Tag: odszkodowanie

Analiza przypadku #8

Stan faktyczny

W dniu 08.03.2017 r. u Pana A. wykonano badanie MR odcinka lędźwiowego kręgosłupa. W MRI stwierdzono prawoboczną przepuklinę L5/L6 (dodatkowy kręg przejściowy L6). 

W dniu 18.03.2017 r. Pacjent rozpoczął leczenie w Poradni Neurochirurgicznej X. Powodem leczenia były dolegliwości bólowe ze strony kręgosłupa L/S. Stwierdzono klinicznie dodatni objaw Lasegue’a po prawej, po lewej ujemny, zginacze stopy prawidłowe. Zlecono RTG kręgosłupa L/S. 

W dniu 21.03.2017 r. Pacjent zgłosił się do Izby Przyjęć Szpitala Klinicznego w X. Powodem zgłoszenia były dolegliwości bólowe kręgosłupa L/S z promieniowaniem do kończyny dolnej prawej o dużym nasileniu. W rezultacie wykonano RTG kręgosłupa L/S. Po zastosowaniu leczenia zachowawczego, Roszczącego skierowano do leczenia neurochirurgicznego. 

W dniu 09.04.2017 r. Pan A. odbył wizytę w Poradni Neurochirurgicznej w X. Skontrolowano wynik RTG L/S i skierowano Pacjenta do leczenia operacyjnego.

W okresie 08.05. – 15.05.2017 r. Pacjent przebywał w Szpitalu. 

W dniu 13.05.2017 r. wykonano zabieg operacyjny – endoskopową intralaminarną nukleotomię L5-L6 prawostronną. Operację przeprowadził dr Z. 

Po wykonanym zabiegu dolegliwości bólowe nie ustąpiły. Co więcej, pojawiły się dodatkowo zaburzenia czucia oraz zaburzenia zwieraczowe. W dniu 15.05.2017 r. Pacjent został wypisany do domu. Tego samego dnia został przyjęty do Oddziału Neurochirurgii Szpitala Specjalistycznego w X. Powodem była przepuklina L5/L6, zespół ogona końskiego, przebyta nukleotomia intralaminarna L5/L6 po stronie prawej, lumbalizacja S1. W trakcie pobytu, w dniu przyjęcia, wykonano CT kręgosłupa L/S. Badanie wykazało obecność dużej przepukliny podwięzadłowej prawie całkowicie zamykającej światło kanału kręgowego. 

Po zbadaniu, chorego operowano, wykonując operację przepukliny L5/L6 metodą otwartą.

Po zabiegu operacyjnym objawy neurologiczne nieco zmniejszyły się, ale nadal były obecne. W dniu 25.05.2017 r. Pan A. został wypisany do domu. 

Stanowisko Pełnomocnika Pana A.

W okresie 05.06.2017 – 05.07.2017 r. Roszczący przebywał na Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej. Po zastosowanej rehabilitacji uzyskano poprawę stanu klinicznego. Kolejne badanie MRI, wykonano w dniu 09.08.2017 r., które wykazało skutecznie usuniętą przepuklinę, bez cech ucisku struktur nerwowych. W dniu 14.10.2017 r. wykonano natomiast badanie EMG, które wykazało cechy ucisku korzeni rdzeniowych L/S dotyczące bardziej nerwów piszczelowych, p>=l.

Pełnomocnik Pana A. zarzucił przeprowadzającemu zabieg lekarzowi, iż dopuścił się błędu w sztuce lekarskiej polegającego na nieprawidłowo przeprowadzonym zabiegu endoskopowej nukleotomii u Pacjenta w dniu 13.05.2017 r. 

W związku z powyższym wniósł o zapłatę zadośćuczynienia w wysokości 50.000,00 zł oraz odszkodowania w wysokości 8.700,00 zł, na którą złożyły się koszty związane z zabiegiem operacyjnym i trwającym leczeniem. 

W celu ustalenia, czy w omawianym stanie faktycznym doszło do popełnienia błędu medycznego przez dr. Z. powołano biegłego – specjalistę z zakresu chirurgii ogólnej i ortopedii. 

Opinia biegłego

Na podstawie przedłożonej dokumentacji medycznej i złożonych wyjaśnień stron, lekarz orzecznik potwierdził, iż po zabiegu u Pacjenta wystąpiły zaburzenia neurologiczne. Niemniej, Pan A. został poinformowany o możliwości zaistnienia tego typu sytuacji, jak również o możliwości wystąpienia konieczności reoperacji. Wszystko to zostało ujęte w zgodzie na zabieg operacyjny, z którą się zapoznał i potwierdził własnoręcznym podpisem. 

Zaistniała sytuacja nie wynika z nieprawidłowego leczenia, tylko jest jego powikłaniem. Podczas operacji dyskopatii lędźwiowej w części przypadków dochodzi do przemieszczenia materiału przepukliny do światła kanału kręgowego, jak również do powstania krwiaka okolicy operowanej i objawów uciskowych. Z tego typu sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku. Rozpoznanie powikłania postawiono bezpośrednio po jego wystąpieniu. Zastosowano leczenie operacyjne otwarte, które jest postępowaniem z wyboru i usunięto materiał przepuklinowy. Świadczy o tym wynik MRI z 09.08.2017 r., gdzie nie ma zmian powodujących ucisk struktur nerwowych. Podjęto też szybkie leczenie rehabilitacyjne. Niestety, tego typu powikłania mogą powodować występowanie utrwalonych zmian neurologicznych.

Błąd w sztuce?

W ocenie biegłego nie było podstaw, aby stwierdzić, że popełniono błąd w sztuce podczas leczenia operacyjnego pacjenta. Zarówno zabieg pierwszy, jak i drugi były poprawne. 

Wobec powyższego, nie uznano odpowiedzialności dr. Z. i odmówiono przyznania jakichkolwiek świadczeń.

FacebookLinkedInEmailPrint

Analiza przypadku #6

Stan faktyczny

Pani M.W. w lipcu 2008 r. zaszła w pierwszą ciążę. Zdecydowała się na prowadzenie jej w prywatnym gabinecie lekarza ginekologa położnika K.L. W okresie ciąży Pani M.W. była czterokrotnie hospitalizowana. Głównie z powodu objawów skracania szyjki macicy, niedokrwistości dużego stopnia i kolki nerkowej, wzmożonym napięciem macicy oraz znacznie skróconą częścią pochwową, a także anemią.

W dniu 08.03.2009 r. o godz. 7.15 kobiecie zaczęły odchodzić wody płodowe i rozpoczęła się akcja porodowa. Po konsultacji telefonicznej z lekarzem prowadzącym ciążę – Pani M.W. udała się do SPZOZ Szpital w R., gdzie przyjęto ją o godz. 8.40 z sączącymi się wodami płodowymi. 

Na izbie przyjęć kobieta została poddana badaniu KTG. Po godz. 9.51 wykonano zdjęcie główki w badaniu USG. Pacjentka czuła silne skurcze, ale nie odczuwała ruchów dziecka. Po badaniu około godz. 13.00 cofnięto pacjentkę z sali porodowej. Ok. godz. 16.30 w badaniu per vaginam stwierdzono ujście na 3 cm, główkę przypartą od wchodu, skurcze regularne co 6-7 min. O godz. 17.40 pacjentkę przeniesiono na salę porodową. Dyżur pełnił wówczas lek. med. W.Z. posiadający specjalizację I stopnia. Pacjentce zaczęto w pompie podawać oksytocynę, aby ustabilizować regularność skurczów macicy. O godz. 18.00 stwierdzono „ujście rozwarte na 3 cm, część pochwowa zgładzona, główka przyparta od wchodu, sączące czyste wody płodowe. ASP 140/min. skurcze regularne z wchłanianiem kroplówki naskurczowej”. 

Na sali porodowej Panią M.W. poddano trzykrotnie badaniu KTG z aparatu, który drukował wyniki z numerem początkowym 30 o godz. 13.00. 17.40. i 20.15.

Wyniki badania KTG nr 307640-307646 z godz. 13.10 i nr 303647-307653 z godziny 17.40 mieściły się w granicach normy. Analizował je według podpisu na badaniach lek. W.Z. Dyżurujący lekarz poinformował wówczas lek. K.L. o przebiegu porodu. Jako, że doktor K.L. miał podpisany kontrakt ze Szpitalem w R., poinformował że przyjdzie do szpitala. W szpitalu zjawił się około godz. 19.00, a następnie przejął prowadzenie porodu drogą naturalną. O godz. 20.05 pacjentce podano znieczulenie zewnątrzoponowe, ponieważ pojawiły się bardzo bolesne skurcze przy 4 cm rozwarciu. 

Kolejne wyniki badań KTG

Wynik badania KTG z godz. 20.18-20.41 wskazywał na patologię porodu, tj. 4 deceleracje późne z amplitudą oscylacji milczącą. Po tym badaniu pacjentka nie była poddawana już KTG. Nie prowadzono stałego monitoringu na KTG, mimo patologii w wyniku badania z godz. 20.15. Tętno dziecka osłuchiwano ręcznie po każdym skurczu, nie odnotowując żadnych nieprawidłowości i deceleracji. Poród zakończył się o godz. 21.45. Dziecko urodziło się w 34 tygodniu ciąży w zamartwicy bladej. Dziewczynka była wiotka z pojedynczą akcją serca i z wagą 2.030 g. W 1 min życia otrzymała 5 punktów w skali Apgar, a po 5 minutach uzyskała 8 pkt w tej skali.

Po narodzinach była cała sina i nie wydawała żadnych dźwięków. Małoletnia została poddana masażowi serca, jak również wentylacji maską AMbu. Po masażu serca akcja serca wróciła do normy. Oddech dziecka opisano jako stękający. W związku ze stwierdzoną przez pediatrę zamartwicą, dziewczynka została umieszczona w otwartym inkubatorze pod stałym dopływem tlenu. Wyniki gazometrii mieściły się w normie, podobnie jak inne wyniki przeprowadzonych badań. Z uwagi na stabilny stan dziecka, po konsultacji z matką, ordynator pediatrii zdecydował o niewysyłaniu dziecka do szpitala o wyższym stopniu referencyjności.

Małoletnia opuściła szpital w dniu 23.03.2009 r. w 12 dobie życia. Po wyjściu ze szpitala i przeprowadzeniu głębszej diagnostyki u Małoletniej, stwierdzono porażenie spastyczne czterokończynowe.

Stanowisko Pełnomocnika Poszkodowanej

W związku z powyższym Pełnomocnik przedstawicieli ustawowych dziecka złożył pozew do Sądu Okręgowego przeciwko Szpitalowi w R. Uwzględnił w nim, m.in. ustalenie odpowiedzialności szpitala względem Małoletniej za skutki zdarzenia z dnia 08.03.2009 r. Sąd Okręgowy w wyroku uznał odpowiedzialność pozwanego Szpitala. W uzasadnieniu oparł się o opinię biegłych, zgodnie z którą lekarze, zatrudnieni w pozwanym szpitalu, dopuścili się uchybień podczas porodu Małoletniej w dniu 08.03.2009 r. Nie przeprowadzono  bowiem, po wystąpieniu nieprawidłowości w zapisie KTG z godz. 20:18, cesarskiego cięcia.

Rozwiązanie ciąży w ten sposób ograniczyłoby – zdaniem Sądu – powikłania poporodowe u Dziewczynki związane z niedotlenieniem mózgu, który obecnie skutkuje porażeniem spastycznym czterokończynowym.

Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, iż podczas porodu Małoletniej doszło do nieprawidłowości polegającej na podjętej przez lekarza prowadzącego – dr K. L. decyzji o kontynuowaniu porodu drogą naturalną. Warto podkreślić, że miało to miejsce mimo wskazań związanych z wystąpieniem deceleracji późnych i zmiennych w zapisie KTG do zakończenia porodu, drogą cesarskiego cięcia. Niedotlenienie, którego wynikiem był wylew do mózgu Małoletniej oraz następcze mózgowe porażenie dziecięce mogło także wynikać z przebiegu porodu, który zgodnie z wnioskami biegłych był prowadzony nieprawidłowo. Matka dziewczynki, mimo wystąpienia nieprawidłowości czynności serca płodu, nie miała monitorowania na KTG przez cały czas porodu, a nadto zaniechano w konkretnym momencie pojawiania się deceleracji rozwiązania porodu.

Zdaniem sądu postępowanie lekarzy ze szpitala w R., na których ciążyła odpowiedzialność za prawidłowy przebieg porodu uznano za bezprawne, a zarazem zawinione. 

Chociaż Pełnomocnik Szpitala w R. złożył do Sądu Apelacyjnego apelację od Wyroku Sądu Okręgowego, Sąd Apelacyjny oddalił ją podtrzymując ustalenia i wyrok Sądu Okręgowego. 

Pewnie jesteście ciekawi jakie świadczenie zasądził sąd?

Otóż, Sąd przyznał na rzecz Małoletniej 800.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia, 87.712,94 zł tytułem odszkodowania, 121.658,68 zł z tytułu skapitalizowanej renty oraz miesięczną rentę w wysokości 3.376,63 zł.

FacebookLinkedInEmailPrint

Analiza przypadku #3

Przeczytaj dzisiejszą Analizę przypadku, przygotowaną specjalnie dla lekarzy ortopedów.

Stan faktyczny

Pani R. w 2004 r. przeszła operację zespolenia więzozrostu strzałkowo- piszczelowego pętlą drutu w NZOZ w K.

Po wygojeniu uszkodzenia więzozrostu strzałkowo-piszczelowego lewego, w 2005 r. przyjęto ją na Oddział Chirurgii Urazowej SP ZOZ w S. celem usunięcia zespolenia (pętli drutu) więzozrostu strzałkowo-piszczelowego lewego. Po otrzymaniu zgody od Pacjentki została wykonana operacja. Zabieg przeprowadził specjalista ortopeda i traumatolog lek. K.

Z dokumentacji medycznej wynika, iż zabieg i okres pooperacyjny przebiegł bez powikłań. Tego samego dnia Pacjentka została wypisana do domu z zaleceniem kontroli w Poradni Ortopedycznej w celu zdjęcia szwów.

W 2017 r.badanie rtg stawu skokowego wykazało obecność pętli drucianej.

Stanowisko pełnomocnika

Wobec powyższego Pełnomocnik Pani R. złożył w stosunku do SP ZOZ roszczenie w wysokości 50.000,00 zł z tytułu zadośćuczynienia w związku z przedłużeniem cierpień oraz naruszeniem prawa pacjentki do otrzymania świadczenia medycznego udzielanego z należytą starannością. Wyjaśnił przy tym, że Roszcząca przez wiele lat odczuwała dyskomfort oraz okresowe bóle w miejscu operacji. To właśnie z powodu przewlekłego już bólu w okolicy stawu skokowego lewej nogi, zgłosiła się do lekarza, który zalecił wykonanie zdjęcia rtg. W ocenie Pełnomocnika Pani R. nie tylko nie usunięto materiału, ale również okaleczono Pacjentkę.

Przedstawiciele placówki medycznej wyjaśnili, iż podczas wykonywania zabiegu operacyjnego w 2005 r.usunięto jedynie wyczuwalną podskórnie pętlę drutu, natomiast pozostała część drutu pozostała. Wynika to z faktu, iż drut miał poprzerywaną ciągłość. Tak się dzieje, kiedy dochodzi do dynamizacji zespolenia i zespolenie nie wytrzymuje obciążeń, a w rezultacie uszkadza się. Usuwanie poprzerywanego drutu z kości jest zabiegiem trudnym. Może nieść za sobą także znaczące powikłania. W ocenie placówki, dolegliwości Pani R. wynikają nie z obecności metalu w kości piszczelowej i strzałkowej, ale z przebytego urazu stawu skokowego lewego i jego następstw.

 

Opinia biegłego

W sprawie wypowiadał się biegły, który uznał, iż w niniejszym stanie faktycznym nie doszło do popełnienia błędu o charakterze medycznym. Opiniujący, na podstawie dostępnej dokumentacji medycznej wskazał, iż typową cechą zespolenia za pomocą pętli drutu jest możliwość pęknięcia drutu wraz z postępem gojenia uszkodzeń układu szkieletowego i zwiększenia ruchomości stawu oraz obciążania kończyny. W wielu przypadkach usuwania tego rodzaju zespolenia nie jest możliwe całkowite usunięcie materiału zespalającego. Lekarz operujący staje wtedy przed dylematem, czy kontynuować zabieg za wszelką cenę, np. z koniecznością rozległego preparowania tkanek miękkich i/lub koniecznością dłutowania kości a w konsekwencji pogłębienia dysfunkcji kończyny. Może również pozostawić część zespolenia, przy świadomości, że współcześnie stosowane materiały do zespolenia nie powodują odczynu tkanek i w pewnych przypadkach są świadomie pozostawiane do końca życia pacjenta. 

 

Stanowisko Ubezpieczyciela

W wielu przypadkach lekarz, który usuwa pętle drutu, nie ma nawet świadomości, że część drutu pozostaje w tkankach. Niemożliwe jest bowiem dokładne porównanie długości drutu ocenianego na zdjęciu rentgenowskim z drutem usuniętym. W takich przypadkach stwierdza się to zazwyczaj przypadkowo, nawet w odległym czasie, po wykonaniu kolejnego zdjęcia rtg.

W tym stanie rzeczy odmówiono wypłaty świadczenia na rzecz Pani R.

FacebookLinkedInEmailPrint

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl