W poprzednim wpisie omawialiśmy sytuacje agresji, z którymi lekarze mogą spotkać się w bezpośrednim kontakcie z pacjentem – w gabinecie, przychodni czy na oddziale. Niestety, na tym problem się nie kończy. Coraz częściej jego kontynuacją lub wręcz głównym polem staje się przestrzeń internetowa, gdzie granice odpowiedzialności wydają się dla wielu osób mniej oczywiste, a emocje – znacznie łatwiej wymykają się spod kontroli.
Negatywne komentarze, publiczne zarzuty, fora społecznościowe czy filmy mogą mieć istotny wpływ na reputację lekarza i wymagają przemyślanej reakcji. Pierwszym krokiem powinno być zawsze zabezpieczenie dowodów:
- wykonanie zrzutów ekranu,
- zapisanie linków,
- utrwalenie treści wpisów wraz z datą.
Jest to kluczowe z punktu widzenia ewentualnych działań prawnych. Jednocześnie należy pamiętać, że lekarz nawet w obliczu publicznych zarzutów pozostaje związany tajemnicą lekarską. Oznacza to, że nie może ujawniać informacji dotyczących pacjenta ani odnosić się do szczegółów leczenia. Dlatego też, jeżeli zamierzamy odnieść się do tego rodzaju zdarzeń w mediach społecznościowych, wypowiedź powinna mieć charakter powściągliwy oraz zachowawczy. Przykładowa formuła może brzmieć:
„Ze względu na obowiązującą nie tajemnicę lekarską nie mogę odnieść się do tej sytuacji na forum publicznym. Zapraszam do kontaktu, abyśmy mogli spokojnie wyjaśnić sytuację.”
Tego rodzaju komunikat pozwala zachować profesjonalizm, nie narusza prawa i ogranicza ryzyko dalszej eskalacji konfliktu.
Do najczęstszych błędów popełnianych w sytuacjach konfliktowych należą:
- reakcja emocjonalna,
- wdawanie się w publiczne spory,
- brak udokumentowania zdarzenia w dokumentacji medycznej,
- ujawnianie informacji objętych tajemnicą lekarską,
- ignorowanie sytuacji, które wymagają reakcji.
Warto mieć świadomość, że jeżeli dochodzi do naruszenia dóbr osobistych, reputacji lub bezpieczeństwa, możliwe jest sięgnięcie po instrumenty prawne zarówno na gruncie prawa cywilnego, jak i karnego. Są one takie same jak w przypadku agresji pacjentów w bezpośrednim kontakcie z nimi.
W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma jednak odpowiednie przygotowanie tj. przygotowanie przemyślanej strategii działania oraz zabezpieczenie materiału dowodowego: zrobienie print screenów hejterskiego wpisu oświadczeń świadków opisywanej wizyty lekarskiej.
Dlatego w praktyce szczególnie istotne jest, aby nie pozostawać z taką sytuacją samodzielnie. W bardziej złożonych lub eskalujących przypadkach wsparcie prawnika może okazać się nie tylko pomocne, ale wręcz niezbędne dla skutecznej ochrony interesów zawodowych i osobistych.
Podsumowując, agresja pacjenta niezależnie od tego, czy pojawia się w gabinecie, czy w przestrzeni internetowej wymaga reakcji uporządkowanej, świadomej i opartej na jasno określonych etapach działania. Kluczowe znaczenie ma tu nie pojedyncza decyzja, lecz cały proces: od właściwej oceny sytuacji, przez komunikację i wyznaczenie granic, aż po zabezpieczenie dowodów i ewentualne działania prawne.
W praktyce oznacza to, że lekarz nie musi wybierać pomiędzy „przemilczeniem” a impulsywną reakcją. Istnieje ścieżka pośrednia, profesjonalna i bezpieczna, która pozwala zachować kontrolę nad sytuacją, nie naruszając przy tym obowiązków zawodowych, w szczególności tajemnicy lekarskiej.
Artykuł przygotowany w ramach współpracy z Mileną Zawistowską- Dąbrowską







Comments are closed.