Tag: lekarz Strona 1 z 2

CZY ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ ODSPRZEDANIA LEKÓW NA RECEPTĘ, NP. TOKSYNY BOTULINOWEJ PRZEZ LEKARZY?

Dziś kolejny wpis z zakresu medycyny estetycznej w typie „ku przestrodze”!

Czy zdarzyło się Wam – lekarzom, że zostaliście poproszeni o odsprzedanie leków na receptę – np. toksyny botulinowej przez kosmetyczki czy też kosmetolożki?

Jeśli tak, to wiedzcie, że taki proceder – odprzedanie leku – jest niezgodny z przepisami i możecie narazić się na odpowiedzialność.

Chcemy zwrócić Waszą uwagę, na art. 65 ustawy Prawo Farmaceutyczne, który stanowi, że:

Obrót produktami leczniczymi może być prowadzony tylko na zasadach określonych w ustawie.

Ustawa ta przewiduje natomiast, że taki obrót może być prowadzony jako: hurtowy albo detaliczny. Przy czym obrót detaliczny prowadzony jest przez apteki ogólnodostępne, punkty apteczne oraz tzw. placówki obrotu pozaaptecznego natomiast obrót hurtowy produktami leczniczymi mogą prowadzić wyłącznie hurtownie farmaceutyczne.

Ustawa nie przewiduje możliwości sprzedaży przez lekarzy produktów leczniczych.

Musicie również wiedzieć, że zakaz sprzedaży leków przez lekarzy wynika wprost z art. 46 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Zgodnie z tym przepisem:

Lekarz nie może sprzedawać produktów leczniczych, wyrobów medycznych, wyposażenia wyrobów medycznych, wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, wyposażenia wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, aktywnych wyrobów medycznych do implantacji, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych, oraz środków pomocniczych.

Wyjątkiem od tej zasady jest doraźne dostarczenie pacjentowi produktu leczniczego, wyrobu medycznego, wyposażenia wyrobu medycznego, wyrobu medycznego do diagnostyki in vitro, wyposażenia wyrobu medycznego do diagnostyki in vitro lub aktywnego wyrobu medycznego do implantacji, w związku z udzieleniem pomocy w nagłym przypadku.

Jedyną możliwością, żeby lekarz mógł prowadzić obrót lekami bez ograniczeń to założenie przez niego apteki. Pamiętać jednak należy, iż w takim przypadku zezwolenie wydaje się, jeżeli występujący przedstawi oświadczenie, iż nie wykonuje zawodu lekarza.

Tym samym wszelka praktyka odsprzedawania leków przez lekarzy w opisanym przypadku jest nielegalna. W tej sytuacji należy liczyć się co najmniej odpowiedzialnością zawodową.

FacebookLinkedInEmailPrint

CZY LEKARZ MOŻE SZKOLIĆ KOSMETOLOŻKI, CZY TEŻ NP. KOSMETYCZKI Z ZAKRESU WYKONYWANIA ZABIEGÓW ZWIĄZANYCH Z MEDYCYNĄ ESTETYCZNĄ?

Odchodzimy na chwilę od tematów związanych z Covid-19.

Dziś post z cyklu „ku przestrodze”!

Ostatnio zajmujemy się dość często zagadnieniami związanymi z medycyną „estetyczną”, która przysparza niemało prawnych problemów.

Jednym z zagadnień, do którego zostałyśmy poproszone o naszą opinię, była możliwość szkolenia przez lekarza kosmetolożek czy kosmetologów z zakresu wykonywania zabiegów, do których uprawnieni są medycy. Chodziło o zabiegi z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego, czy np. podania toksyny botulinowej.

Pominiemy tutaj wchodzenie w polemikę dlaczego zabiegi te są zastrzeżone dla medyków. Uważamy, że akurat Was, czyli medyków nie musimy przekonywać do tego, że z medycznego punktu widzenia zabiegi te powinny wykonywać osoby z odpowiednim wykształceniem – czyli wykształceniem medycznym.

Jeśli jednak ciekawią Was prawne aspekty tego wątku, dajcie prosimy znać, postaramy się przygotować wyjaśnienie w tym zakresie.

Jako zawód zaufania publicznego lekarze obwarowani są licznymi obowiązkami, czy też nakazami, których nieznajomość może doprowadzić do odpowiedzialności.

Tak też w naszej ocenie może być w opisanym powyżej przypadku, tj. szkoleniu przez lekarza osób nieuprawnionych do wykonywania zabiegów zastrzeżonych dla medyków, gdzie należy liczyć się z narażeniem na, co najmniej, odpowiedzialność zawodową.

Jednym z przepisów Kodeksu Etyki Lekarskiej, na który warto zwrócić uwagę, to art. 57 ust. 1 zdanie drugie: 

Nie wolno mu także [lekarzowi- przyp. Autora] współdziałać z osobami zajmującymi się leczeniem, a nie posiadającymi do tego uprawnień.

Zatem przekazując wiedzę z zakresu wykonywania zabiegów, które może wykonywać tylko lekarz, kosmetyczkom czy nawet kosmetolożkom może powodować odpowiedzialność lekarza z ww. artykułu.

Zwróćcie również uwagę na art. 2 ust. 1. KEL, który stanowi, że:

Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem.

Lekarz winien chronić zdrowie i życie ludzkie oraz zapobiegać chorobom. Szkolenie osób a tym samym przyzwolenie i propagowanie wykonywania zabiegów, które wymagają wiedzy i wykształcenia medycznego, przez osoby nieuprawnione z całą pewnością przeczy ww. obowiązkowi.

FacebookLinkedInEmailPrint

SZCZEPIENIA Covid-19 w ZOL

Dostajemy sporo pytań związanych z prawnymi aspektami szczepień.
Dziś omówimy jedno z nich a mianowicie jak wygląda kwestia zgody – na takie szczepienie – osób, które zostały umieszczone w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym (ZOL) orzeczeniem Sądu.

Takie pytanie otrzymałyśmy m.in. w ramach programu „Prawnik dla Lekarza” zorganizowanego przez OIL w Warszawie.

Przede wszystkim należy zacząć od tego, że samo umieszczenie danej osoby w ZOL decyzją Sądu nie oznacza, że wobec takiej osoby mogą być podejmowane świadczenia zdrowotne!

Orzeczenie sądu nie może mieć charakteru zezwolenia blankietowego. Sąd, jeśli uzna, że wobec pacjenta powinny być podejmowane interwencje medyczne winien określić ich zakres.

W przeciwnym wypadku stwarzane jest ryzyko podejmowania wobec pacjenta bezprawnych interwencji medycznych na skutek niezrozumienia istoty orzeczenia sądu.

Kwalifikacja do omawianego szczepienia łączy się z uzyskaniem zgody przez osobę, której dotyczy.

Nie ma znaczenia czy pacjent został przyjęty do ZOL już w stanie uniemożliwiającym mu świadome wyrażenie zgody, czy też brak tej świadomości wystąpił już później tj. w czasie pobytu w Zakładzie. 

Zgoda pacjenta jest to jednostronne, ODWOŁALNE oświadczenie, mocą którego wyłączona zostaje bezprawność interwencji medycznej przy jednoczesnym przejęciu przez pacjenta ryzyka zwykłych następstw związanych z udzielanym świadczeniem.

Dla skuteczności zgody pacjenta na dokonanie zabiegu medycznego istotne znaczenie ma moment jej udzielenia – powinna poprzedzać świadczenie zdrowotne. Dlatego też dla oceny prawidłowego postępowania przy kwalifikacji do szczepienia miarodajny powinien być moment wykonania szczepienia. 

Rzeczą lekarza jest ocena stanu zdrowia fizycznego i psychicznego pacjenta, który wskazuje, czy może on wyrazić zgodę w sposób świadomy.

Wyrażona przez pacjenta zgoda musi być również zgodą świadomą. NIE MOŻNA W ŻADNYM RAZIE TWIERDZIĆ, ŻE NIEWYRAŻENIE SPRZECIWU STANOWI ZGODĘ. 

Pacjent nie może być traktowany jak przedmiot rozstrzygnięć innej osoby i nie może być pozbawiony swobody decyzji dotyczącej swojego zdrowia. Nie oznacza to jednak, że w każdym wypadku lekarz ma obowiązek informowania o wszelkich możliwych skutkach zabiegu operacyjnego niezależnie od rodzaju zabiegu i prawdopodobieństwa ich wystąpienia. Sprzeciwia się temu zarówno wzgląd na ochronę chorego, jak i na ochronę lekarza.

Sąd Najwyższy w Wyroku z dnia 1 kwietnia 2004 r.
sygn. II CK 134/03

Zgodnie z art. 32 ust. 1 Ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty:

Lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta.

Powyższe jest wyrazem zapewnienia chorym autonomii prawa decydowania o wyborze metody leczenia, wynikającym z art. 47 Konstytucji, który gwarantuje każdemu obywatelowi prawo do decydowania o swoim życiu osobistym.

Od zasady wyrażania zgody bezpośrednio przez pacjenta przewidziano wyjątki:

  • Jeżeli pacjent jest małoletni (nie ukończył 18 lat) lub niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, wymagana jest zgoda jego przedstawiciela ustawowego (rodziców, opiekunów lub kuratora), a gdy pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego lub porozumienie się z nim jest niemożliwe – zgoda sądu opiekuńczego. 
  • W przypadku osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej zgodę wyraża przedstawiciel ustawowy tej osoby. Jeżeli osoba taka jest w stanie z rozeznaniem wypowiedzieć opinię w sprawie badania, konieczne jest ponadto uzyskanie zgody tej osoby. W przypadku pacjenta, który ukończył 16 lat, wymagana jest także jego zgoda. 
  • Jeżeli jednak małoletni, który ukończył 16 lat lub osoba ubezwłasnowolniona albo pacjent chory psychicznie bądź upośledzony umysłowo, lecz dysponujący dostatecznym rozeznaniem, sprzeciwia się czynnościom medycznym, poza zgodą jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo w przypadku niewyrażenia przez nich zgody wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego. Jeżeli taki pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego ani opiekuna faktycznego albo porozumienie się z tymi osobami jest niemożliwe, lekarz po przeprowadzeniu badania może przystąpić do udzielania dalszych świadczeń zdrowotnych dopiero po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego. 

Z przedstawionego przez pytającego stanu faktycznego wynikało, że osoby, które mają być poddane szczepieniu nie są ubezwłasnowolnione (przynajmniej część tych osób). Jeśli z takimi osobami porozumienie się jest niemożliwe, wymagana jest zatem zgoda sądu opiekuńczego.

Podkreślić należy, iż zabieg medyczny wykonany bez zgody pacjenta jest czynnością bezprawną, nawet gdy wykonany jest zgodnie z zasadami wiedzy medycznej. Takie zachowanie jest czynem karalnym, spenalizowanym w art. 192 KK, ściganym na wniosek pokrzywdzonego.

Zabieg medyczny wykonany bez zgody pacjenta jest czynnością bezprawną nawet wówczas, gdy wykonany jest zgodnie z zasadami wiedzy.

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 31 marca 2006 r. sygn. IACa 973/05

Informacyjnie jedynie należy wskazać, iż wykonanie zabiegu medycznego bez zgody pacjenta – wobec osoby chorej na chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób czyli z zastosowaniem przymusu bezpośredniego, dopuszcza na podstawie art. 36 ust. 1 Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2008 Nr 234, poz. 1570, t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1845).

Oczywiście obecnie mamy stan pandemii, a COVID-19 to choroba zagrażająca zdrowiu i życiu szczególnie osób starszych, ale biorąc pod uwagę, iż szczepionki na tę chorobę są dobrowolne, a przepis mówi o obowiązkowych szczepieniach, w naszej ocenie nie ma podstaw do jego zastosowania. 

FacebookLinkedInEmailPrint

Jak rząd planuje walczyć z pandemią przy “pomocy” lekarzy dentystów…

Normalnie można by zakwalifikować ten wpis do serii absurdów covidowych, ale to jest jednocześnie tak przerażające, że nie potrafimy tego sklasyfikować.😳
 
W projekcie poselskim z dnia 17.11.2020 r. do ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych, zaproponowano zmianę w stosunku do zakresu udzielanych przez lekarzy dentystów świadczeń medycznych.
 
Obecnie lekarze dentyści udzielają świadczeń, ale jedynie w zakresie chorób zębów, jamy ustnej, części twarzowej czaszki oraz okolic przyległych.
 
Proponowane zmiany wskazują, iż w sytuacji ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii lekarz dentysta będzie mógł udzielać świadczeń zdrowotnych które przysługują jedynie lekarzom ❗️❗️❗️
 
Co więcej będzie mógł je wykonywać za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączność ❗️❗️❗️
 
Jest to pomysł wyjątkowo chybiony.
 
Należy mieć na uwadze, że lekarze i lekarze dentyści mają odmienny zakres obowiązków.
 
Wynika to – poza oczywistymi dla każdego z nas odrębnościami – z w faktu, iż program kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów jest zupełnie inny i już na etapie studiów odbywa się na innych wydziałach.
Co więcej lekarz dentysta nie może odbywać specjalizacji dedykowanych lekarzom i odwrotnie. Trudno więc sobie wyobrazić, że lekarze dentyści zostaną skierowani np. decyzją wojewody do leczenia „zwykłych infekcji” czy bardziej skomplikowanych schorzeń w tym Covidu.
 
A chyba taki pomysł przyświecał projektodawcy.
 
Absurdalność tego pomysłu dostrzegają również chyba sami projektodawcy, gdyż w uzasadnieniu projektu ustawy w ogóle pominęli wyjaśnienie tej kwestii.
 
To coś niebywałego, szczególnie wobec faktu, że – jak domniemujemy w ocenie ustawodawcy -odpowiedzialność lekarzy dentystów w zakresie chorób innych niż twarzoczaszki ma być taka sama jak lekarzy❓❓❓
 
W naszej ocenie walka z pandemią przy pomocy nieprzemyślanych i nierealnych pomysłów jest tylko przekłamywaniem rzeczywistości i zaciemnianiem faktycznego obrazu w ochronie zdrowia.
FacebookLinkedInEmailPrint

Strona 1 z 2

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl