej opieki środowiskowej.

Opisując ogólny stan zdrowia pacjenta pamiętaj o opisie przebytych chorób, chorobach przewlekłych, pobytach w szpitalu, zabiegach lub operacjach, szczepieniach i stosowanych surowicach, uczuleniach, obciążeniach dziedzicznych, orzeczeniu o niepełnosprawności i jego stopniu albo innych orzeczeniach traktowanych na równi z tym orzeczeniem.

W części dotyczącej porad ambulatoryjnych lub wizyt domowych poza czysto technicznymi informacjami, jak data porady lub wizyty, czy oznaczenie lekarza, nie zapomnij o wpisaniu:

  • danych z wywiadu i badania przedmiotowego, rozpoznania choroby, problemu zdrowotnego lub urazu;
  • informacji o zleconych badaniach diagnostycznych lub konsultacjach;
  • adnotacji o zaleconych zabiegach oraz lekach wraz z dawkowaniem lub wyrobach medycznych, w ilościach odpowiadających ilościom zapisanym na receptach lub zleceniach na zaopatrzenie w wyroby medyczne wydanych pacjentowi,
  • wynikach badań diagnostycznych wraz z opisem, wynikach konsultacji,
  • opisie udzielonych świadczeń zdrowotnych,
  • adnotacji o orzeczonym okresie czasowej niezdolności do pracy.

Wydawać by się mogło, że takie informacje są – jak mawiał klasyk – oczywistą oczywistością, ale uwierz, że w dokumentacji medycznej bardzo często brakuje tych podstawowych zapisów lub są one wpisywane w nieprawidłowy sposób.

Jeszcze raz zwracamy uwagę, aby szczegółowo opisać wywiad i badanie przedmiotowe. W przypadku pierwszej wizyty opisz, na jakie choroby pacjent choruje oraz, jakie leki przyjmuje. Zanotuj także, na jakie leki pacjent jest uczulony. Taki wpis pozwoli na uniknięcie wątpliwości odnośnie Twojej rzetelności np. gdy wystąpi niepożądana reakcja na lek.

W jednej ze spraw w wyroku z dnia 11 lutego 2015 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy (sygn. akt II Ca 527/14) uznał, że standardem poprawnego działania jest zapytanie się pacjenta przez personel medyczny, czy jest uczulony na leki, a następnie zanotowanie w dokumentacji medycznej. Sprawa dotyczyła pacjenta, który  trafił do szpitala z powodu zapalenia stawu barkowego. Mimo poinformowania lekarza o uczuleniu na penicylinę, otrzymał lek będący jej pochodną. Na skutek podania tego leku stan pacjenta uległ znacznemu pogorszeniu. U pacjenta wystąpiły rozległe rumienie, zmiany guzowate i pęcherze. W tym stanie faktycznym sąd zasądził kwotę 10.000 zł zadośćuczynienia.

Na marginesie jedynie warto wspomnieć, że jeśli uczulenie pojawi się w trakcie prowadzonego przez Ciebie leczenia również odnotuj ten fakt.

Nie używaj wpisów typu „bez zmian” „jak wyżej” (w przypadku kontynuacji). Jeśli masz wątpliwość, czy jakiś zapis jest istotny, z ostrożności lepiej dokonać wpisu. W takim przypadku kieruj się tu zasadą im więcej tym lepiej.

Po zakończeniu wywiadu i badania pamiętaj o wpisaniu zdania „Innych dolegliwości nie zgłasza”.

Dopilnuj, żeby opis zaleceń był precyzyjny. Opisz nie tylko zaordynowane leki, ale także ich dawkowanie i informacje dotyczącą wystawienia recepty. Jeśli zaleciłeś pacjentowi badania diagnostyczne i konsultacje napisz, jak pilne jest ich wykonanie. Dlaczego?

W jednej ze spraw sądowych pacjent złożył roszczenia przeciwko lekarzowi wskazując, że na skutek niewiedzy o konieczności skonsultowania wyników badań z lekarzem po ich odebraniu z laboratorium diagnostycznego, rozpoczęcie jego leczenia nastąpiło z opóźnieniem, co w konsekwencji zmniejszyło jego rokowania na wyleczenie. Lekarz stał na stanowisku, że poinformował pacjenta o konieczności powtórnej wizyty. Fakt ten jednak nie został wpisany w dokumentację medyczną. W takiej sytuacji lekarzowi bardzo ciężko było udowodnić, że polecił pacjentowi odbyć wizytę po otrzymaniu wyników badań. W tym stanie rzeczy Sąd, mając na uwadze braki w dokumentacji medycznej nie uznał wyjaśnień lekarza za udowodnione.

Jak widzisz, dokumentacja, która jest wadliwie prowadzona, pełna luk, w razie sporu z pacjentem nie pozwoli na potwierdzenie, że do ewentualnych konsekwencji zdrowotnych doszło nie na skutek Twojego działania, ale w związku z nieprzestrzeganiem zaleceń.

W wyroku z dnia 15.10. 1997 r. (sygn. akt III CKN 226/97) Sąd Najwyższy stwierdził, że: ”…ewentualne nie dające się usunąć braki w dokumentacji lekarskiej nie mogą być wykorzystywane w procesie na niekorzyść pacjenta…”

Jeśli wizyta pacjenta jest kolejną odnotuj czy pacjent przestrzega zaleceń lekarskich. Poza swoim bezpieczeństwem, musisz również pamiętać o bezpieczeństwie swojego pacjenta. W zależności od konkretnej sytuacji każde odstępstwo od zaleceń może mieć dla niego bardzo istotne konsekwencje.

Odnosząc się natomiast do formy zapisu -o ile zmuszony będziesz korzystać z formy pisemnej-  postaraj się używać starannego pisma. Nie ma nic gorszego niż chaotyczny i niestaranny sposób prowadzenia historii zdrowia i choroby. Zdarzają się także przypadki, że nawet biegli (!!!) nie są w stanie rozszyfrować zapisów. Nie musimy Ci chyba tłumaczyć, że brak możliwości sprawdzenia, co jest napisane będzie działać w przypadku sporu sądowego na Twoją niekorzyść.

Unikaj skrótów i łacińskich pojęć (o ile jest to jedyna forma). Często zdarza się, że w toku procesu pacjent udowadnia, że w zasadzie to on nie do końca wiedział, co stwierdził lekarz w badaniu albo, jakie zalecenia zostały mu przedstawione, gdyż lekarz nie przetłumaczył mu łaciny na polski.

Zapamiętaj, że w dokumentacji medycznej wpisuje się nazwę i numer statystyczny rozpoznania choroby, problemu zdrowotnego lub urazu, według Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych Rewizja Dziesiąta.

Jak widzisz, w dobie coraz częściej zgłaszanych roszczeń, rzetelne prowadzenie dokumentacji medycznej ma także na celu zapewnienie bezpieczeństwa prawnego lekarza. Jeśli prawidłowo uzupełniasz dokumentację medyczną, może stać się ona Twoim orężem w obronie przed zarzutami ze strony pacjenta. 

FacebookLinkedInEmailPrint

O POSTĘPOWANIU STWIERDZAJĄCYM CZY LEKARZ JEST NIEZDOLNY DO WYKONYWANIA ZAWODU Z POWODU STANU ZDROWIA

Zawsze powtarzamy, że lekarze są jedną z najbardziej dotkliwie obarczanych możliwością pociągnięcia do odpowiedzialności grup zawodowych. Możecie przykładowo odpowiadać karnie, cywilnie, zawodowo, porządkowo, możecie również stanąć przed komisją ds. orzekania o niezdolności do wykonywania zawodu bądź ograniczeniu w wykonywaniu określonych czynności medycznych. Można pokusić się o stwierdzenie, że od wyników badania przed komisją zależy Wasza przyszłość. Wasze zawodowe być albo nie być.

Zgodnie z art. 12 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty okręgowa rada lekarska po powzięciu informacji, że stan zdrowia danego lekarza może nie pozwalać na dalsze wykonywanie zawodu ma możliwość powołania komisji orzekającej o niezdolności do wykonywania zawodu bądź ograniczeniu w wykonywaniu określonych czynności medycznych.

Komisja ta ma na celu ustalenie – na podstawie zgromadzonej dokumentacji medycznej i badaniu lekarza – czy lekarz może nadal wykonywać zawód, a jeśli nie to w jakim zakresie.

Aby powołać taką komisję okręgowa rada lekarska musi stwierdzić, że istnieje uzasadnione podejrzenie, co do zdolności lekarza do wykonywania zawodu. Zatem nie każde zawiadomienie obliguje okręgową radę lekarską do wszczęcia takiego postępowania, a tylko takie, które rodzi uzasadnione obawy, co do zdolności lekarza do powyższego.

W jaki jednak sposób okręgowa rada lekarska ma ustalić, że podejrzenie jest uzasadnione? Tego przepisy już nie regulują.

W takim przypadku należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Przede wszystkim – tutaj nie ma żadnych wątpliwości w doktrynie – należy kierować się dobrem potencjalnych pacjentów danego lekarza. Z drugiej strony nie można zapominać, że powołanie komisji, a tym samym uznanie, że istnieje uzasadnione podejrzenie, co do stanu zdrowia lekarza i jego dalszych zdolności do leczenia może już na tym etapie negatywnie odbić się na lekarzu – pomimo tego, że postępowanie jest poufne.

Nietrudno się bowiem domyślić, że np. jeśli komisja wnosi o udostępnienie dokumentacji medycznej danego lekarza (a ma do tego prawo), to czyni to w celu ustalenia, czy lekarz ten nadal “nadaje się” do wykonywania zawodu.

Po powołaniu komisji okręgowa rada lekarska niezwłocznie powiadamia o tym lekarza, którego postępowanie dotyczy. Obowiązek ten wynika wprost z Rozporządzenia Ministra Zdrowia wydanego na podstawie art. 12 komentowanego przepisu ustawy. Zainteresowany lekarz jest uprawniony do uczestnictwa w posiedzeniu okręgowej rady lekarskiej w czasie rozpatrywania jego sprawy. Jeśli zatem lekarz nie został prawidłowo powiadomiony o toczącym się postępowaniu pozostaje mu zaskarżenie wydanej uchwały.

Warto również zaznaczyć, że pomimo tego, że lekarze mają prawo do złożenia wyjaśnień, to często zdarza się, że niestety nie są one brane pod uwagę. Nie są nawet zapisywane w protokole. Dlatego też warto dbać o to, aby mieć możliwość dokładnego zapoznania się z informacjami zawartymi w tym dokumencie i wnosić o dołączenie ich do akt sprawy.

Niestety, jeśli lekarz nie bierze czynnego udziału w toczącym się postępowaniu wówczas okręgowa rada lekarska ma prawo do podjęcia niekorzystnej dla lekarza uchwały. Z komentowanego przepisu  wynika, że lekarz ma obowiązek stawić się przed komisją i poddać się niezbędnym badaniom.

Lekarz, w stosunku do którego podjęto uchwałę o zawieszeniu prawa wykonywania zawodu lub ograniczeniu wykonywania określonych czynności medycznych, ma prawo wystąpić do okręgowej rady lekarskiej o uchylenie uchwały, jeżeli ustaną przyczyny zawieszenia lub ograniczenia. Nie może to jednak wystąpić  nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od podjęcia uchwały okręgowej rady lekarskiej.

Czy taka „ kontrola” lekarzy w ogóle jest potrzebna?

Uważamy, że tak. Przede wszystkim ma ona na celu ochronę pacjenta przed działaniami lekarzy, którzy z jakichś powodów nie powinni już leczyć czy też wykonywać poszczególnych czynności zawodowych. Jest on również spójny z etyką zawodu lekarza i maksymą “primum non nocere”.

Niemniej prowadzone postępowania muszą odbywać się w sposób bardzo rzetelny. Należy mieć na uwadze, że od wyników komisji zależy przyszłość lekarza, który wiele poświęcił, aby nim zostać. Czy podejmowane uchwały są zasadne?

Z doświadczenia naszej kancelarii wynika, że największe problemy pojawiają się na etapie działania nie tyle okręgowej rady lekarskiej a powołanej komisji.

Spowodowane jest to najczęściej faktem, iż lekarze zasiadający w komisji  z zasady nie są prawnikami, a również prawo, poza – co oczywiste- medycyną, wyznacza ramy ich działania.

Przykładowo jednym z błędów proceduralnych popełnianych przez komisje lekarskie jest przeprowadzenie badania lekarza (które jest podstawą orzeczenia komisji), bez udziału wszystkich jej członków. A tylko w kolegium, poszczególni członkowie komisji mogą mieć pełną ocenę stanu zdrowia badanego lekarza.

W mniejszych Izbach zdarza się również, że członkiem komisji jest lekarz, który wcześniej prowadził leczenie danego lekarza. Czy jest to sprawiedliwe? Niekoniecznie, dlatego też istnieje możliwość złożenia wniosku o wyłączenia takiego lekarza z komisji.

Czy w małej Izbie „uda się” powołać na jego miejsce innego lekarza o danej specjalizacji? Ciężka sprawa.

Zwracamy również uwagę, iż np. jeśli lekarz jest uzależniony od środków odurzających czy alkoholu i z tego powodu zostało wszczęte postępowanie to sam ten fakt nie może stanowić o jego niezdolności do wykonywania zawodu. O tym komisjom lekarskim również zdarza się zapomnieć. Pomiędzy przykładowym uzależnieniem od alkoholu a niezdolnością do wykonywania zawodu musi zachodzić związek przyczynowo skutkowy. Alkoholikiem jest się całe życie, czy to jednak oznacza, że alkoholik niepijący nie może wykonywać zawodu lekarza?

Niestety z przykrością musimy stwierdzić, że zarówno lekarze będący członkami komisji jak i lekarze, których postępowanie dotyczy nie do końca znają swoje prawa i obowiązki (jesteście przecież lekarzami a nie prawnikami), co powoduje że orzeczenia a w konsekwencji uchwały okręgowych rad lekarskich wydawane z pogwałceniem prawa, a lekarze których postępowanie dotyczy pomimo tego, że czują się nie winni nie potrafią tego udowodnić.

 

Nasz dzisiejszy wpis jest wynikiem ciekawego artykułu, który w zeszłym tygodniu ukazał się  na łamach w Gazety Prawnej.

Dzięki zaproszeniu Autorek artykułu tj. Agaty Szczepańskiej i Bożeny Ławnickiej miałyśmy przyjemność zabrania głosu w sprawie zasadności wszczynania przez okręgowe rady lekarskie postępowań w ww. sytuacji. 

Link do artykułu znajduje się tutaj.

https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1486400,szpital-praca-lekarza-ocena-psychiatryczna-diagnoza-lekarska-moze-zdyskredytowac.html

 

 

 

 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Prowadzenie dokumentacji medycznej według nowych przepisów

W pierwszych miesiącach pandemii, skupiłyśmy się głównie na problemach związanych z wykonywaniem pracy przez środowisko medyczne w tym trudnym czasie, zmianach w przepisach, jakie w tym zakresie wprowadzili rządzący oraz Waszych prawach i obowiązkach, na które rzutowała obecna sytuacja. Zabrakło czasu na tematy bardziej ogólne, a przecież ustawodawca nie próżnuje😊 Dlatego dziś chcemy Wam przybliżyć nowe, najważniejsze zagadnienia związane z prowadzeniem dokumentacji medycznej.

Pewnie słyszałeś o tym, że 15 kwietnia 2020 r. weszło w życie Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania.   Dokument ten wprowadza priorytet prowadzenia dokumentacji elektronicznej. Oczywiście możliwe jest prowadzenie dokumentacji w formie papierowej, jednakże obwarowane jest to pewnymi warunkami – gdy samo rozporządzenie tak stanowi lub warunki organizacyjno-techniczne uniemożliwiają prowadzenie dokumentacji w postaci elektronicznej.

Jeśli więc lekarz nie będzie miał sprzętu lub narzędzi informatycznych niezbędnych do prowadzenia dokumentacji w postaci elektronicznej może ją prowadzić w formie tradycyjnej. Pamiętaj jednak, że ta forma ma być wyjątkiem a nie regułą. Co więcej, jeśli zdecydujesz się na prowadzenie dokumentacji w jednej formie nie będziesz mógł prowadzić jej w innej.

W przypadku prowadzenia dokumentacji medycznej w formie elektronicznej, placówki medyczne zostały zwolnione z obowiązku prowadzenia dokumentacji zbiorczej wewnętrznej. Możliwość ta wiąże się z koniecznością wprowadzenia rozwiązań pozwalających na generowanie z dokumentacji indywidualnej informacji o charakterze zbiorczym. Niestety, uproszczenie to nie dotyczy wszystkich placówek medycznych. W dalszym więc ciągu dokumentację zbiorczą prowadzić muszą zakłady opiekuńczo-lecznicze, zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze, zakłady rehabilitacji leczniczej i inne zakłady lecznicze przeznaczone dla osób, których stan zdrowia wymaga udzielania stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitalne, np. hospicja.

Nie budzi wątpliwości, że prowadzenie dokumentacji w formie elektronicznej wiąże się  z koniecznością odpowiedniego zabezpieczenia, przy czym musi ono mieć charakter ciągły, zatem nie tylko w czasie udzielania świadczeń. Ustawodawca wymaga więc:

  • systematycznego szacowania ryzyka zagrożeń oraz zarządzania tym ryzykiem;
  • opracowania i stosowania udokumentowanych procedur zabezpieczania dokumentacji i systemów ich przetwarzania, w tym procedur dostępu oraz przechowywania;
  • stosowania środków bezpieczeństwa adekwatnych do zagrożeń, uwzględniających najnowszy stan wiedzy;
  • dbałości o aktualizację oprogramowania;
  • bieżącego kontrolowania funkcjonowania organizacyjnych i techniczno-informatycznych sposobów zabezpieczenia, a także okresowego dokonywania oceny skuteczności tych sposobów;
  • przygotowania i realizacji planów przechowywania dokumentacji w długim czasie, w tym jej przenoszenia na informatyczne nośniki danych i do nowych formatów danych, jeżeli tego wymaga zapewnienie ciągłości dostępu do dokumentacji.

Istotną zmianę stanowi również ułatwienie w prowadzeniu  dokumentacji poprzez ograniczenie liczby danych i konieczności ich przepisywania w kolejnych dokumentach. I tak:

  • datę urodzenia oraz płeć pacjenta wpisuje się tylko wówczas, gdy nie nadano numeru PESEL;
  • adres zamieszkania wpisuje się wyłącznie w pierwszej wytworzonej dla danego pacjenta dokumentacji wewnętrznej;
  • w przypadku pacjenta o nieustalonej tożsamości tylko w pierwszej wytworzonej dla tego pacjenta dokumentacji wewnętrznej wpisuje się informację o przyczynach i okolicznościach uniemożliwiających ustalenie tożsamości;
  • w przypadku gdy leczenie pacjenta wymaga wielokrotnego udzielania świadczeń zdrowotnych w tym samym zakładzie leczniczym, dopuszcza się dokonywanie kolejnych wpisów w historii choroby założonej przy przyjęciu pacjenta po raz pierwszy;
  • do dokumentacji wpisuje się wyłącznie unikalne numery e-recepty bez konieczności wpisywania informacji o lekach i ich dawkowaniu czy numerów e-skierowań.

Lekarze pracujący w szpitalach warto, żeby wiedzieli, że obecnie podpisywanie karty informacyjnej z leczenia szpitalnego będzie się odbywało wyłącznie przez lekarza kierującego oddziałem albo lekarza przez niego upoważnionego.

I na koniec ostatnia uwaga.

Mimo, że jak wspomniałyśmy powyżej, rozporządzenie weszło w życie 15 kwietnia 2020 r.,  jego postanowienia możesz wdrożyć w życie dopiero od 1 stycznia 2021 r., a do tej pory prowadzić dokumentację  na podstawie poprzedniego.

Jak Wam podobają się te zmiany? Czy naprawdę stanowią istotne ułatwienie dla wykonywanej przez Was pracy?

FacebookLinkedInEmailPrint

Czy lekarz ma obowiązek udzielać Policji jakichkolwiek informacji na temat pacjenta?

Dziś chciałybyśmy opisać Wam pewien problem, który przesłał do nas jeden z czytelników naszego bloga.

Dostałyśmy taką wiadomość „ Dzień dobry. Pracuję na izbie przyjęć  w szpitalu, gdzie trafiają do nas pacjenci  z urazami po wypadkach komunikacyjnych czy też piesi potrąceni przez samochód.

Po przywiezieniu pacjenta przez karetkę, następnie pojawia się Policja wnosząc o podanie informacji typu: jak długo pacjent będzie przebywał w szpitalu, jakie ma obrażenia, diagnozę. Informacje te są potrzebne do działań dochodzeniowych związanych z wypadkiem. W związku z tym pojawia mi się pytanie, czy będąc lekarzem mogę w ogóle udzielić Policji takich informacji, czy nie naruszę tajemnicy lekarskiej?”

 Zagadnienie wydało nam się na tyle ciekawe, że chcemy podzielić się z Wami odpowiedzią😊

Przede wszystkim: brawa dla Pana Doktora za czujność!

Opisana przez naszego Czytelnika sytuacja jest typowa i niezwykle często występująca. Policja próbuje ustalić stan zdrowia pacjenta w związku z prowadzonym przez siebie postępowaniem w sprawie wypadku drogowego. Wówczas  zwraca się do szpitala z wnioskiem o wydanie zaświadczenia o obrażeniach ciała, jakich doznała osoba uczestnicząca w wypadku, będąca jednocześnie pacjentem leczonym w szpitalu.


Policja o udzielenie informacji, może zwrócić się na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy o Policji: “Policjanci wykonując czynności, o których mowa w art. 14, mają prawo: żądania niezbędnej pomocy od instytucji państwowych, organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego oraz przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie użyteczności publicznej; wymienione instytucje, organy i przedsiębiorcy są obowiązani, w zakresie swojego działania, do udzielenia tej pomocy, w zakresie obowiązujących przepisów prawa”.

Może to również uczynić na podstawie art. 15 § 3 Kodeksu postępowania karnego: “Osoby prawne lub jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej inne niż określone w § 2, a także osoby fizyczne są obowiązane do udzielenia pomocy na wezwanie organów prowadzących postępowanie karne w zakresie i w terminie przez nie wyznaczonym, jeżeli bez tej pomocy przeprowadzenie czynności procesowej jest niemożliwe albo znacznie utrudnione”.

 

Wątpliwości jednak budzi zakres udzielanych informacji.

Każdy lekarz wie, że zobowiązany jest do zachowania tajemnicy lekarskiej. Więcej na ten temat możesz przeczytać w tym wpisie https://prawniklekarza.pl/2019/07/26/tajemnica-lekarska/.

Musisz wiedzieć, że zarówno wydanie zaświadczenia czy też udzielenie ustnej informacji osobom nieuprawnionym wiąże się z możliwością jej naruszenia. Bez znaczenia jest przy tym, czy udzielone informacje/wydanie zaświadczenia będą dotyczyły np. tylko ogólnego rozpoznania, wskazania czy obrażenia spowodowały rozstrój zdrowia powyżej/poniżej 7 dni.

Zwolnienie z tajemnicy zawodowej na podstawie Kodeksu postępowania karnego może nastąpić na podstawie art. 180 § 2 k.p.k. i zwolnić z niej może jedynie sąd, tego uprawnienia nie posiada Policja.

Poza sądem, w przypadku postępowań karnych, upoważnić lekarza do ujawnienia informacji objętych tajemnicą lekarską zgodnie z art. 40 ust. 2 pkt 4, ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, może jedynie pacjent lub przedstawiciel ustawowy pacjenta.

Zatem udzielenie informacji o stanie zdrowia pacjenta Policji w opisanych przez naszego Czytelnika okolicznościach mogłoby nastąpić w sytuacji otrzymania Postanowienia Sądu o zwolnieniu z zachowania tajemnicy lekarskiej, lub otrzymaniu od Pacjenta czy też jego przedstawiciela ustawowego upoważnienia do ujawnienia Policji informacji objętych tajemnicą lekarską.

O ile powołany powyżej art. 15 k.p.k. nakłada obowiązek współdziałania z organami ścigania, o tyle nie zwalnia on lekarza, pielęgniarki, placówki leczniczej z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Podobnie przepisy ustawy z 6 kwietnia 1990 roku o Policji, mówią o udzielaniu pomocy w związku z toczącym się postępowaniem, niemniej nie zwalniają one z zachowania tajemnicy zawodowej.

Co więcej, zwróć uwagę, że zaświadczenie o stanie zdrowia jest dokumentacją lekarską.

Powyższe jest istotne bowiem dokumentację medyczną można udostępnić tylko w zakresie wskazanym w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw pacjenta wymienionym organom i instytucjom – zgodnie z art. 26 tejże Ustawy. W katalogu tym uprawnienia takiego nie posiada Policja.

Jeśli więc z zapytaniem zwróci się do Ciebie Policja, sprawdź czy na pewno masz podstawy ujawnić informacje o swoim pacjencie.

 

FacebookLinkedInEmailPrint

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl