Tag: prawa pacjenta Strona 1 z 4

SZCZEPIENIA Covid-19 w ZOL

Dostajemy sporo pytań związanych z prawnymi aspektami szczepień.
Dziś omówimy jedno z nich a mianowicie jak wygląda kwestia zgody – na takie szczepienie – osób, które zostały umieszczone w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym (ZOL) orzeczeniem Sądu.

Takie pytanie otrzymałyśmy m.in. w ramach programu „Prawnik dla Lekarza” zorganizowanego przez OIL w Warszawie.

Przede wszystkim należy zacząć od tego, że samo umieszczenie danej osoby w ZOL decyzją Sądu nie oznacza, że wobec takiej osoby mogą być podejmowane świadczenia zdrowotne!

Orzeczenie sądu nie może mieć charakteru zezwolenia blankietowego. Sąd, jeśli uzna, że wobec pacjenta powinny być podejmowane interwencje medyczne winien określić ich zakres.

W przeciwnym wypadku stwarzane jest ryzyko podejmowania wobec pacjenta bezprawnych interwencji medycznych na skutek niezrozumienia istoty orzeczenia sądu.

Kwalifikacja do omawianego szczepienia łączy się z uzyskaniem zgody przez osobę, której dotyczy.

Nie ma znaczenia czy pacjent został przyjęty do ZOL już w stanie uniemożliwiającym mu świadome wyrażenie zgody, czy też brak tej świadomości wystąpił już później tj. w czasie pobytu w Zakładzie. 

Zgoda pacjenta jest to jednostronne, ODWOŁALNE oświadczenie, mocą którego wyłączona zostaje bezprawność interwencji medycznej przy jednoczesnym przejęciu przez pacjenta ryzyka zwykłych następstw związanych z udzielanym świadczeniem.

Dla skuteczności zgody pacjenta na dokonanie zabiegu medycznego istotne znaczenie ma moment jej udzielenia – powinna poprzedzać świadczenie zdrowotne. Dlatego też dla oceny prawidłowego postępowania przy kwalifikacji do szczepienia miarodajny powinien być moment wykonania szczepienia. 

Rzeczą lekarza jest ocena stanu zdrowia fizycznego i psychicznego pacjenta, który wskazuje, czy może on wyrazić zgodę w sposób świadomy.

Wyrażona przez pacjenta zgoda musi być również zgodą świadomą. NIE MOŻNA W ŻADNYM RAZIE TWIERDZIĆ, ŻE NIEWYRAŻENIE SPRZECIWU STANOWI ZGODĘ. 

Pacjent nie może być traktowany jak przedmiot rozstrzygnięć innej osoby i nie może być pozbawiony swobody decyzji dotyczącej swojego zdrowia. Nie oznacza to jednak, że w każdym wypadku lekarz ma obowiązek informowania o wszelkich możliwych skutkach zabiegu operacyjnego niezależnie od rodzaju zabiegu i prawdopodobieństwa ich wystąpienia. Sprzeciwia się temu zarówno wzgląd na ochronę chorego, jak i na ochronę lekarza.

Sąd Najwyższy w Wyroku z dnia 1 kwietnia 2004 r.
sygn. II CK 134/03

Zgodnie z art. 32 ust. 1 Ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty:

Lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta.

Powyższe jest wyrazem zapewnienia chorym autonomii prawa decydowania o wyborze metody leczenia, wynikającym z art. 47 Konstytucji, który gwarantuje każdemu obywatelowi prawo do decydowania o swoim życiu osobistym.

Od zasady wyrażania zgody bezpośrednio przez pacjenta przewidziano wyjątki:

  • Jeżeli pacjent jest małoletni (nie ukończył 18 lat) lub niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, wymagana jest zgoda jego przedstawiciela ustawowego (rodziców, opiekunów lub kuratora), a gdy pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego lub porozumienie się z nim jest niemożliwe – zgoda sądu opiekuńczego. 
  • W przypadku osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej zgodę wyraża przedstawiciel ustawowy tej osoby. Jeżeli osoba taka jest w stanie z rozeznaniem wypowiedzieć opinię w sprawie badania, konieczne jest ponadto uzyskanie zgody tej osoby. W przypadku pacjenta, który ukończył 16 lat, wymagana jest także jego zgoda. 
  • Jeżeli jednak małoletni, który ukończył 16 lat lub osoba ubezwłasnowolniona albo pacjent chory psychicznie bądź upośledzony umysłowo, lecz dysponujący dostatecznym rozeznaniem, sprzeciwia się czynnościom medycznym, poza zgodą jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo w przypadku niewyrażenia przez nich zgody wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego. Jeżeli taki pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego ani opiekuna faktycznego albo porozumienie się z tymi osobami jest niemożliwe, lekarz po przeprowadzeniu badania może przystąpić do udzielania dalszych świadczeń zdrowotnych dopiero po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego. 

Z przedstawionego przez pytającego stanu faktycznego wynikało, że osoby, które mają być poddane szczepieniu nie są ubezwłasnowolnione (przynajmniej część tych osób). Jeśli z takimi osobami porozumienie się jest niemożliwe, wymagana jest zatem zgoda sądu opiekuńczego.

Podkreślić należy, iż zabieg medyczny wykonany bez zgody pacjenta jest czynnością bezprawną, nawet gdy wykonany jest zgodnie z zasadami wiedzy medycznej. Takie zachowanie jest czynem karalnym, spenalizowanym w art. 192 KK, ściganym na wniosek pokrzywdzonego.

Zabieg medyczny wykonany bez zgody pacjenta jest czynnością bezprawną nawet wówczas, gdy wykonany jest zgodnie z zasadami wiedzy.

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 31 marca 2006 r. sygn. IACa 973/05

Informacyjnie jedynie należy wskazać, iż wykonanie zabiegu medycznego bez zgody pacjenta – wobec osoby chorej na chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób czyli z zastosowaniem przymusu bezpośredniego, dopuszcza na podstawie art. 36 ust. 1 Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2008 Nr 234, poz. 1570, t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1845).

Oczywiście obecnie mamy stan pandemii, a COVID-19 to choroba zagrażająca zdrowiu i życiu szczególnie osób starszych, ale biorąc pod uwagę, iż szczepionki na tę chorobę są dobrowolne, a przepis mówi o obowiązkowych szczepieniach, w naszej ocenie nie ma podstaw do jego zastosowania. 

FacebookLinkedInEmailPrint

Czy lekarz ma obowiązek udzielać Policji jakichkolwiek informacji na temat pacjenta?

Dziś chciałybyśmy opisać Wam pewien problem, który przesłał do nas jeden z czytelników naszego bloga.

Dostałyśmy taką wiadomość „ Dzień dobry. Pracuję na izbie przyjęć  w szpitalu, gdzie trafiają do nas pacjenci  z urazami po wypadkach komunikacyjnych czy też piesi potrąceni przez samochód.

Po przywiezieniu pacjenta przez karetkę, następnie pojawia się Policja wnosząc o podanie informacji typu: jak długo pacjent będzie przebywał w szpitalu, jakie ma obrażenia, diagnozę. Informacje te są potrzebne do działań dochodzeniowych związanych z wypadkiem. W związku z tym pojawia mi się pytanie, czy będąc lekarzem mogę w ogóle udzielić Policji takich informacji, czy nie naruszę tajemnicy lekarskiej?”

 Zagadnienie wydało nam się na tyle ciekawe, że chcemy podzielić się z Wami odpowiedzią😊

Przede wszystkim: brawa dla Pana Doktora za czujność!

Opisana przez naszego Czytelnika sytuacja jest typowa i niezwykle często występująca. Policja próbuje ustalić stan zdrowia pacjenta w związku z prowadzonym przez siebie postępowaniem w sprawie wypadku drogowego. Wówczas  zwraca się do szpitala z wnioskiem o wydanie zaświadczenia o obrażeniach ciała, jakich doznała osoba uczestnicząca w wypadku, będąca jednocześnie pacjentem leczonym w szpitalu.


Policja o udzielenie informacji, może zwrócić się na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy o Policji: “Policjanci wykonując czynności, o których mowa w art. 14, mają prawo: żądania niezbędnej pomocy od instytucji państwowych, organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego oraz przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie użyteczności publicznej; wymienione instytucje, organy i przedsiębiorcy są obowiązani, w zakresie swojego działania, do udzielenia tej pomocy, w zakresie obowiązujących przepisów prawa”.

Może to również uczynić na podstawie art. 15 § 3 Kodeksu postępowania karnego: “Osoby prawne lub jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej inne niż określone w § 2, a także osoby fizyczne są obowiązane do udzielenia pomocy na wezwanie organów prowadzących postępowanie karne w zakresie i w terminie przez nie wyznaczonym, jeżeli bez tej pomocy przeprowadzenie czynności procesowej jest niemożliwe albo znacznie utrudnione”.

 

Wątpliwości jednak budzi zakres udzielanych informacji.

Każdy lekarz wie, że zobowiązany jest do zachowania tajemnicy lekarskiej. Więcej na ten temat możesz przeczytać w tym wpisie https://prawniklekarza.pl/2019/07/26/tajemnica-lekarska/.

Musisz wiedzieć, że zarówno wydanie zaświadczenia czy też udzielenie ustnej informacji osobom nieuprawnionym wiąże się z możliwością jej naruszenia. Bez znaczenia jest przy tym, czy udzielone informacje/wydanie zaświadczenia będą dotyczyły np. tylko ogólnego rozpoznania, wskazania czy obrażenia spowodowały rozstrój zdrowia powyżej/poniżej 7 dni.

Zwolnienie z tajemnicy zawodowej na podstawie Kodeksu postępowania karnego może nastąpić na podstawie art. 180 § 2 k.p.k. i zwolnić z niej może jedynie sąd, tego uprawnienia nie posiada Policja.

Poza sądem, w przypadku postępowań karnych, upoważnić lekarza do ujawnienia informacji objętych tajemnicą lekarską zgodnie z art. 40 ust. 2 pkt 4, ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, może jedynie pacjent lub przedstawiciel ustawowy pacjenta.

Zatem udzielenie informacji o stanie zdrowia pacjenta Policji w opisanych przez naszego Czytelnika okolicznościach mogłoby nastąpić w sytuacji otrzymania Postanowienia Sądu o zwolnieniu z zachowania tajemnicy lekarskiej, lub otrzymaniu od Pacjenta czy też jego przedstawiciela ustawowego upoważnienia do ujawnienia Policji informacji objętych tajemnicą lekarską.

O ile powołany powyżej art. 15 k.p.k. nakłada obowiązek współdziałania z organami ścigania, o tyle nie zwalnia on lekarza, pielęgniarki, placówki leczniczej z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Podobnie przepisy ustawy z 6 kwietnia 1990 roku o Policji, mówią o udzielaniu pomocy w związku z toczącym się postępowaniem, niemniej nie zwalniają one z zachowania tajemnicy zawodowej.

Co więcej, zwróć uwagę, że zaświadczenie o stanie zdrowia jest dokumentacją lekarską.

Powyższe jest istotne bowiem dokumentację medyczną można udostępnić tylko w zakresie wskazanym w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw pacjenta wymienionym organom i instytucjom – zgodnie z art. 26 tejże Ustawy. W katalogu tym uprawnienia takiego nie posiada Policja.

Jeśli więc z zapytaniem zwróci się do Ciebie Policja, sprawdź czy na pewno masz podstawy ujawnić informacje o swoim pacjencie.

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Prawo do informacji o stanie zdrowia dziecka i dostęp do jego dokumentacji medycznej w sytuacjach rozstania rodziców.

Ostatnio jedna z naszych Czytelniczek zastanawiała się komu powinna udostępnić dokumentację medyczną jednego ze swoich małoletnich pacjentów w sytuacji „wyraźnego” konfliktu rodziców. W opisywanym przez nią przypadku jeden z rodziców zabronił udzielania informacji drugiemu.

Nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że każdy rodzic ma prawo do uzyskania informacji o stanie zdrowia swojego małoletniego dziecka i jego leczeniu oraz do dostępu do jego dokumentacji medycznej Powyższe wynika, z art. 9 ust. 2 oraz  art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Czasem jednak lekarze mają wątpliwości, jak postąpić gdy rodzice są rozwiedzeni lub rozstali się albo też  nigdy małżeństwem nie byli. Z taką sytuacją spotkać się może coraz częściej.  Jak powinien lekarz zachować się w takim przypadku? Przeczytaj, co na ten temat mówią przepisy prawa. 

Zgodnie z art. 98 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy każdy z rodziców dziecka (czyli jego przedstawicieli ustawowych) może wykonywać władzę rodzicielską samodzielnie. Jeżeli dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską obojga rodziców, każde z nich może działać samodzielnie, jako przedstawiciel ustawowy dziecka, co w naszym przypadku oznacza, że może sam uzyskać informację o stanie zdrowia dziecka oraz otrzymać jego dokumentację medyczną. Uprawnienie takie posiada również drugi z rodziców.

Tak samo będzie w przypadku rozwodu czy separacji rodziców. 

A czy sytuacja się zmieni w przypadku  ograniczenia władzy rodzicielskiej?

Instytucja ta polega na tym, że sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego, do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka, jeżeli dobro dziecka za tym przemawia. Orzeczenie to wskazuje, w jakim zakresie władza rodzicielska została ograniczona. Rodzic, któremu została ograniczona władza rodzicielska do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do dziecka, posiada nadal uprawnienia przysługujące przedstawicielowi ustawowemu małoletniego pacjenta wynikające z Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Tym samym, jeśli rodzicowi takiemu nie ograniczono praw rodzicielskich w zakresie uprawnień wynikających z ustawy o prawach pacjenta, nie traci on prawa do informacji o stanie zdrowia dziecka oraz prawo do dokumentacji medycznej dziecka.

Pomimo, że rodzicowi przysługują ww. uprawnienia zdarza się, że jeden z rodziców spotyka się z odmową udzielenia mu informacji o stanie zdrowia dziecka albo dostępu do dokumentacji medycznej.    

Co zrobić, aby uniknąć tych problemów? 

Zazwyczaj uprawnienie rodzica do działania w imieniu małoletniego pacjenta, uzyskania informacji o jego stanie zdrowia oraz do dokumentacji medycznej jest ocenianie przez personel placówek medycznych na podstawie wpisu dokonanego w dokumentacji medycznej.

W praktyce w dokumentacji medycznej dziecka często wpisywany jest tylko jeden z rodziców, zwykle ten, który obecny jest w chwili wizyty.  Dlatego zalecaną praktyką jest przekazywanie przez rodziców informacji o wszystkich osobach uprawnionych do działania w imieniu dziecka już w chwili pierwszej wizyty w danym podmiocie leczniczym – przychodni, poradni specjalistycznej czy szpitalu.  Jest to szczególnie ważne jeżeli przedstawiciele ustawowi noszą inne nazwiska.

Z uwagi na ciążący na pracownikach podmiotu leczniczego obowiązek ochrony danych zawartych w dokumentacji medycznej dziecka, w razie jakichkolwiek wątpliwości – np. sprzecznego stanowiska matki i ojca dziecka – nie jest naruszeniem prawa do prywatności rodziców żądanie przez pracownika placówki medycznej przedłożenia orzeczenia sądu w sprawie przyznanego zakresu władzy rodzicielskiej. Takie orzeczenie stanowi bowiem podstawę prawną do działania w imieniu małoletniego pacjenta.

Warto, by rodzic, który spodziewa się trudności z uzyskaniem informacji o stanie zdrowia swojego dziecka lub z dostępem do dokumentacji medycznej – np. ze względu na rozwód albo noszenie przez dziecko nazwiska tylko drugiego z rodziców – dysponował kopią takiego orzeczenia.

FacebookLinkedInEmailPrint

Przyznanie się do popełnienia błędu medycznego.

Z pewnością słyszeliście o głośnym ostatnio przypadku zaszycia narzędzia chirurgicznego w brzuchu pacjentki w jednym ze szpitali. Pacjentka musiała być ponownie operowana, a dwa dni po drugiej operacji zmarła. Sprawę tą znamy jedynie z przekazów medialnych, trudno więc odnieść nam się do niej merytorycznie. Niemniej poza zasadniczą kwestią błędu medycznego, zwróciłyśmy uwagę na doniesienia wskazujące, że Rodzinie przekazano jedynie, iż w trakcie tej operacji usunięto kobiecie ciało obce – bez podawania szczegółów.

W tym kontekście podniosły się głosy, że lekarze chcieli zataić popełnienie błędu.

Pomyślałyśmy, że ta bardzo przykra sytuacja będzie dobrym powodem, żeby wyjaśnić czy są powody, dla których lekarz powinien przyznać się do popełnienia błędu medycznego?  Zaznaczyć przy tym musimy, że w tym poście pomijamy w ogóle aspekty karnoprawne.

Każdy z nas popełnia błędy -czasem mniejsze czasem większe. Jak pewnie wiesz w niektórych aktach prawnych możesz znaleźć przepisy według, których w przypadku popełnienia jakiegoś czynu, nie musisz przyznać się do niego.

W przypadku lekarzy sprawa wygląda trochę inaczej. Zgodnie z art. 21 Kodeksu Etyki Lekarskiej w przypadku popełnienia przez lekarza poważnej pomyłki lekarskiej lub wystąpienia nieprzewidzianych powikłań w trakcie leczenia lekarz powinien poinformować o tym chorego lub podjąć działania dla naprawy ich następstw.

Kierując się instynktem samozachowawczym, w pierwszym odruchu chciałbyś chronić siebie, niemniej jako lekarz powinieneś mieć na uwadze, że zatajenie akurat w Twoim przypadku jakiejkolwiek nieprawidłowości może mieć bardzo poważne, dużo dalej idące  konsekwencje. 

Jakie?

Jako, że najlepiej „uczyć się” na przykładach, poznaj przypadek jednego z małych pacjentów. Podczas jednego –  wydawałoby się dosyć prostego – zabiegu wycięcia migdałków u dziecka, migdałek wpadł do przełyku. Niestety operator nie przyznał się do tego.  W pewnym momencie dziecko zaczęło sinieć. Wykonujący intubację anestezjolodzy nie potrafili zrozumieć, co się właściwie dzieje z Małoletnim. Dopiero po długiej i wnikliwej analizie ustalono, że drogi oddechowe są niedrożne. Wydobycie migdałka pozwoliło na skuteczną intubację i przywrócenia krążenia. Niestety blisko 10 minutowe zatrzymanie krążenia u dziecka doprowadziło do uszkodzenia ośrodka systemu nerwowego. Gdyby lekarz operator od razu przyznał się co się stało, konsekwencja dla pacjenta nie byłyby tak dramatyczne.

Co więcej, poinformowanie pacjenta o wystąpieniu błędu ma wpływ na przedawnienie roszczeń pacjenta. Musisz bowiem wiedzieć, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

Jaki wpływ na przedawnienie ma kwestia poinformowania pacjenta? Ma to znaczenie w tych sytuacjach, w których pacjent nie od razu wie, że doszło do jakiejś nieprawidłowości. Będzie tak np. w sytuacji kiedy pacjent dowiedział się, że podczas jego operacji sprzed 6 lat w jego brzuchu zaszyto chustę. Wówczas termin przedawnienia będzie niejako „wydłużony”, bo zacznie być liczony od dnia dowiedzenia się o szkodzie.

Wszyscy wiemy, jak trudno się przyznać do błędu, ale są sytuacje, w  których przyznanie się do niego jest bardzo istotne. Dlatego Drogi Lekarzu w sytuacji gdy wiesz, że zdarzyło Ci się popełnić błąd, w celu naprawy jego następstw i zapobieżenia jego rozległym skutkom, nie ukrywaj go narażając pacjenta na szkodę.

FacebookLinkedInEmailPrint

Strona 1 z 4

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl