Kategoria: prawa lekarza Strona 1 z 18

Agresja w mediach społecznościowych – nowe wyzwanie

W poprzednim wpisie omawialiśmy sytuacje agresji, z którymi lekarze mogą spotkać się w bezpośrednim kontakcie z pacjentem – w gabinecie, przychodni czy na oddziale. Niestety, na tym problem się nie kończy. Coraz częściej jego kontynuacją lub wręcz głównym polem staje się przestrzeń internetowa, gdzie granice odpowiedzialności wydają się dla wielu osób mniej oczywiste, a emocje – znacznie łatwiej wymykają się spod kontroli.

Negatywne komentarze, publiczne zarzuty, fora społecznościowe czy filmy mogą mieć istotny wpływ na reputację lekarza i wymagają przemyślanej reakcji. Pierwszym krokiem powinno być zawsze zabezpieczenie dowodów:

  • wykonanie zrzutów ekranu,
  • zapisanie linków,
  • utrwalenie treści wpisów wraz z datą.

Jest to kluczowe z punktu widzenia ewentualnych działań prawnych. Jednocześnie należy pamiętać, że lekarz nawet w obliczu publicznych zarzutów pozostaje związany tajemnicą lekarską. Oznacza to, że nie może ujawniać informacji dotyczących pacjenta ani odnosić się do szczegółów leczenia. Dlatego też, jeżeli zamierzamy odnieść się do tego rodzaju zdarzeń w mediach społecznościowych, wypowiedź powinna mieć charakter powściągliwy oraz zachowawczy. Przykładowa formuła może brzmieć:

„Ze względu na obowiązującą nie tajemnicę lekarską nie mogę odnieść się do tej sytuacji na forum publicznym. Zapraszam do kontaktu, abyśmy mogli spokojnie wyjaśnić sytuację.”

Tego rodzaju komunikat pozwala zachować profesjonalizm, nie narusza prawa i ogranicza ryzyko dalszej eskalacji konfliktu.

Do najczęstszych błędów popełnianych w sytuacjach konfliktowych należą:

  • reakcja emocjonalna,
  • wdawanie się w publiczne spory,
  • brak udokumentowania zdarzenia w dokumentacji medycznej,
  • ujawnianie informacji objętych tajemnicą lekarską,
  • ignorowanie sytuacji, które wymagają reakcji.

 

Warto mieć świadomość, że jeżeli dochodzi do naruszenia dóbr osobistych, reputacji lub bezpieczeństwa, możliwe jest sięgnięcie po instrumenty prawne zarówno na gruncie prawa cywilnego, jak i karnego.  Są one takie same jak w przypadku agresji pacjentów w bezpośrednim kontakcie z nimi.

W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma jednak odpowiednie przygotowanie  tj. przygotowanie przemyślanej strategii działania oraz zabezpieczenie materiału dowodowego: zrobienie print screenów hejterskiego wpisu oświadczeń świadków opisywanej wizyty lekarskiej.

Dlatego w praktyce szczególnie istotne jest, aby nie pozostawać z taką sytuacją samodzielnie. W bardziej złożonych lub eskalujących przypadkach wsparcie prawnika może okazać się nie tylko pomocne, ale wręcz niezbędne dla skutecznej ochrony interesów zawodowych i osobistych.

Podsumowując, agresja pacjenta niezależnie od tego, czy pojawia się w gabinecie, czy w przestrzeni internetowej wymaga reakcji uporządkowanej, świadomej i opartej na jasno określonych etapach działania. Kluczowe znaczenie ma tu nie pojedyncza decyzja, lecz cały proces: od właściwej oceny sytuacji, przez komunikację i wyznaczenie granic, aż po zabezpieczenie dowodów i ewentualne działania prawne.

W praktyce oznacza to, że lekarz nie musi wybierać pomiędzy „przemilczeniem” a impulsywną reakcją. Istnieje ścieżka pośrednia, profesjonalna i bezpieczna, która pozwala zachować kontrolę nad sytuacją, nie naruszając przy tym obowiązków zawodowych, w szczególności tajemnicy lekarskiej.

Artykuł przygotowany w ramach współpracy z Mileną Zawistowską- Dąbrowską 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Jak reagować na agresję pacjenta – procedura krok po kroku

Agresja wobec personelu medycznego jest zjawiskiem, które w ostatnich latach przestało być incydentalnym problemem, a stało się realnym wyzwaniem codziennej praktyki zawodowej. W praktyce lekarskiej coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których granice na linii lekarz-pacjent zostają przekroczone zarówno w bezpośrednim kontakcie z pacjentem, jak i w przestrzeni internetowej.

Z perspektywy lekarza jest to sytuacja szczególnie trudna. Z jednej strony istnieje obowiązek udzielania świadczeń i zachowania profesjonalizmu, z drugiej prawo do bezpieczeństwa, poszanowania godności oraz ochrony przed bezprawnymi działaniami pacjentów.

Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że lekarz nawet w sytuacji publicznych oskarżeń czy negatywnych komentarzy pozostaje związany tajemnicą lekarską zgodnie z art. 40 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Ponadto art. 23 Kodeksu Etyki Lekarskiej wyraźnie wskazuję, że “Lekarz ma obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej. Tajemnicą są objęte wiadomości o pacjencie i jego otoczeniu uzyskane przez lekarza w związku z wykonywanymi czynnościami zawodowymi. Śmierć chorego nie zwalnia od obowiązku dochowania tajemnicy lekarskiej”.

Oznacza to, że możliwości reakcji są ograniczone i wymagają szczególnej ostrożności. Chciałyśmy przedstawić Wam kompleksową, praktyczną procedurę postępowania w sytuacji agresji pacjenta zarówno w gabinecie, jak i w internecie, z uwzględnieniem realnych ograniczeń prawnych oraz dobrych praktyk. W dzisiejszym wpisie skupimy się na agresji w miejscu udzielania świadczeń medycznych.

Punktem wyjścia jest właściwa ocena zachowania pacjenta. Nie każde podniesienie głosu czy wyrażenie niezadowolenia stanowi agresję. W praktyce należy odróżnić emocjonalną reakcję pacjenta od zachowań, które naruszają granice lekarza. W praktyce agresja może mieć różne formy:

  • słowną – np. obraźliwe wypowiedzi, podnoszenie głosu, groźby,
  • fizyczną – np. naruszenie nietykalności, próby ataku,
  • pośrednią – np. działania w internecie, publikowanie zarzutów, negatywne komentarze.
  1. Pierwszy etap – próba deeskalacji

W wielu przypadkach właściwa komunikacja pozwala uniknąć dalszego konfliktu. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że dążenie do jego złagodzenia nie oznacza przyzwolenia na agresję. W wielu przypadkach agresja pacjenta nie wynika z chęci wyrządzenia szkody, lecz z nagromadzenia emocji. Do najczęstszych przyczyn należą:

  • długie oczekiwanie na świadczenie lub brak otrzymania oczekiwanego świadczenia, np. zwolnienia lekarskiego lub recepty,
  • brak zrozumienia procedur medycznych,
  • rozbieżność między oczekiwaniami a rzeczywistością,
  • poczucie zagrożenia zdrowia lub życia,
  • stres oraz silne emocje towarzyszące chorobie,
  • wcześniejsze negatywne doświadczenia z systemem ochrony zdrowia,
  • poczucie bycia zlekceważonym lub niewysłuchanym.

Zrozumienie tego kontekstu nie oznacza akceptacji agresji, ale pozwala dobrać właściwą strategię komunikacyjną i ograniczyć ryzyko eskalacji.

  1. Wyznaczenie granic i stanowcza reakcja

Jeżeli agresja się utrzymuje, konieczne jest jasne określenie granic. To moment przełomowy – brak reakcji często prowadzi do dalszej eskalacji. Jeżeli napięcie się utrzymuje, konieczne jest wyraźne zakomunikowanie granic. Lekarz ma prawo wskazać, że określone zachowania są niedopuszczalne i uniemożliwiają dalsze prowadzenie wizyty. Tego rodzaju komunikat powinien być spokojny, jednoznaczny i pozbawiony emocji. Już na tym etapie budowana jest podstawa do dalszych działań zarówno organizacyjnych, jak i ewentualnie prawnych.

W praktyce pojawia się również pytanie o możliwość nagrywania pacjenta. Należy jednak podkreślić, że z uwagi na obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej tego rodzaju działania co do zasady nie stanowią właściwego rozwiązania i mogą generować dodatkowe ryzyka prawne.

  1. Przerwanie świadczenia i działania interwencyjne

Jeżeli pomimo podjęcia prób deeskalacji oraz wyraźnego zakomunikowania granic agresywne zachowanie pacjenta nie ustępuje, lekarz powinien przejść do kolejnego etapu, jakim jest wskazanie konsekwencji dalszego postępowania. Na tym etapie istotne jest nie tylko uporządkowanie sytuacji, ale również jednoznaczne zakomunikowanie, że określone zachowania nie będą akceptowane w ramach prowadzonej wizyty.

W praktyce może to oznaczać:

  • przerwanie wizyty,
  • odmowę dalszego udzielania świadczenia,

Prawo lekarza do odmowy rozpoczęcia leczenia lub jego dalszego prowadzenia zostało określone w art. 38 ustawy o zawodzie lekarza oraz w art. 7 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Uprawnienie to wynika z zasady swobody wykonywania zawodu, ponieważ profesja lekarza jest powszechnie zaliczana do tzw. wolnych zawodów. Mimo że samo pojęcie wolnego zawodu bywa przedmiotem sporów, większość jego definicji podkreśla niezależność w podejmowaniu decyzji oraz samodzielność w świadczeniu usług. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności, gdyż zawód lekarza należy do szczególnej kategorii wolnych zawodów, czyli zawodów zaufania publicznego. W związku z tym zakres tej swobody podlega pewnym ograniczeniom. Nie można jednak zgodzić się z poglądem, że prawo do odmowy leczenia jest sprzeczne z istotą zawodu lekarza. Przeciwnie w doktrynie wskazuje się , że wynika ono właśnie z jego charakteru. Relacja między lekarzem a pacjentem powinna opierać się na wzajemnym zaufaniu, a jego brak po którejkolwiek ze stron uzasadnia zakończenie współpracy terapeutycznej.

  • konieczność wezwania ochrony, policji czy straży gminnej (miejskiej). Zalecamy, aby zawsze na widoku mieć zapisane numery, do których możemy udać się po pomoc. Z naszego doświadczenia wynika, że w momencie dużego stresu, często zapominamy o możliwościach jakie nam przysługują.

Co kluczowe, z podjęciem powyższych działań należy pamiętać o ich odpowiednim udokumentowaniu. Na każdym etapie zasadne jest dokonanie wpisu w dokumentacji medycznej, w którym zostanie odnotowane, że doszło do konfliktu na linii lekarz-pacjent. Opis powinien obejmować przebieg zdarzenia, charakter zachowania pacjenta oraz działania podjęte przez lekarza. Tego rodzaju dokumentacja ma istotne znaczenie dowodowe i może stanowić kluczowy element ochrony lekarza w przypadku ewentualnych skarg lub postępowań wyjaśniających.

  1. Ścieżka prawna

Jeżeli jednak wcześniejsze działania nie przynoszą rezultatu, a zachowanie pacjenta przybiera postać naruszenia dóbr osobistych lub czynów o charakterze bezprawnym, lekarz może rozważyć skorzystanie z dostępnych ścieżek prawnych. W praktyce możliwe są dwa zasadnicze kierunki działania – ścieżka cywilna i/lub karna.

Na gruncie prawa cywilnego lekarz może dochodzić ochrony swoich dóbr osobistych poprzez wniesienie powództwa o ich naruszenie. W zależności od okoliczności sprawy możliwe jest dochodzenie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a także naprawienia szkody majątkowej. Ta ostatnia może obejmować w szczególności utracone dochody, na przykład w sytuacji, gdy w wyniku zdarzenia lekarz był zmuszony do czasowego zaprzestania wykonywania pracy, w tym przebywania na zwolnieniu lekarskim związanym z pogorszeniem stanu zdrowia lub dobrostanu psychicznego.

Równolegle lub alternatywnie możliwe jest podjęcie działań na gruncie prawa karnego. W zależności od charakteru zachowania pacjenta, lekarz może złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a w przypadku czynów ściganych z oskarżenia prywatnego wnieść prywatny akt oskarżenia do sądu karnego. W szczególności dotyczy to czynów polegających na zniesławieniu lub znieważeniu, które zostały uregulowane w przepisach art. 212-216 k.k. Wybór odpowiedniej ścieżki powinien być uzależniony od charakteru naruszenia, jego intensywności oraz skutków, jakie wywołało ono po stronie lekarza. Niezależnie jednak od przyjętego kierunku działania, kluczowe znaczenie ma wcześniejsze zabezpieczenie materiału dowodowego: nagrań, oświadczeń świadków zdarzenia czy innej dokumentacji zdarzenia.

Mamy nadzieję, że nie będziecie mieli konieczności korzystać z naszych porad. Gdyby jednak zdarzyła Wam się jedna z opisywanych sytuacji, nie zostawajcie z tym sami – reagujcie, dokumentujcie i sięgajcie po wsparcie. To, że pracujecie z pacjentami, nie oznacza, że musicie godzić się na agresję.

A w kolejnym wpisie poruszymy temat, który coraz częściej przenosi się poza gabinet – czyli agresję i hejt w Internecie.

Artykuł przygotowany w ramach współpracy z Mileną Zawistowską- Dąbrowską 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Medycyna estetyczna jako świadczenie zdrowotne. Co oznacza nowy komunikat Ministerstwa Zdrowia?

 

Ministerstwo Zdrowia w komunikacie z 23 stycznia 2026 r. jednoznacznie odniosło się do wątpliwości narastających od lat wokół wykonywania zabiegów medycyny estetyczno-naprawczej. Dokument ten ma istotne znaczenie zarówno dla lekarzy, jak i dla podmiotów leczniczych oferujących tego rodzaju świadczenia.

Medycyna estetyczna w świetle prawa

Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia procedury medycyny estetyczno-naprawczej zostały formalnie zakwalifikowane jako świadczenia zdrowotne. Oznacza to, że podlegają one tym samym zasadom, co inne działania medyczne – zarówno w zakresie kwalifikacji osób je wykonujących, jak i odpowiedzialności prawnej.

Resort zdrowia podkreślił, że:

  • zabiegi te wiążą się z naruszeniem integralności tkanek,

  • wymagają wcześniejszego badania pacjenta, diagnostyki i kwalifikacji medycznej,

  • niosą ryzyko powikłań, w tym zagrożenia zdrowia i życia,

  • wymagają umiejętności leczenia ewentualnych powikłań.

Z tych powodów ich wykonywanie zostało przypisane wyłącznie lekarzom i lekarzom dentystom, posiadającym prawo wykonywania zawodu oraz odpowiednie, udokumentowane kwalifikacje.

Certyfikat szkoleniowy to nie uprawnienie zawodowe

W komunikacie wyraźnie zaznaczono, że ukończenie kursów czy szkoleń – nawet potwierdzone certyfikatem – nie nadaje uprawnień do wykonywania procedur medycznych, jeżeli dana osoba nie posiada kwalifikacji zawodowych lekarza.

Stanowisko to potwierdza dotychczasową linię interpretacyjną, zgodnie z którą certyfikaty dokumentują jedynie odbycie szkolenia, a nie prawo do samodzielnego udzielania świadczeń zdrowotnych.

Rola kosmetologów – ważna, ale odrębna

Ministerstwo Zdrowia podkreśliło, że regulacje te nie stanowią negacji roli kosmetologów i kosmetyczek w systemie ochrony zdrowia i usług estetycznych. Zakres ich kompetencji pozostaje jednak odmienny i nie obejmuje procedur medycznych wymagających kwalifikacji lekarskich.

W praktyce oznacza to konieczność wyraźnego rozróżnienia:

  • zabiegów kosmetologicznych i pielęgnacyjnych,

  • od procedur medycyny estetyczno-naprawczej, które są świadczeniami zdrowotnymi.

Co to oznacza dla lekarzy i podmiotów leczniczych?

Dla lekarzy oraz podmiotów wykonujących zabiegi medycyny estetyczno-naprawczej komunikat Ministerstwa Zdrowia ma znaczenie nie tylko interpretacyjne, ale przede wszystkim porządkujące i ochronne. Dokument ten w sposób jednoznaczny potwierdza, że procedury z tego zakresu mieszczą się w kategorii świadczeń zdrowotnych, a tym samym podlegają reżimowi prawa medycznego.

W praktyce oznacza to jasne określenie:

  • kręgu osób uprawnionych do wykonywania konkretnych procedur,

  • dopuszczalnej formy organizacyjnej, w jakiej świadczenia te mogą być udzielane (w ramach działalności leczniczej),

  • oraz zasad odpowiedzialności zawodowej, cywilnej i – w określonych przypadkach – karnej.

Z perspektywy lekarzy komunikat wzmacnia bezpieczeństwo wykonywania zawodu, ponieważ potwierdza, że medycyna estetyczna nie funkcjonuje poza systemem ochrony zdrowia, lecz stanowi jego integralną część. Oznacza to konieczność stosowania takich samych standardów jak w innych dziedzinach medycyny: prawidłowej kwalifikacji pacjenta, prowadzenia dokumentacji medycznej, uzyskiwania świadomej zgody, przestrzegania zasad aseptyki oraz gotowości do leczenia ewentualnych powikłań.

Dla podmiotów leczniczych komunikat MZ ma również istotne znaczenie organizacyjne i compliance’owe. Wskazuje on na potrzebę:

  • prawidłowego ukształtowania modelu udzielania świadczeń,

  • jasnego podziału ról i odpowiedzialności w zespole,

  • weryfikacji kwalifikacji personelu,

  • oraz dostosowania procedur wewnętrznych do obowiązujących przepisów.

Nie bez znaczenia pozostaje także kontekst praktyczny. W ostatnich latach obserwuje się wzrost liczby kontroli, postępowań wyjaśniających, sporów cywilnych oraz postępowań dyscyplinarnych związanych z zabiegami estetycznymi. W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma możliwość wykazania, że procedury były wykonywane zgodnie z aktualnym stanowiskiem organu nadzorczego oraz w ramach obowiązujących regulacji prawnych.

Komunikat Ministerstwa Zdrowia stanowi zatem istotny punkt odniesienia zarówno dla lekarzy, jak i dla podmiotów leczniczych – nie jako nowe źródło obowiązków, lecz jako oficjalne potwierdzenie kierunku wykładni przepisów, który ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo zawodowe i prawne osób wykonujących medycynę estetyczno-naprawczą.

Podsumowanie

Komunikat Ministerstwa Zdrowia z 23 stycznia 2026 r. potwierdza, że medycyna estetyczno-naprawcza jest częścią systemu ochrony zdrowia, a jej wykonywanie podlega rygorom prawa medycznego. To ważny sygnał dla całego rynku – nie przeciwko konkretnym grupom zawodowym, lecz na rzecz bezpieczeństwa pacjentów i przejrzystości zasad.

FacebookLinkedInEmailPrint

Jak skutecznie zgłaszać przemoc słowną i cielesną ze strony pacjentów? Poradnik dla lekarzy

 Trudno nam pogodzić się z tym co się stało wczoraj w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie   i zastanawiałyśmy się co my w tej sytuacji możemy zrobić. W naszych głowach kołacze się wiele niewypowiedzianych słów, myśli którymi chciałybyśmy się z Wami podzielić, ale z drugiej strony teraz przez różnego rodzaju media przetaczać się będzie fala komentarzy, analiz, osądów i emocji. Nie chcemy się mądrzyć – wiemy, że każdy ma dziś coś do powiedzenia. Ale może właśnie dlatego czujemy, że nie możemy milczeć. Bo jeśli milczymy wobec przemocy, to tak, jakbyśmy się na nią godzili. A my się nie godzimy. Zrobimy więc to co jako prawniczki – wydaje nam się – umiemy najlepiej- podzielimy się kilkoma praktycznymi radami.

Niepokojąca eskalacja – nie wolno tego ignorować

Wczorajsze zabójstwo lekarza przez pacjenta to nie jest wydarzenie, które spadło z nieba. To brutalna kulminacja zjawiska, o którym przedstawiciele zawodów medycznych alarmują od lat. Zanim doszło do tragedii – były krzyki, pogróżki, wyzwiska, szarpaniny. I to nie tylko wobec lekarzy. Ratownicy medyczni, pielęgniarki, rejestratorki – wszyscy stają się coraz częściej celem agresji, która już dawno przestała być marginalnym problemem. Czasem były to krzyki, czasem pogróżki, czasem tylko „niewinne” słowa wypowiedziane przez zaciśnięte zęby. Czasem zbagatelizowane, czasem przemilczane, bo przecież „to część pracy”, „taki pacjent miał trudny dzień”, „lepiej nie robić afery”. Ale dziś już wiemy: każde takie zachowanie to czerwone światło, którego nie możemy ignorować.

Agresja słowna wobec pracowników medycznych stała się codziennością. To nie są „nerwy pacjenta” czy „chwilowe wzburzenie”. To przemoc – realna, powtarzalna, niebezpieczna. I właśnie od słów wszystko się zaczyna. Dziś pacjent krzyczy, grozi i rzuca oskarżeniami, jutro może wyciągnąć rękę, a za rok nóż. Jeśli nie będziemy reagować od początku – jako pracownicy i jako instytucje – ofiar będzie więcej.

Co więc jako pracownicy ochrony zdrowia możecie zrobić?

  1. Dokumentujcie wszystko — natychmiast i szczegółowo
  • Zapiszcie datę, godzinę, miejsce zdarzenia i dokładny przebieg sytuacji.
  • Używajcie języka faktów – unikajcie emocjonalnych określeń, a skupcie się na tym, co dokładnie zostało powiedziane lub zrobione.
  • Jeśli są świadkowie (np. pielęgniarka, inny lekarz, pacjent), zanotujcie ich dane i poproście o krótkie pisemne oświadczenie.
  1. Zachowajcie materiał dowodowy
  • Jeśli agresja miała formę wiadomości (SMS, e-mail, wiadomość głosowa) – zróbcie zrzuty ekranu, nagrajcie je, dla bezpieczeństwa przechowajcie na osobnym nośniku.
  • Jeśli doszło do szarpnięcia, uderzenia, oplucia – udokumentujcie to (zleć obdukcję lekarską) i zrób zdjęcia obrażeń.
  • Monitoring szpitalny lub nagrania z telefonów mogą być kluczowe – upewnijcie się, że zostaną zabezpieczone.
  1. Zgłoszenie na policję – jak to zrobić, by nie zostało zignorowane
  • Udajcie się osobiście na komisariat i złóż zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na piśmie lub wyślijcie  zawiadomienie pocztą.
  • Opiszcie incydent dokładnie i dołączcie wszystkie materiały dowodowe (zdjęcia, zeznania świadków, nagrania).
  • Zgłaszajcie konkretny art. kodeksu karnego, np.:
    • Art. 222 k.k. – naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego (w przypadku lekarzy w szpitalach publicznych)
    • Art. 216 k.k. – znieważenie
    • Art. 217 k.k. – naruszenie nietykalności cielesnej
    • Art. 190 k.k. – groźby karalne
  • Jeśli udacie się na komisariat osobiście, nie dajcie się „zbyć”. Niestety wiele doświadczeń naszych Klientów pokazuje, że organy ścigania bagatelizują Wasze zgłoszenia.
  1. Nie bójcie się prosić o wsparcie
  • Zgłoście incydent dyrekcji placówki, działowi prawnemu lub BHP
  • Poproście o pomoc prawników w Waszych miejscach pracy. W szpitalach zazwyczaj znajdują się działy prawne. Powinni Wam pomóc przygotować zawiadomienie, które policja będzie musiała potraktować poważnie.
  • Udajcie się do właściwej izby lekarskiej- tam też możecie liczyć na pomoc prawników.
  • W przypadku powtarzającej się agresji można wystąpić o zakaz zbliżania się, kontaktowania 

Kilka słów podsumowania

Zawód lekarza wiąże się z ogromną odpowiedzialnością, ale niestety coraz częściej także z agresją ze strony pacjentów. Niestety, wiele takich incydentów jest bagatelizowanych zarówno przez otoczenie, jak i przez organy ścigania. Postępowania ciągną się niemiłosiernie długo lub umarzane są na samym początku. Lekarze i inni medycy są ignorowani w sytuacji zgłaszania się po pomoc.

A przecież przemoc – także słowna – jest przestępstwem lub wykroczeniem, które należy zgłaszać i podejmować. Lekarze mają prawo do pracy w bezpiecznym środowisku i nie są „na służbie” po to, by znosić agresję. Im więcej osób będzie reagować, tym szybciej system zacznie traktować takie sprawy poważnie.

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Strona 1 z 18

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl