Autor: Aleksandra Powierża Strona 1 z 27

Agresja w mediach społecznościowych – nowe wyzwanie

W poprzednim wpisie omawialiśmy sytuacje agresji, z którymi lekarze mogą spotkać się w bezpośrednim kontakcie z pacjentem – w gabinecie, przychodni czy na oddziale. Niestety, na tym problem się nie kończy. Coraz częściej jego kontynuacją lub wręcz głównym polem staje się przestrzeń internetowa, gdzie granice odpowiedzialności wydają się dla wielu osób mniej oczywiste, a emocje – znacznie łatwiej wymykają się spod kontroli.

Negatywne komentarze, publiczne zarzuty, fora społecznościowe czy filmy mogą mieć istotny wpływ na reputację lekarza i wymagają przemyślanej reakcji. Pierwszym krokiem powinno być zawsze zabezpieczenie dowodów:

  • wykonanie zrzutów ekranu,
  • zapisanie linków,
  • utrwalenie treści wpisów wraz z datą.

Jest to kluczowe z punktu widzenia ewentualnych działań prawnych. Jednocześnie należy pamiętać, że lekarz nawet w obliczu publicznych zarzutów pozostaje związany tajemnicą lekarską. Oznacza to, że nie może ujawniać informacji dotyczących pacjenta ani odnosić się do szczegółów leczenia. Dlatego też, jeżeli zamierzamy odnieść się do tego rodzaju zdarzeń w mediach społecznościowych, wypowiedź powinna mieć charakter powściągliwy oraz zachowawczy. Przykładowa formuła może brzmieć:

„Ze względu na obowiązującą nie tajemnicę lekarską nie mogę odnieść się do tej sytuacji na forum publicznym. Zapraszam do kontaktu, abyśmy mogli spokojnie wyjaśnić sytuację.”

Tego rodzaju komunikat pozwala zachować profesjonalizm, nie narusza prawa i ogranicza ryzyko dalszej eskalacji konfliktu.

Do najczęstszych błędów popełnianych w sytuacjach konfliktowych należą:

  • reakcja emocjonalna,
  • wdawanie się w publiczne spory,
  • brak udokumentowania zdarzenia w dokumentacji medycznej,
  • ujawnianie informacji objętych tajemnicą lekarską,
  • ignorowanie sytuacji, które wymagają reakcji.

 

Warto mieć świadomość, że jeżeli dochodzi do naruszenia dóbr osobistych, reputacji lub bezpieczeństwa, możliwe jest sięgnięcie po instrumenty prawne zarówno na gruncie prawa cywilnego, jak i karnego.  Są one takie same jak w przypadku agresji pacjentów w bezpośrednim kontakcie z nimi.

W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma jednak odpowiednie przygotowanie  tj. przygotowanie przemyślanej strategii działania oraz zabezpieczenie materiału dowodowego: zrobienie print screenów hejterskiego wpisu oświadczeń świadków opisywanej wizyty lekarskiej.

Dlatego w praktyce szczególnie istotne jest, aby nie pozostawać z taką sytuacją samodzielnie. W bardziej złożonych lub eskalujących przypadkach wsparcie prawnika może okazać się nie tylko pomocne, ale wręcz niezbędne dla skutecznej ochrony interesów zawodowych i osobistych.

Podsumowując, agresja pacjenta niezależnie od tego, czy pojawia się w gabinecie, czy w przestrzeni internetowej wymaga reakcji uporządkowanej, świadomej i opartej na jasno określonych etapach działania. Kluczowe znaczenie ma tu nie pojedyncza decyzja, lecz cały proces: od właściwej oceny sytuacji, przez komunikację i wyznaczenie granic, aż po zabezpieczenie dowodów i ewentualne działania prawne.

W praktyce oznacza to, że lekarz nie musi wybierać pomiędzy „przemilczeniem” a impulsywną reakcją. Istnieje ścieżka pośrednia, profesjonalna i bezpieczna, która pozwala zachować kontrolę nad sytuacją, nie naruszając przy tym obowiązków zawodowych, w szczególności tajemnicy lekarskiej.

Artykuł przygotowany w ramach współpracy z Mileną Zawistowską- Dąbrowską 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Jak reagować na agresję pacjenta – procedura krok po kroku

Agresja wobec personelu medycznego jest zjawiskiem, które w ostatnich latach przestało być incydentalnym problemem, a stało się realnym wyzwaniem codziennej praktyki zawodowej. W praktyce lekarskiej coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których granice na linii lekarz-pacjent zostają przekroczone zarówno w bezpośrednim kontakcie z pacjentem, jak i w przestrzeni internetowej.

Z perspektywy lekarza jest to sytuacja szczególnie trudna. Z jednej strony istnieje obowiązek udzielania świadczeń i zachowania profesjonalizmu, z drugiej prawo do bezpieczeństwa, poszanowania godności oraz ochrony przed bezprawnymi działaniami pacjentów.

Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że lekarz nawet w sytuacji publicznych oskarżeń czy negatywnych komentarzy pozostaje związany tajemnicą lekarską zgodnie z art. 40 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Ponadto art. 23 Kodeksu Etyki Lekarskiej wyraźnie wskazuję, że “Lekarz ma obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej. Tajemnicą są objęte wiadomości o pacjencie i jego otoczeniu uzyskane przez lekarza w związku z wykonywanymi czynnościami zawodowymi. Śmierć chorego nie zwalnia od obowiązku dochowania tajemnicy lekarskiej”.

Oznacza to, że możliwości reakcji są ograniczone i wymagają szczególnej ostrożności. Chciałyśmy przedstawić Wam kompleksową, praktyczną procedurę postępowania w sytuacji agresji pacjenta zarówno w gabinecie, jak i w internecie, z uwzględnieniem realnych ograniczeń prawnych oraz dobrych praktyk. W dzisiejszym wpisie skupimy się na agresji w miejscu udzielania świadczeń medycznych.

Punktem wyjścia jest właściwa ocena zachowania pacjenta. Nie każde podniesienie głosu czy wyrażenie niezadowolenia stanowi agresję. W praktyce należy odróżnić emocjonalną reakcję pacjenta od zachowań, które naruszają granice lekarza. W praktyce agresja może mieć różne formy:

  • słowną – np. obraźliwe wypowiedzi, podnoszenie głosu, groźby,
  • fizyczną – np. naruszenie nietykalności, próby ataku,
  • pośrednią – np. działania w internecie, publikowanie zarzutów, negatywne komentarze.
  1. Pierwszy etap – próba deeskalacji

W wielu przypadkach właściwa komunikacja pozwala uniknąć dalszego konfliktu. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że dążenie do jego złagodzenia nie oznacza przyzwolenia na agresję. W wielu przypadkach agresja pacjenta nie wynika z chęci wyrządzenia szkody, lecz z nagromadzenia emocji. Do najczęstszych przyczyn należą:

  • długie oczekiwanie na świadczenie lub brak otrzymania oczekiwanego świadczenia, np. zwolnienia lekarskiego lub recepty,
  • brak zrozumienia procedur medycznych,
  • rozbieżność między oczekiwaniami a rzeczywistością,
  • poczucie zagrożenia zdrowia lub życia,
  • stres oraz silne emocje towarzyszące chorobie,
  • wcześniejsze negatywne doświadczenia z systemem ochrony zdrowia,
  • poczucie bycia zlekceważonym lub niewysłuchanym.

Zrozumienie tego kontekstu nie oznacza akceptacji agresji, ale pozwala dobrać właściwą strategię komunikacyjną i ograniczyć ryzyko eskalacji.

  1. Wyznaczenie granic i stanowcza reakcja

Jeżeli agresja się utrzymuje, konieczne jest jasne określenie granic. To moment przełomowy – brak reakcji często prowadzi do dalszej eskalacji. Jeżeli napięcie się utrzymuje, konieczne jest wyraźne zakomunikowanie granic. Lekarz ma prawo wskazać, że określone zachowania są niedopuszczalne i uniemożliwiają dalsze prowadzenie wizyty. Tego rodzaju komunikat powinien być spokojny, jednoznaczny i pozbawiony emocji. Już na tym etapie budowana jest podstawa do dalszych działań zarówno organizacyjnych, jak i ewentualnie prawnych.

W praktyce pojawia się również pytanie o możliwość nagrywania pacjenta. Należy jednak podkreślić, że z uwagi na obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej tego rodzaju działania co do zasady nie stanowią właściwego rozwiązania i mogą generować dodatkowe ryzyka prawne.

  1. Przerwanie świadczenia i działania interwencyjne

Jeżeli pomimo podjęcia prób deeskalacji oraz wyraźnego zakomunikowania granic agresywne zachowanie pacjenta nie ustępuje, lekarz powinien przejść do kolejnego etapu, jakim jest wskazanie konsekwencji dalszego postępowania. Na tym etapie istotne jest nie tylko uporządkowanie sytuacji, ale również jednoznaczne zakomunikowanie, że określone zachowania nie będą akceptowane w ramach prowadzonej wizyty.

W praktyce może to oznaczać:

  • przerwanie wizyty,
  • odmowę dalszego udzielania świadczenia,

Prawo lekarza do odmowy rozpoczęcia leczenia lub jego dalszego prowadzenia zostało określone w art. 38 ustawy o zawodzie lekarza oraz w art. 7 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Uprawnienie to wynika z zasady swobody wykonywania zawodu, ponieważ profesja lekarza jest powszechnie zaliczana do tzw. wolnych zawodów. Mimo że samo pojęcie wolnego zawodu bywa przedmiotem sporów, większość jego definicji podkreśla niezależność w podejmowaniu decyzji oraz samodzielność w świadczeniu usług. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności, gdyż zawód lekarza należy do szczególnej kategorii wolnych zawodów, czyli zawodów zaufania publicznego. W związku z tym zakres tej swobody podlega pewnym ograniczeniom. Nie można jednak zgodzić się z poglądem, że prawo do odmowy leczenia jest sprzeczne z istotą zawodu lekarza. Przeciwnie w doktrynie wskazuje się , że wynika ono właśnie z jego charakteru. Relacja między lekarzem a pacjentem powinna opierać się na wzajemnym zaufaniu, a jego brak po którejkolwiek ze stron uzasadnia zakończenie współpracy terapeutycznej.

  • konieczność wezwania ochrony, policji czy straży gminnej (miejskiej). Zalecamy, aby zawsze na widoku mieć zapisane numery, do których możemy udać się po pomoc. Z naszego doświadczenia wynika, że w momencie dużego stresu, często zapominamy o możliwościach jakie nam przysługują.

Co kluczowe, z podjęciem powyższych działań należy pamiętać o ich odpowiednim udokumentowaniu. Na każdym etapie zasadne jest dokonanie wpisu w dokumentacji medycznej, w którym zostanie odnotowane, że doszło do konfliktu na linii lekarz-pacjent. Opis powinien obejmować przebieg zdarzenia, charakter zachowania pacjenta oraz działania podjęte przez lekarza. Tego rodzaju dokumentacja ma istotne znaczenie dowodowe i może stanowić kluczowy element ochrony lekarza w przypadku ewentualnych skarg lub postępowań wyjaśniających.

  1. Ścieżka prawna

Jeżeli jednak wcześniejsze działania nie przynoszą rezultatu, a zachowanie pacjenta przybiera postać naruszenia dóbr osobistych lub czynów o charakterze bezprawnym, lekarz może rozważyć skorzystanie z dostępnych ścieżek prawnych. W praktyce możliwe są dwa zasadnicze kierunki działania – ścieżka cywilna i/lub karna.

Na gruncie prawa cywilnego lekarz może dochodzić ochrony swoich dóbr osobistych poprzez wniesienie powództwa o ich naruszenie. W zależności od okoliczności sprawy możliwe jest dochodzenie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a także naprawienia szkody majątkowej. Ta ostatnia może obejmować w szczególności utracone dochody, na przykład w sytuacji, gdy w wyniku zdarzenia lekarz był zmuszony do czasowego zaprzestania wykonywania pracy, w tym przebywania na zwolnieniu lekarskim związanym z pogorszeniem stanu zdrowia lub dobrostanu psychicznego.

Równolegle lub alternatywnie możliwe jest podjęcie działań na gruncie prawa karnego. W zależności od charakteru zachowania pacjenta, lekarz może złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a w przypadku czynów ściganych z oskarżenia prywatnego wnieść prywatny akt oskarżenia do sądu karnego. W szczególności dotyczy to czynów polegających na zniesławieniu lub znieważeniu, które zostały uregulowane w przepisach art. 212-216 k.k. Wybór odpowiedniej ścieżki powinien być uzależniony od charakteru naruszenia, jego intensywności oraz skutków, jakie wywołało ono po stronie lekarza. Niezależnie jednak od przyjętego kierunku działania, kluczowe znaczenie ma wcześniejsze zabezpieczenie materiału dowodowego: nagrań, oświadczeń świadków zdarzenia czy innej dokumentacji zdarzenia.

Mamy nadzieję, że nie będziecie mieli konieczności korzystać z naszych porad. Gdyby jednak zdarzyła Wam się jedna z opisywanych sytuacji, nie zostawajcie z tym sami – reagujcie, dokumentujcie i sięgajcie po wsparcie. To, że pracujecie z pacjentami, nie oznacza, że musicie godzić się na agresję.

A w kolejnym wpisie poruszymy temat, który coraz częściej przenosi się poza gabinet – czyli agresję i hejt w Internecie.

Artykuł przygotowany w ramach współpracy z Mileną Zawistowską- Dąbrowską 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Kiedy lekarz może odmówić wykonania zabiegu w medycynie estetycznej

Medycyna estetyczna, mimo że w odbiorze społecznym często bywa postrzegana jako obszar z pogranicza usług kosmetycznych, w rzeczywistości pozostaje integralną częścią systemu ochrony zdrowia. Oznacza to, że zabiegi wykonywane w jej ramach nie są świadczeniami na życzenie, lecz zabiegami medycznymi, które podlegają określonym rygorom prawnym oraz zasadom etyki zawodowej. To fundamentalne założenie ma bezpośredni wpływ na ocenę dopuszczalności odmowy wykonania zabiegu przez lekarza.

Podstawy prawne odmowy zabiegu – kiedy lekarz ma obowiązek odmówić

Z perspektywy prawnej kluczowe w kontekście odmowy wykonania zabiegu ma art. 38 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z którym lekarz może nie podjąć leczenia lub od niego odstąpić, o ile nie zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki. Jednocześnie art. 30 tej ustawy nakłada obowiązek udzielenia pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W praktyce oznacza to, że w obszarze medycyny estetycznej, która co do zasady nie dotyczy stanów nagłych, lekarz posiada szeroką możliwość odmowy wykonania zabiegu. Nie oznacza to jednak dowolności. Każda decyzja musi być oparta na racjonalnych i obiektywnych przesłankach i uwzględniać dobro i zdrowie pacjenta jako wartość nadrzędną.

Punktem odniesienia dla oceny tych przesłanek jest nie tylko ustawa, ale również standardy etyczne oraz stanowiska środowiska lekarskiego. W szczególności istotne znaczenie ma stanowisko Światowego Stowarzyszenia Lekarzy (WMA), które wyraźnie podkreśla, że zabiegi estetyczne są interwencjami medycznymi wykonywanymi nie w celu leczenia choroby, lecz poprawy wyglądu, a mimo to wiążą się z realnym ryzykiem dla zdrowia pacjenta. W tym kontekście lekarz ma obowiązek przeprowadzenia pełnej oceny stanu fizycznego i psychicznego pacjenta oraz odmowy wykonania zabiegu, jeżeli ryzyko jest nieakceptowalne. W praktyce jedną z najczęstszych przesłanek odmowy są przeciwwskazania medyczne. Lekarze, działając zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, mają obowiązek odmówić wykonania zabiegu, jeżeli istnieje ryzyko powikłań lub pogorszenia stanu zdrowia. Wynika to nie tylko z przepisów prawa, ale również z podstawowej zasady etyki lekarskiej i działania w interesie pacjenta oraz unikania szkody. Stanowisko to wyraźnie wskazuje, że decyzja o wykonaniu procedury nie może być uzależniona od oczekiwań pacjenta czy względów ekonomicznych, lecz musi wynikać z oceny bezpieczeństwa i zasadności medycznej.

           Odmowa wykonania zabiegu a kompetencje lekarza – kiedy brak kwalifikacji ma znaczenie

 Kolejną istotną przesłanką odmowy jest brak kompetencji lekarza. Zgodnie ze stanowiskiem Naczelnej Rady Lekarskiej zabiegi medycyny estetycznej powinny być wykonywane wyłącznie przez osoby posiadające odpowiednią wiedzę, umiejętności i doświadczenie. W konsekwencji lekarz nie tylko może, ale wręcz powinien odmówić wykonania procedury, jeżeli wykracza ona poza jego kwalifikacje. Wykonywanie zabiegów bez odpowiedniego przygotowania może prowadzić do odpowiedzialności cywilnej, karnej oraz zawodowej, a także zwiększać ryzyko szkody po stronie pacjenta. W tym kontekście szczególne znaczenie ma orzecznictwo Sądu Najwyższego, które podkreśla znaczenie rzeczywistych kompetencji oraz obowiązku informacyjnego lekarza:

„Na lekarzu, jak na każdym profesjonaliście, spoczywa obowiązek kompetencji i obowiązek udzielania informacji. Chodzi przy tym o kompetencje rzeczywiste, merytoryczne, a nie jedynie formalne, zaś obowiązek podnoszenia kwalifikacji zawodowych oraz śledzenia postępów nauki i techniki medycznej wynika wprost z art. 18 ustawy o zawodzie lekarza oraz art. 55 kodeksu etyki lekarskiej. Ignorancja w tym zakresie stanowi winę lekarza. Natomiast obowiązek udzielania informacji powinien być realizowany w taki sposób, by dostarczyć pacjentowi dostatecznych i zrozumiałych informacji, koniecznych do podjęcia przez niego decyzji o dalszym postępowaniu. Pacjent ma bowiem prawo do samodzielnego decydowania w sprawach osobistych o najistotniejszym znaczeniu, zaś obowiązkiem lekarza jest dostarczenie mu rzetelnych, obiektywnych i zrozumiałych informacji pozwalających na podjęcie takiej decyzji. Dezinformacja, informacja nierzetelna, jak również brak informacji stanowi o winie lekarza.” (Wyrok Sądu Najwyższego IV CK 161/05).

Odmowa zabiegu w medycynie estetycznej z powodu nierealnych oczekiwań pacjenta

Szczególnym problemem są również nierealne oczekiwania pacjentów. W sytuacji, gdy pacjent oczekuje efektów niemożliwych do osiągnięcia, wykonanie zabiegu może prowadzić do niezadowolenia i sporów prawnych. Jak wskazuje się w analizach dotyczących odpowiedzialności cywilnej lekarzy, brak właściwej kwalifikacji pacjenta oraz przeprowadzenie zabiegu mimo oczywistych przesłanek do jego niewykonywania może skutkować odpowiedzialnością odszkodowawczą. Oznacza to, że odmowa w takich przypadkach stanowi nie tylko działanie etyczne, ale również formę zabezpieczenia przed odpowiedzialnością prawną. Ponadto zabiegi estetyczno-naprawcze powinny być traktowane jako świadczenia zdrowotne, wymagające zachowania standardów właściwych dla działalności leczniczej. Obejmuje to m.in. obowiązek kwalifikacji pacjenta, ocenę ryzyka, uzyskanie świadomej zgody oraz dokumentowanie przebiegu leczenia. W tym kontekście odmowa wykonania zabiegu wpisuje się w standard należytej staranności zawodowej.

Czy lekarz może odmówić zabiegu ze względu na stan psychiczny pacjenta?

Na szczególną uwagę zasługują także sytuacje, w których lekarz podejrzewa zaburzenia psychiczne, w tym zaburzenia postrzegania własnego ciała. Stanowisko WMA wyraźnie wskazuje na rolę lekarza w identyfikowaniu niezdrowych wyobrażeń dotyczących wyglądu oraz konieczność powstrzymania się od wykonywania zabiegów w sytuacjach, gdy mogą one pogłębiać problemy psychiczne pacjenta. W takich przypadkach odmowa stanowi realizację obowiązku działania w interesie pacjenta, a nie jego ograniczenie.

Małoletni pacjent w medycynie estetycznej 

Odrębną kategorię stanowią zabiegi wykonywane u osób małoletnich. W świetle analiz prawnych i etycznych podkreśla się, że osoby niepełnoletnie są szczególnie narażone na ryzyko związane z zabiegami estetycznymi, m.in. ze względu na brak pełnego rozwoju organizmu oraz większą podatność na wpływ czynników społecznych. W konsekwencji lekarz powinien zachować szczególną ostrożność i pamiętać o obowiązku uzyskania pisemnej zgody również od rodzica lub prawnie ustanowionego przedstawiciela.

Analizując całość regulacji prawnych, stanowisk środowiskowych oraz orzecznictwa, można stwierdzić, że odmowa wykonania zabiegu w medycynie estetycznej jest integralnym elementem prawidłowego wykonywania zawodu lekarza. Granica tej odmowy nie przebiega pomiędzy „chcę” a „nie chcę”, lecz pomiędzy działaniem zgodnym z dobrem pacjenta a działaniem potencjalnie szkodliwym. Lekarz nie jest zobowiązany do realizacji oczekiwań pacjenta, lecz do podejmowania decyzji zgodnych z wiedzą medyczną, zasadami etyki oraz obowiązującym prawem. W wielu przypadkach to właśnie decyzja o niewykonaniu procedury jest najbardziej profesjonalnym i odpowiedzialnym działaniem, jakie lekarz może podjąć.

Artykuł przygotowany w ramach współpracy z Mileną Zawistowską- Dąbrowską 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Odpowiedzialność pediatry – Analiza przypadku

Wszystkie przypadki związane z niepowodzeniami czy też błędami  medycznymi nie są przyjemne. Ale najtrudniejsze są te z udziałem dzieci. Dzisiejsza Analiza przypadku, przedstawi Wam właśnie taką sytuację. 

 

Wieczorem 23 listopada 2014 r. Małoletnia (czteromiesięczna dziewczynka) O. dostała wysokiej temperatury. Matka pacjentki myślała, że było to spowodowane ząbkowaniem, dlatego ojciec pacjentki kupił w aptece leki przeciwgorączkowe, po podaniu których gorączka zmalała. Nad ranem znów gorączka wzrosła. Około godz. 10.00 matka zauważyła, że córka jest cała mokra, gorąca i ma zimne ręce. Próbowała dodzwonić się do przychodni, ale nikt nie odbierał. Około godziny 10.50 rodzice udali się do przychodni w G. Pani w rejestracji powiedziała im, że lekarz pediatra ich nie przyjmie, bo jest zarejestrowanych dużo pacjentów. Matka zwróciła uwagę, że dziecko ma 4 miesiące i ma bardzo wysoką temperaturę. Rejestratorka skierowała matkę pacjentki bezpośrednio do lekarza pediatry, która przyjmowała w danym dniu, aby zapytać czy zostaną przyjęci. Doktor G. nie zgodziła się, gdyż na korytarzu oczekiwali inni pacjenci z trójką dzieci, które były zapisane na wizytę. Matka powiedziała lekarzowi jakie objawy ma ich dziecko, w tym, że ma wysoką temperaturę, jest blade i ma sine usta. Pediatra przekazała, że mają zarejestrować córkę na godziny popołudniowe i zbijać temperaturę tymi samymi lekami, które stosowali wcześniej. O godz. 11.23 matka zarejestrowała córkę na godz. 15.20. Ze względu na niepokojące objawy rodzice O. uznali jednak, że to dość długi czas i udali się do przychodni (…) na ul. (…) w G. Tam nie zostali przyjęci z uwagi na to, że O. nie należała do tej przychodni. Kazano im jechać do szpitala. W szpitalu, po zdjęciu dziecku czapki, matka zauważyła na twarzy i na klatce piersiowej wybroczyny – czerwono-sine kropki. O godz. 12.06 dziewczynką zajął się lekarz dyżurujący na oddziale dziecięcym. Dziecko trafiło do niego w stanie ciężkim. Po zbadaniu pacjentki, lekarz zadecydował o przyjęciu O. na Oddział. Podejrzewał u dziecka wystąpienie wstrząsu septycznego, który może towarzyszyć posocznicy i dlatego podjął decyzję o hospitalizacji. Po przyjęciu na oddział wdrożono leczenie – płynoterapię i antybiotykoterapię. Dziecko zostało zaintubowane przez anestezjologa. Małoletnia O. była w stanie ciężkim, a jej stan zdrowia się pogarszał. Anestezjolog podjął decyzję o przekazaniu dziecka do szpitala o wyższym stopniu referencyjności. W tym szpitalu O. była leczona od 24 listopada 2014 r. od godz. 14.52 do 25 listopada 2014 r. do godz. 13.15. Pomimo wielokierunkowego leczenia nie uzyskano poprawy stanu dziecka, stwierdzono cechy rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego i głębokiej kwasicy. W dniu 25 listopada 2014 r. o godz. 13.15 O. zmarła. Prokuratura Okręgowa oskarżyła lekarza pediatrę o to, że w dniu 24 listopada 2014 r. będąc zobowiązaną do wykonywania zawodu lekarza zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością, w tym do udzielania w stanach nagłych zachorowań świadczeniobiorcom spoza listy i z tego tytułu opieki nad pacjentem tej przychodni 4-miesięczną O., na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w ustalonych okolicznościach, po uzyskaniu wywiadu od matki o stanie jej zdrowia, dopuściła się błędu lekarskiego z zakresu etyki lekarskiej i dobrej praktyki pediatrycznej polegającego na tym, że bez przedmiotowego badania odmówiła niezwłocznego przyjęcia niemowlęcia będącego w stanie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia, czym spowodowała opóźnienie zastosowania prawidłowej intensywnej terapii, co mogło być szansą na uratowanie dziecka. W toku procesu obrona wnioskowała o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych z instytutu medycznego w Ł. Opinia sporządzona przez troje specjalistów w dziedzinie pediatrii wskazywała, że niezależnie od liczby osób już zarejestrowanych do poradni i oczekujących na wizytę, lekarz pediatra powinna zbadać dziewczynkę. Po wykonaniu badania z dużym prawdopodobieństwem zostałaby podjęta decyzja o konieczności hospitalizacji dziecka i przewiezieniu karetką pogotowia ratunkowego do szpitala. Zaniechanie wykonania badania lekarskiego u O. stanowi błąd medyczny decyzyjny. Nie można jednak uznać, że błąd ten spowodował narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ponieważ O. w relatywnie krótkim czasie od pobytu w (…) w G. (wg. zeznań matki około godz. 10.50, wg. wydruku rejestracji wizyty około godz. 11.23) znalazła się w szpitalu (przyjęcie do (…) Szpitala im. (…) w G. godzina 12.06). Brak jest zatem podstaw do przyjęcia, że takie – maksymalnie ok. godzinne – opóźnienie w hospitalizacji i leczeniu dziecka, znacząco zmniejszyło szansę pacjentki na przeżycie. Biegli nie stwierdzili jednoznacznie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy nieprawidłowym postępowaniem lekarza a zgonem dziecka. Posocznica o tak szybkim przebiegu, z towarzyszącym zespołem wykrzepiania wewnątrznaczyniowego, jest obarczona wysoką śmiertelnością, nawet przy prawidłowo i szybko udzielonej pomocy medycznej. Biegli podkreślili, że wysoka śmiertelność zwłaszcza niemowląt w wieku 3-12 miesięcy, najczęściej narażonych na posocznicę (sepsę) meningokową, nie pozwala jednak na jednoznaczne stwierdzenie, że zaniechanie badania było przynajmniej jedną z przyczyn zdynamizowania procesu chorobowego i w konsekwencji śmierci O. Piorunująco szybki rozwój choroby u małego niemowlęcia wskazuje, że ryzyko zgonu było a priori bardzo wysokie, a tym samym, być może nawet natychmiastowa intensywna terapia nie dawała gwarancji uratowania życia dziecka. Biegli przeanalizowali szczegółowo czas jaki mogłaby zyskać dziewczynka, gdyby świadczenie zdrowotne zostało jej udzielone w pierwszej przychodni, a nie dopiero na oddziale szpitalnym. Nawet gdyby pediatra zbadała dziewczynkę i niezwłocznie przystąpiła do leczenia sepsy, to ze względu na fakt, iż dziewczynka byłaby zdiagnozowana w przychodni ogólnej, musiałaby zostać przewieziona do oddziału szpitalnego celem wdrożenia antybiotykoterapii. Dla stwierdzenia obecności związku przyczynowo – skutkowego wymagane jest wykazanie jego prawdopodobieństwa, tj. związku przyczynowo – skutkowego graniczącego z pewnością. Tymczasem proces chorobowy, który dotyczył niemowlęcia O., przebiegał niezwykle szybko i był obarczony wysokim ryzykiem zgonu. Można przyjąć, że wcześniejsze (ok. 1 godz.) podanie antybiotyków i zastosowanie leczenia ogólnego dawało jakąś bliżej nieokreśloną szansę uratowania życia dziecka, nie sposób jednak stwierdzić jednoznacznie, jaka byłaby to szansa. W ocenie biegłych, byłaby to szansa niewielka. W takim stanie faktyczny wyrokiem z dnia 11 maja 2021 r. Sąd Rejonowy uniewinnił lekarkę od zarzucanego jej czynu. Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 10 grudnia 2021 r. wyrok sądu I instancji utrzymał w mocy. W przedmiotowej sprawie Sąd wziął pod uwagę, okoliczności jakie podnosiła obrona, pomimo obowiązku zbadania dziecka, brak takiego badania nie przyczynił się w sposób bezpośredni lub pośredni do śmierci dziecka, gdyż ze względu na skalę choroby nie można jednoznacznie stwierdzić, czy dziewczynka przeżyłaby, gdyby postawiono diagnozę już w pierwszej przychodni.

Sprawy prawne w medycynie rzadko są zero-jedynkowe.

Jeśli potrzebujecie spokojnej, merytorycznej konsultacji, zapraszamy do kontaktu:

📩 kancelaria@prawniklekarza.pl

FacebookLinkedInEmailPrint

Strona 1 z 27

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl