Autor: Karolina Podsiadły Strona 1 z 23

Różnice między stanem epidemii a stanem zagrożenia epidemicznego

W ubiegły piątek Minister Zdrowia Adam Niedzielski poinformował o zniesieniu stanu epidemii z dniem 16-go maja i jednocześnie zapowiedział wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego, który potrwa przynajmniej do września.

Co to właściwie oznacza? Jakie są różnice między stanem epidemii a stanem zagrożenia epidemicznego?

Musicie wiedzieć, że art. 2 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi rozróżnia te dwa pojęcia i wskazuje, że:

  • Stan epidemii – to sytuacja prawna wprowadzona na danym obszarze w związku z wystąpieniem epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań przeciwepidemicznych i zapobiegawczych dla zminimalizowania skutków epidemii;
  • Stan zagrożenia epidemicznego – to sytuacja prawna wprowadzona na danym obszarze w związku z ryzykiem wystąpienia epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań zapobiegawczych.

Co to w praktyce oznacza? Czy w jakiś sposób ta zmiana wpływa na nasze prawa i obowiązki?

Odpowiedź być może Was zaskoczy – różnica między tymi dwoma stanami nie jest znacząca i raczej jej nie odczujecie. Dlaczego? Tylko nieliczne przepisy w specustawie dotyczą jedynie stanu epidemii, a większość restrykcji jest tożsama dla tych dwóch stanów. Przykładowo:

  1. czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się,
  2.  zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności,
  3.  obowiązek przeprowadzenia szczepień ochronnych,
  4. nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach

znajduje zastosowanie zarówno w przypadku stanu epidemii, jak i stanu zagrożenia epidemicznego (art. 46 ust. 4 ustawy o zapobieganiu […]).

Mając na uwadze powyższe, pamiętajcie, że odwołanie stanu epidemii wcale nie oznacza zniesienia nakazów zakrywania ust i nosa w aptekach czy też podmiotach leczniczych. 

Zmiany dla lekarzy?

Dopóki trwać będzie stan zagrożenia epidemicznego, to większość przepisów obowiązujących w trakcie stanu epidemii, będzie dalej działać. Jednak musicie mieć na uwadze, że jeśli zostaną odwołane oba stany, to będzie to oznaczało dla Was szereg zmian (np. w związku ze skierowaniem do pracy przy zwalczaniu epidemii) – o czym przygotujemy osobny post.

A co z pracą zdalną?

Odpowiedź na to pytanie znajduje się w ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Specustawa wskazuje, iż polecenie wykonywania pracy zdalnej jest legalne w obu stanach.

Sąd Najwyższy w Postanowieniu z dnia 6 kwietnia 2020 r., (sygn. I NSW 12/20) podkreślił, iż:

Oba stany mają na celu przede wszystkim zapewnienie ochrony wartości nadrzędnych, tj. życia, zdrowia i bezpieczeństwa sanitarnego obywateli. Z oczywistych względów wpływa to na jednoczesne ograniczenie korzystania z niektórych uprawnień obywatelskich (jak np. prawa do swobodnego poruszania się), przez co w dalszej kolejności może dojść (aczkolwiek wcale nie musi) do ograniczenia dalszych praw, w tym przykładowo – praw wyborczych”.

            W praktyce znaczące „zmiany” odczujemy dopiero w momencie odwołania stanu zagrożenia epidemicznego (czyli kolejnego etapu, po odwołaniu stanu epidemii). W związku z tym po odwołaniu obu stanów nielegalne stanie się nakładanie restrykcji czy też innego rodzaju ograniczeń, które funkcjonowały w „covidowej” rzeczywistości. Podkreślenia wymaga fakt, iż zniesienie stanu epidemii może wywrzeć skutki w innych obszarach niż prawo – np. w przypadku księgowości.

Czy – według Was – odwołanie stanu epidemii jest zasadne?

Czy uważacie, że to pierwszy krok do odwołania stanu zagrożenia epidemicznego, a tym samym formalnego „końca” COVID-19 w Polsce? Czy z kolei jest to jedynie „opcja awaryjna”, aby niebawem bezproblemowo przywrócić stan epidemii?

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Obowiązek szczepień ochronnych u dzieci według programu szczepień ochronnych

W dniu 9 marca 2022 zapadł bardzo ciekawy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (Wyrok NSA z 9.03.2022 r., II OSK 769/19) traktujący o zasadności szczepień ochronnych u dzieci.

Wyrok ten potwierdza m.in., iż obowiązek poddania się szczepieniu ochronnemu przez dziecko nie narusza przepisów Konstytucji ani innych przepisów prawa powszechnie obowiązującego.

Cała historia ma swój początek w związku nałożeniem przez Wojewodę na matkę małoletniego dziecka kary grzywny w wysokości 500 zł ze względu na fakt, iż nie stawiała się z dzieckiem na badanie kwalifikacyjne i szczepienie w podmiocie leczniczym. Matka dziecka nie dostarczyła lekarskiego zaświadczenia potwierdzającego czasowe lub stałe przeciwwskazanie do realizacji powyższych szczepień u dziecka. Dziecko nie otrzymało w efekcie zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych (PSO) szczepionki. Matka uważała, iż została niesłusznie ukarana a sprawa znalazł swój finał, aż w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrując przedmiotową podkreślił, że:

➡️ osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej są obowiązane na zasadach określonych w ustawie do poddawania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym w ramach Narodowego Programu Szczepień Ochronnych [art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (dalej: u.z.z.z.)]

➡️ Minister Zdrowia wydał „rozporządzenie w sprawie wykazu”, w którym ustalił wykaz (zakres) obowiązkowych szczepień ochronnych, ze wskazaniem, kto i w jakich sytuacjach podlega szczepieniu ochronnemu przeciw konkretnej chorobie, w tym – jeśli chodzi o dzieci – w jakim okresie ich życia.

➡️ dzieci są obowiązane do poddawania się szczepieniom ochronnym przeciw chorobom zakaźnym zwanym dalej „obowiązkowymi szczepieniami ochronnymi” (art. 17 ust. 1 u.z.z.z.,)

Z tych wszystkich przepisów można wyinterpretować normę prawną, która ustanawia prawną powinność poddania dziecka szczepieniu ochronnemu.

Obowiązek poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym wynika z mocy przepisów ustawowych. Wykonanie tego obowiązku – czyli poddania się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu z mocy prawa zabezpieczone jest przymusem administracyjnym oraz odpowiedzialnością regulowaną przepisami Kodeksu wykroczeń.

Jego niedochowanie aktualizuje obowiązek wszczęcia postępowania egzekucyjnego, którego rezultatem będzie przymusowe dochodzenie poddania dziecka szczepieniu ochronnemu. Stąd też zostało wydane postanowienie Wojewody o nałożeniu kary grzywny.

Sąd podkreślił, że poddanie się lekarskiemu badaniu kwalifikacyjnemu jest elementem obowiązku szczepienia ochronnego.

Tylko w trybie lekarskiego badania kwalifikacyjnego następuje określenie czy nie występują przeszkody w stanie zdrowia osoby objętej obowiązkiem szczepienia, które wykluczają jego wykonanie. Zatem to nie rodzin samodzielnie decyduje czy dziecko może zostać poddane szczepieniu czy też nie, a lekarz.

Niepoddanie się badaniu kwalifikacyjnemu jest równoznaczne z niewykonaniem obowiązku poddania się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu.

Sąd podkreślił, że:
  • władze publiczne mają obowiązek zwalczania chorób epidemicznych oraz zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska ( art. 68 ust. 4 Konstytucji RP) – powyższy obowiązek nie pozostaje w sprzeczności z poszanowaniem życia prywatnego i rodzinnego jednostki również przewidziany w Konstytucji RP.

Przecież bowiem to do podstawowych wartości zapisanych w Konstytucji RP należy ochrona zdrowia (art. 68 ust. 1 Konstytucji RP).

  • Na organach państwa ciąży obowiązek stosowania takich środków prawnych dla gwarancji ochrony zdrowia, a w to wchodzi obowiązek zapobiegania chorobom przez określenie obowiązków jednostki, w tym obowiązku poddania się szczepieniom ochronnym.
  • Sąd podkreślił, że w myśl art. 83 Konstytucji RP, każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

Zachęcamy Was do zapoznania się ze szczegółowym uzasadnieniem wyroku – choć ostrzegamy jest mocno „prawnie” napisany .

 

FacebookLinkedInEmailPrint

ZASADY WYPISYWANIA RECEPT DLA UKRAIŃCÓW

Nasz wpis dotyczący wypisywania recept dla osób o statusie uchodźcy cieszył się wśród Was dużym zainteresowaniem – LINK do wpisu.

Niemniej w międzyczasie- zgodnie z zapowiedziami – rząd wprowadził nowe przepisy, które pozwalają na udzielanie świadczeń zdrowotnych – w tym wypisywaniem recept – osobom, które nie muszą mieć statusu uchodźcy.

Dziś przygotowałyśmy dla Was zasady wypisywania recept dla Ukraińców. Zatem prawo do refundowanych recept i wyrobów medycznych w oparciu o przepisy specustawy posiadają:

  • obywatele Ukrainy, którzy bezpośrednio przekroczyli granicę polsko-ukraińską,
  • nieposiadający obywatelstwa ukraińskiego małżonkowie obywateli Ukrainy, którzy bezpośrednio przekroczyli granicę polsko-ukraińską,
  • obywatele Ukrainy z Kartą Polaka (nie musieli przekroczyć bezpośrednio granicy Polski z Ukrainą),
  • członkowie najbliższej rodziny obywatela Ukrainy z Kartą Polaka,

– którzy wjechali do Polski od 24 lutego 2022 roku.

Dokumenty na podstawie, których potwierdza się prawo do świadczeń oraz tożsamość osoby uprawnionej na mocy specustawy to:
  • paszport obywatela Ukrainy ze stemplem Straży Granicznej RP,
  • zaświadczenie wydane przez Straż Graniczną RP,
  • dowód osobisty,
  • prawo jazdy,
  • akt małżeństwa,
  • akt urodzenia,
  • inny dokument poświadczający status ukraińskiego obywatelstwa, przekroczenie granicy, miejsce przekroczenia granicy; status małżonka obywatela Ukrainy, pokrewieństwo w przypadku najbliższej rodziny obywatela Ukrainy z Kartą Polaka.
Natomiast po wejściu w życie specustawy (od 12 marca 2022 roku) tożsamość osoby uprawnionej dodatkowo weryfikuje się na podstawie:
  • specjalnego numeru PESEL nadawanego obywatelom Ukrainy,
  • e-dokumentu (osoby pełnoletnie, które zarejestrują się w gminie i zostanie nadany im numer PESEL oraz założą profil zaufany, mogą aktywować e-dokument poświadczający status osoby uprawnionej),
  • wydruku potwierdzającego utworzenie profilu zaufanego osoby uprawnionej (zawiera: imię i nazwisko, numer PESEL).
Aby zaordynować lek przez wypisanie recepty należy zweryfikować uprawnienie pacjenta i odnotować to uprawnienie w dokumentacji medycznej.

Zasady wystawiania recept są tożsame do zasad dla obywateli UE z prawem do świadczeń z zastrzeżeniem identyfikatora, który przyjmie wartość zależną od dokumentu, którym osoba uprawniona z mocy specustawy będzie się legitymowała.

Recepta refundowana dla dziecka nieposiadającego dokumentu tożsamości może być wystawiona w przypadku, gdy możliwe jest wskazanie opiekuna, który spełnia warunki dot. rodzajów dokumentów potwierdzających tożsamość. 

WAŻNE! Recepta wystawiona dla osoby uprawnionej na podstawie specustawy musi zawierać kod IN.

Osoba uprawniona z mocy specustawy, która nie ma nadanego specjalnego numeru PESEL, której receptę elektroniczną wystawia osoba uprawniona w Polsce, powinna otrzymać wydruk informacyjny z naniesionym kluczem dostępu dodatkowo przedstawionym w postaci kodu kreskowego, który pozwoli osobie realizującej receptę na odczytanie recepty z elektronicznej platformy SIM (P1).

Realizacja recept wystawionych z kodem IN dla osób uprawnionych z mocy specustawy odbywa się analogicznie, jak w przypadku obywateli UE z prawem do świadczeń, z zastrzeżeniem braku obowiązku posiadania karty EKUZ lub poświadczenia NFZ.

Nie ma potrzeby kopiowania/skanowania dokumentu potwierdzającego uprawnienia.

Mamy nadzieję, że zasady wypisywania recept dla Ukraińców są teraz dla Was jasne. Pozdrawiamy!

 

FacebookLinkedInEmailPrint

CZY PRZY UDZIELANIU ŚWIADCZEŃ ZDROWOTNYCH UKRAIŃCOM POWINIEN OBECNY BYĆ TŁUMACZ❓

W temacie udzielania Ukraińcom świadczeń zdrowotnych w obecności tłumacza jest wiele głosów i podzielonych zdań:

 – „Ja słyszałam, że musi być tłumacz przysięgły.”

– „Ja, uważam, że jesteśmy w Polsce a językiem urzędowym w naszym kraju jest język polski.”

– „Nie jestem w stanie udzielić pomocy medycznej Ukraińcowi, bo nie rozumiem, co pacjent do mnie mówi.”

Jak wiecie, zgodnie z prawem polskim osoby, które uciekły przed wojną w Ukrainie, co do zasady mogą korzystać ze świadczeń zdrowotnych na tych samych zasadach, co obywatel polski.  TUTAJ możecie zapoznać się wpisem na ten temat.

Zacznijmy od tego, że tak jak w przypadku każdego pacjenta, należy przestrzegać jego praw wynikających z Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Jeśli prześledzicie przepisy ww. aktu nie dostrzeżecie żadnego, który mówi o tym, w jakim języku należy porozumiewać się z pacjentem. Nie ma też takiego przepisu, który narzucałby dany język do komunikacji.

Analiza choćby tylko kilku wybranych przepisów wskazuje na to, iż nie jest możliwe udzielenie świadczenia zdrowotnego bez wzajemnego zrozumienia się lekarza z pacjentem.

Otóż:

✅ Pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej (art. 6 ust. 1)

✅ Pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody, po uzyskaniu informacji w zakresie określonym w art. 9.(art 16)

✅ Pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia (art. 9) – jako lekarz zobowiązany jesteś do przekazania zrozumiałej dla konkretnego pacjenta, informacji o postawionej diagnozie, proponowanych metodach leczenia, wynikach leczenia oraz rokowaniu.

✅ Lekarz ma również obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością (art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty).

Zestawienie choćby tych kilku przepisów wskazuje, iż nie jest możliwe sprostanie im, jeśli pacjent i lekarz nie będą się rozumieli.

Pomimo największych chęci udzielenia świadczenia zdrowotnego może ono – w sytuacji bariery językowej – przynieść więcej szkody niż pożytku❗️

Prosty przykład: lekarz uważa, że potrzebne jest wdrożenie antybiotyku – niemniej bez podstawowego wywiadu nie będzie wiedział, czy pacjent jest uczulony na jakiś składnik leku, który chciałby mu przepisać.

Czy można uznać zatem, że w każdym podmiocie wykonującym działalność leczniczą obowiązkowo powinien znaleźć się lekarz znający język ukraiński lub tłumacz❓

Przepisy nie precyzują kwestii postępowania lekarza w przypadku braku możliwości porozumienia się z pacjentem, który jest obcokrajowcem.

W naszej ocenie tłumacz na pewno powinien znaleźć się (choć nie ma takiego obowiązku), w podmiotach, które udzielają świadczeń zdrowotnych gwarantowanych – czyli w ramach NFZ.

Skoro nowa specustawa zapewnia, że Ukraińcy mają prawo do świadczeń zdrowotnych w Polsce na zasadach przysługujących osobom ubezpieczonym – uznać należy, że publiczne podmioty medyczne winny zadbać o właściwą komunikację z pacjentem – a tym samym zapewnić osoby, które władają językiem ukraińskim.

Wiedzcie, że jeśli będziecie korzystali z pomocy tłumacza, pacjent winien wyrazić na jego obecność zgodę❗️

Odnośnie placówek prywatnych – jeśli zdecydujecie się na udzielanie świadczeń zdrowotnych Ukraińcom wówczas również powinniście zadbać o właściwą komunikacje z pacjentem.

Pamiętajcie, że w placówkach prywatnych macie też prawo nie podjąć leczenia pacjenta.

Wyjątkiem jest sytuacja, gdy zwłoka w udzieleniu pomocy mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia (art. 30 Ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty).

Jeśli nie znacie języka ukraińskiego warto rozważyć kwestie podjęcia leczenia takich pacjentów biorąc pod uwagę fakt, że brak wzajemnego zrozumienia się może spowodować, iż  świadczenie zdrowotne nie będzie udzielone z należytą starannością.

Ponadto, w sytuacji podjęcia się leczenia i wystąpienia błędu medycznego powstałego na skutek braku porozumienia się, odpowiedzialność będzie, co do zasady, spoczywała na Was.

Zgodnie z art. 38 ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty:

  1. Lekarz może nie podjąć lub odstąpić od leczenia pacjenta, o ile nie zachodzi przypadek, o którym mowa w art. 30, z zastrzeżeniem ust. 3.
  2. W przypadku odstąpienia od leczenia, lekarz ma obowiązek dostatecznie wcześnie uprzedzić o tym pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego bądź opiekuna faktycznego i wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym.
  3. Jeżeli lekarz wykonuje swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby, może nie podjąć lub odstąpić od leczenia, jeżeli istnieją poważne ku temu powody, po uzyskaniu zgody swojego przełożonego.
  4. W przypadku odstąpienia od leczenia lekarz ma obowiązek uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej.

Doskonale wiemy, że większość z Was chce pomóc nowym pacjentom z Ukrainy.

Rozumiemy i popieramy to w pełni. Niemniej jako „Prawnik Lekarza” informujemy Was o przepisach – oddzielając nasze prywatne zapatrywania.

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Strona 1 z 23

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl