Tag: orzecznictwo

Ważne dla lekarza orzeczenia 2019 r. – cz. 2

Zgodnie z obietnicą kontynuujemy naszą analizę ciekawych orzeczeń związanych z błędami medycznymi, które zostały wydane przez sądy w 2019 r.

Zacznijmy od pewnej sprawy karnej.

Jedna z Pań przez blisko półtora roku była pacjentką lekarza ginekologa w ramach jego prywatnej praktyki. W tym czasie zalecił pacjentce wykonanie cytologii. Wynik badania wskazywał na dysplazję w zakresie nabłonków szyjki macicy, których obraz cytologiczny odpowiadał grupie III wg Papanicolau. Pomimo tego, lekarz nie zalecił dalszych działań weryfikacyjnych. Po pewnym czasie u pacjentki stwierdzono raka szyjki macicy. Lekarzowi postawiono zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zarzucając mu zaniechanie zalecenia w należytym terminie koniecznych badań diagnostycznych i czynności terapeutycznych, powodując tym istotną i znaczną zwłokę w podjęciu leczenia związanego z chorobą nowotworową szyjki macicy, co istotnie pogorszyło rokowania pacjentki i ograniczyło możliwość podjęcia skutecznego leczenia.  Co prawda, sprawa zakończyła się uniewinnieniem lekarza, jednakże rozpatrując kasację Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 marca 2019  r. (sygn.akt IV KK 498/17)  podkreślił, że „Podjęte wobec pacjenta przez lekarza czynności diagnostyczne, nie kończą się z chwilą wykonania wszystkich zaleconych przez lekarza badań, lecz dopiero w momencie zapoznania się przez zlecającego lekarza z wynikami tych badań.”

Chociaż w tym przypadku sprawa zakończyła się pomyślnie dla lekarza, to warto mieć na uwadze tą tezę orzeczenia.

Kolejna zakończona pozytywnie dla lekarza sprawa dotyczyła pacjentki, u której przeprowadzono operację całkowitego wycięcia tarczycy z powodu nawrotowego guzowatego wola nietoksycznego. W wyniku następstw i powikłań pooperacyjnych u pacjentki  wystąpiła chrypka oraz męczliwość głosu podczas mówienia i wysiłku fizycznego a także obustronne porażenie strun głosowych. Jednocześnie u chorej  – w wykonanych kolejnych badaniach – stwierdzono istnienie dużego, o przebudowie guzowatej kikuta płata lewego schodzącego do otworu klatki piersiowej, pomimo że pacjentka była zapewniana o całkowitym wycięciu tarczycy. W tej sprawie biegli stwierdzili, że dolegliwości pacjentki wynikały nie z błędnie przeprowadzonej operacji, ale z powodu powikłań pooperacyjnych. Sama operacja usunięcia tarczycy obarczona jest ryzykiem powikłań, między innymi takich, jakie wystąpiły u pacjentki, a najczęstszym powikłaniem po usunięciu tarczycy jest właśnie porażenie fałdów głosowych. Sąd Apelacyjny w Szczecinie  w wyroku z dnia 02.04.2019 r. (sygn. akt
I ACa 531/18) , stwierdził, że „w sztuce lekarskiej istnieje pojęcie dozwolonego ryzyka, które sprowadza się do stwierdzenia, że nawet przy zachowaniu obowiązujących powszechnie standardów leczenia i dochowaniu należytej staranności zabieg operacyjny może nie zakończyć się całkowitym sukcesem, a niepowodzenie jest objęte tym ryzykiem.”

Kończąc nasze dwuczęściowe zestawienie ciekawych orzeczeń nie możemy pominąć wydanej w  siedmioosobowym składzie Uchwały Sądu Najwyższego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z dnia 22.10.2019 r. Sąd Najwyższy uznał,  że „…Osobie bliskiej poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego rozstroju zdrowia, nie przysługuje zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego…” (sygn. I NSNZP 2/19). Sprawa dotyczyła pacjenta, u którego na skutek  błędów diagnostycznych, terapeutycznych  oraz wadliwej organizacji leczenia, doszło do udaru, a w konsekwencji do rozległego rozstroju zdrowia.  W I instancji sąd zasądził zadośćuczynienie i odszkodowanie na rzecz pacjenta oraz zadośćuczynienie na rzecz żony i syna owego pacjenta. Na skutek apelacji, sąd oddalił roszczenie w zakresie zadośćuczynienia na rzecz żony i syna, uznając, że tylko śmierć członka rodziny narusza dobra osobiste jego najbliższych.

Więcej na ten temat pisywałyśmy w tym poście TUTAJ https://prawniklekarza.pl/2019/11/07/zadoscuczynienie-dla-rodziny-pacjenta-najnowsze-orzeczenie-sn/

Zeszłoroczne zestawienie spotkało się z dużym zainteresowaniem. Mamy nadzieję, że i tym razem dowiedziałeś się czegoś interesującego, co pomoże Ci w Twoje codziennej pracy.

FacebookLinkedInEmailPrint

Ważne dla lekarza orzeczenia 2019 r. – cz 1.

Przełom roku to dobry okres  nie tylko na snucie planów, ale również na podsumowania. Dlatego przygotowałyśmy zestawienie najciekawszego orzecznictwa 2019 r.  Jest tego trochę,  więc żeby Cię nie zanudzić podzielimy to zestawienie na dwie części.  Wiemy, że być może wolałbyś wpis dotyczący jakiegoś konkretnego problemu, z którym spotykasz się w Twojej codziennej pracy. Spokojnie – takie też będą, ale wydaje nam się, że żebyś mógł bezpiecznie wykonywać swój zawód, warto żebyś wiedział, na jakim stanowisku stają sądy w przypadku spraw związanych z błędami medycznymi.

Dziś zapraszamy Cię na część pierwszą.

W jednym z ostatnich wpisów opowiadałyśmy o zadośćuczynieniu za naruszenie praw pacjenta. Wiesz już więc, że w przypadku naruszenia praw pacjenta nie jest konieczne wystąpienie u niego jakiejkolwiek szkody, a samo naruszenie jest niezależną, dodatkową podstawą do dochodzenia roszczenia. W skrócie oznacza to, że  mogą zdarzyć się przypadki, w których pacjent może składać dwa roszczenia z tytułu zadośćuczynienia- w związku z popełnionym błędem medyczny oraz w związku z naruszeniem praw pacjenta. Już na początku zeszłego roku potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10.01.2019 r. (sygn. akt II CSK 293/18), wskazując, że Przepis art. 445 § 1 KC rekompensuje skutki uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, natomiast art. 19a ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. z 2007 r. Nr 91, poz. 408 ze zm.) chroni godność, prywatność i autonomię pacjenta. Pogląd ten pozostaje aktualny także na gruncie przepisu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1318). Przepis służy ochronie dóbr osobistych pacjenta, a decydujące o odpowiedzialności udzielającego świadczeń medycznych jest wyłącznie wykazanie naruszenia skatalogowanych w ustawie praw pacjenta i zawinienie podmiotu świadczącego usługę. W związku z tym pokrzywdzony nie musi udowadniać, że doszło do naruszenia prawnie chronionego dobra osobistego – wystarczy wskazać konkretne naruszenie praw pacjenta.

Potwierdzenie tej tezy znajdziesz również, w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16.05.2019 r.  ( sygn. akt I ACa 253/18), który uznał, że  Roszczenie oparte o art. 445 § 1 KC może być dochodzone w ramach odpowiedzialności deliktowej i obejmuje skutki błędów medycznych w postaci uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, podczas gdy samo naruszenie praw pacjenta stanowi samodzielną podstawę odpowiedzialności i przysługuje z samego faktu naruszenia praw pacjenta rozumianych jako element jego dóbr osobistych.

Jeśli chcesz poczytać więcej na ten temat, wskakuj  TUTAJ

W 2019 r. sądy po raz kolejny zajmowały się również kwestią związku przyczynowego pomiędzy szkodą a winą lekarza/ placówki medycznej. Czytając naszego bloga wiesz z pewnością, że związek przyczynowy jest jedną z niezbędnych przesłanek umożliwiających ogólne uznanie odpowiedzialności. Chociaż nie budzi żadnych wątpliwości, że celem leczenia jest przywrócenie zdrowia choremu, to jednak proces ten związany jest z wieloma aspektami i nie zawsze możliwe jest uzyskanie satysfakcjonujących efektów. Istotne jest jednak, aby lekarz wykonywał swoje obowiązki z należytą starannością uniemożliwiającą stwierdzenie nieprawidłowości po jego stronie.  Jeśli bowiem takie zostaną stwierdzone, sąd będzie badał stopień prawdopodobieństwa wystąpienia szkody w pacjenta w związku z nimi.

W jednej ze spraw, małoletnia dziewczynka została przyjęta do szpitala z wysoką gorączką i intensywnymi drgawkami. Jako, że podczas kilkudniowego pobytu stan dziecka nie uległ poprawie, zdecydowano o przeniesieniu dziewczynki do ośrodka o wyższym stopniu referencyjności, gdzie pomimo zmiany leczenia  i podania nowych leków, Małoletnia zmarła po dwóch dniach. W toku procesu uznano, że podczas  pobytu  dziewczynki w szpitalu,  nie zdiagnozowano zapalenia mózgu i pomimo istniejących poważnych wątpliwości diagnostycznych nie wdrożono specjalistycznej diagnostyki lekarskiej w trybie naglącym, nie zlecono konsultacji neurologicznej ani nie zwołano konsylium lekarskiego, nie rozważono zrobienia i nie wykonano badania tomografem komputerowym, ani nie rozpytano, czy zrobienie takiego badania u tak małego dziecka będzie możliwe, a decyzja o przeniesieniu dziewczynki do ośrodka o wyższym stopniu referencyjności została podjęta zbyt późno. Chociaż stwierdzono, że przebieg choroby u małoletniej  był bardzo podstępny i powodował trudności w jej rozpoznaniu, to jednak, gdyby prawidłowo rozpoznano u dziewczynki zapalenie mózgu wcześniej oraz wcześniej zastosowano by leczenie poprzez podanie odpowiedniego leku, wówczas zwiększyłyby się szanse na przeżycie. Wobec powyższego Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał w wyroku z dnia 05.06.2019 r. (sygn. akt V ACa 457/18), że w przypadku wielości możliwych przyczyn powstania szkody, decydujące znaczenie ma przeważające prawdopodobieństwo związku przyczynowego szkody z jedną z przyczyn. Nawet okoliczność, że jakieś inne przyczyny – oprócz zarzucanych zachowań lekarzy – mogły, lecz nie musiały spowodować u pacjenta szkodę, nie zwalnia zakładu opieki zdrowotnej z odpowiedzialności.

W innej ze spraw oceniając stopień związku przyczynowego Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15.05.2019 r. (sygn. akt I ACa 95/18 ), stwierdził, że nie można utożsamiać „wyższego prawdopodobieństwa przeżycia” z „wysokim prawdopodobieństwem przeżycia pacjentki”. Jakkolwiek normalne następstwo, o którym mowa w art. 361 § 1 KC, w procesach medycznych nie musi oznaczać skutku koniecznego, to jednak dla przyjęcia istnienia związku przyczynowego w tej kategorii spraw, odpowiadającego wymogom zawartym w powołanym przepisie, powinno zostać ustalone istnienie odpowiednio wysokiego stopnia prawdopodobieństwa pomiędzy działaniem (zaniechaniem) sprawcy a powstałą szkodą. Oczywiście może Ci to nic nie mówić, dlatego też poniżej w dużym skrócie opisałam stan faktyczny tej sprawy.

Starsza kobieta poruszająca się przy pomocy balkonika, upadła w domu doznając rany głowy. Po przyjęciu na SOR pacjentka została zbadana, niemniej nie wykonano tomografii komputerowej i odesłano ją do domu. Następnego dnia pacjentka została ponownie zawieziona do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, gdzie stwierdzono lewostronny krwiak namózgowy, a w prawym płacie skroniowym stwierdzono krwiak śródmózgowy. Pacjentka została zakwalifikowana do leczenia operacyjnego. Po operacji stan chorej nadal był ciężki, a dwa dni później pacjentka zmarła. Sąd co prawda, stwierdził, że odesłanie chorej do domu bez wykluczenia ewentualnych wewnątrzczaszkowych powikłań po urazie głowy było decyzją nieprawidłową, niemniej podkreślił, że wykonanie badania tomografii komputerowej głowy pacjentki podczas pierwszego pobytu w SOR, które stwierdziłoby krwawienie mózgowe, nie przesądzałoby o pełnym wyleczeniu po wcześniej wykonanej operacji neurochirurgicznej. Biorąc pod uwagę rozległość krwotoku śródmózgowego odniesionego przez chorą, wartość wyników tomografii komputerowej była bez znaczenia w kontekście postępowania leczniczego. Uszkodzenie struktury mózgu na skutek krwiaków śródmózgowych było tak duże, że szanse na przeżycie były znikome lub nawet żadne.

Na tym zakończymy część pierwszą naszego małego podsumowania. Na kolejną zapraszamy Cię w przyszły czwartek.

FacebookLinkedInEmailPrint

Ciekawe orzeczenia 2018

Początek roku jest dobrym momentem do zaprezentowania Wam ciekawego orzecznictwa sądowego z 2018 r. dotyczącego błędów medycznych i odpowiedzialności.

Jak wiecie z każdym rokiem wzrasta liczba pozwów kierowanych przeciwko lekarzom jak i placówkom medycznym. Jest więc również coraz więcej orzeczeń. Oczywiście nie ma możliwości omówić wszystkich, ale zwrócimy Waszą uwagę na te najbardziej – z Waszego punku widzenia – interesujące.

Numer 1
W wyroku z dnia 26.07.2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach ( sygn. akt I ACa 66/18) uznał za logiczne twierdzenie, że przebieg leczenia w dużej mierze uzależniony jest od indywidualnych cech pacjenta, zdolności jego organizmu do regeneracji, jego wieku, czy tempa rozwoju.
O ile lekarz prowadzący leczenie w danym przypadku zastosuje metody leczenia zgodne z aktualną wiedzą medyczną, to nie można przypisywać mu odpowiedzialności za ich skutek, który w przypadku każdego pacjenta może być inny.
Sąd podkreślił, że w relacji pacjenta z podmiotem wykonującym działalność leczniczą dla prawidłowego przebiegu procesu leczenia niezbędne jest, by pacjent współdziałał w zobowiązaniu lekarza (placówki medycznej) do udzielania świadczeń zdrowotnych. Współdziałanie to powinno być rozumiane jako takie jego zachowanie się, bez którego spełnienie świadczenia przez podmiot wykonujący działalność leczniczą jest niemożliwe lub nadmiernie utrudnione.
Obowiązek współdziałania może oznaczać zarówno powstrzymanie się przez pacjenta od zachowań, które mogłyby utrudniać podmiotowi udzielającemu świadczeń medycznych wykonanie zobowiązania, jak i obejmować element czynny, w ramach którego pacjent winien stosować się do zaleceń lekarskich.

Numer 2
Oddalając powództwo skierowane do Wojewódzkiego Szpitala o zapłatę 250 000,00 zł Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 17.01.2018 r. (sygn. akt I ACa 647/17) orzekł, że wysokie wymagania stawiane lekarzowi (personelowi medycznemu), nie oznaczają jego odpowiedzialności za wynik (rezultat) leczenia, ani odpowiedzialności na zasadzie ryzyka.
Lekarz odpowiada na zasadzie winy, którą można mu przypisać tylko w wypadku wystąpienia jednocześnie elementu obiektywnej i subiektywnej niewłaściwości postępowania.
Odpowiedzialność lekarza powstanie zatem w wypadku „błędu w sztuce”.
W nieodłącznym związku z określeniem podstaw odpowiedzialności lekarza pozostaje zjawisko określane mianem ryzyka medycznego. Nawet bowiem przy postępowaniu zgodnym z aktualną wiedzą medyczną i przy zachowaniu należytej staranności, nie da się wykluczyć ryzyka powstania szkody. Pojęciem dozwolonego ryzyka jest objęte także niepowodzenie medyczne.

Numer 3
Kolejne z orzeczeń związane jest ze wspomnianą ostatnio na naszej stronie kwestią zakażeń szpitalnych.
W wyroku z dnia 28.08.2018 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi ( sygn. akt I ACa 902/17) stwierdził, że odpowiedzialność zakładów leczniczych za zakażenia pacjentów oparta jest na konstrukcji tzw. winy anonimowej lub organizacyjnej. Konstrukcja ta pozwala zerwać personalną więź między działaniem lub zaniechaniem prowadzącym do powstania szkody a zarzutem niewłaściwego zachowania się, poprzestając na ustaleniu, że niewątpliwie zawinił organ lub któryś z pracowników osoby prawnej. Tym samym wina zostaje odniesiona do dostrzeżonych wadliwości w działaniu zespołu ludzi lub funkcjonowaniu określonej struktury organizacyjnej.

Numer 4
I na koniec orzeczenie, które naszym zdaniem jest jednym z najważniejszych wydanych w 2018 r.
Chodzi o Uchwałę Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 27 marca 2018 r. (sygn. akt III CZP 60/17), w której Sąd w powiększonym składzie orzekł, że „… Sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu…”
Doniosłość tego orzeczenia wymaga kilku słów omówienia. Uchwała została wydana na kanwie sprawy z powództwa małoletniej dziewczynki i jej rodziców przeciwko szpitalowi o zadośćuczynienie, rentę, odszkodowanie.
Małoletnia doznała w wyniku zawinionego błędu lekarskiego ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia mózgu, którego skutkiem jest poważny uszczerbek na zdrowiu, w tym głębokie upośledzenie rozwoju umysłowego. Na tle takiego stanu faktycznego powstało pytanie czy można przyznać zadośćuczynienie osobom najbliższym w przypadku, gdy poszkodowany nie zmarł, lecz doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu, który istotnie wpływa na więź rodzinną.
Sąd Najwyższy w poszerzonym składzie podzielił ten pogląd. Uchwała ta ma niebagatelne znaczenie z punktu widzenia lekarzy.
Zwiększa się bowiem krąg podmiotów, które mogą dochodzić roszczeń w związku z błędem medycznym, a roszczenie najbliższych mają charakter samodzielny, co doprowadza w konsekwencji do wzrostu sumarycznie zasądzanych kwot.

Co przyniesie rok 2019? Będziemy na bieżąco obserwować😊
 
 
 
 
FacebookLinkedInEmailPrint

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl