Tag: prawo medyczne Strona 11 z 14

KIEROWANIE LEKARZY W TRAKCIE SPECJALIZACJI DO JEDNOSTEK W KTÓRYCH WYSTĘPUJE DUŻE ZAPOTRZEBOWANIE NA UDZIELANIE ŚWIADCZEŃ ZDROWOTNYCH ❗️❗️❗️

Dziś znowu będzie mocno prawnie, ale zainspirowane (choć może nie jest to właściwe słowo, bo inspiracja wywołuje raczej pozytywne skojarzenia), ostatnimi zmianami w Rozporządzeniu w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów, postanowiłyśmy się przyjrzeć wybranym przepisom Konstytucji.
 
Ostatnimi czasy, często zgłaszacie, że zmieniane przepisy, które bezpośrednio Was dotyczą są sprzeczne z Konstytucją.
 
Konstytucjonalistkami nie jesteśmy😊, więc po części w dzisiejszym poście posłużymy się wiedzą zaczerpniętą właśnie od konstytucjonalistów.
 
Najpierw jednak przypomnijmy, o jakie zmiany w ww. Rozporządzeniu chodzi:
w § 7 po ust. 1 dodano ust. 1a i 1b w brzmieniu:
📍„1a. W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii wojewoda może skierować lekarza do odbywania szkolenia specjalizacyjnego w jednostce akredytowanej, w której występuje szczególnie duże zapotrzebowanie na udzielanie świadczeń zdrowotnych przez lekarzy, z pominięciem kryteriów kierowania do odbywania szkolenia specjalizacyjnego określonych w ust. 1.
📍1b. W przypadku, o którym mowa w ust. 1a, wojewoda bierze pod uwagę miejsce zamieszkania kierowanego lekarza.”;
📍I co istotne Rozporządzenie zmieniające jest datowane na 30 października br. a dodane przepisy weszły w życie już 1 listopada br.
 
📌Władza wprowadzając powyższe zmiany do rozporządzenia oczekuje od Was, że porzucicie swoje życie prywatne, swoją rodzinę, przyjaciół, swój dom, swoje plany zawodowe i wylądujecie „gdzieś”. To nic, że poświęciliście lata nauki, czas, spotkania z przyjaciółmi żeby dostać się do konkretnej jednostki szkolącej. To jest nieważne. W końcu to tylko kilkanaście lat Waszego życia.
 
Ale wracając do Konstytucji i do wielkich prawników, którzy pięknie piszą o gwarancjach z niej płynących…
 
📍W naszej ocenie należy przytoczyć art. 8 Konstytucji, który stanowi, że:
1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.
 
Użyte w art. 8 ust. 1 Konstytucji RP sformułowanie, w myśl którego Konstytucja RP jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, oznacza, że WSZYSTKIE AKTY PRAWNE POWINNY BYĆ ZGODNE Z KONSTYTUCJĄ RP.
Dotyczy to aktów stanowienia i stosowania prawa.
Nakaz zgodności obejmuje też faktyczne działania organów władzy publicznej podejmowane na podstawie i w granicach prawa.
W odniesieniu do organów stanowiących prawo zasada nadrzędności Konstytucji RP oznacza ZAKAZ STANOWIENIA NORM PRAWNYCH NIEZGODNYCH Z KONSTYTUCJĄ RP ORAZ NAKAZ KONKRETYZACJI PRZEPISÓW KONSTYTUCJI RP.[M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1–86, Warszawa 2016]
 
W praktyce orzeczniczej sądów spór o to, czy sądy mogą bezpośrednio stosować Konstytucję, czy nie, przechylił się na korzyść poglądów dopuszczających tę możliwość.
 
📌W przypadku aktów prawnych takich jak rozporządzenia to sąd powszechny, a nie tylko trybunał konstytucyjny, może zadecydować czy w konkretnym spornym stanie faktycznym można stosować dany przepis z rozporządzenia czy też nie, gdyż jest on niezgodny z konstytucją.
Wiedzcie, że KONSTYTUCJA RP GWARANTUJĄC WOLNOŚĆ WYBORU I WYKONYWANIA ZAWODU ZAPEWNIA OCHRONĘ ZARÓWNO NA ETAPIE PODEJMOWANIA PRACY, JAK I PÓŹNIEJSZEGO JEJ WYKONYWANIA.
 
📌Zdaniem konstytucjonalistów art. 65 ust. 1 Konstytucji RP nakazuje ustawodawcy zapewnić możliwość wyboru zawodu i miejsca pracy oraz możliwość wykonywania zawodu w sposób wolny od zewnętrznej ingerencji, w możliwie najszerszym zakresie.
CZŁOWIEK POWINIEN MIEĆ SWOBODĘ (WOLNOŚĆ), CO DO WYBORU I KONTYNUOWANIA WYBRANEJ AKTYWNOŚCI ZAWODOWEJ.
Co prawda, jak w przypadku innych wolności konstytucyjnych, wolność wyboru i wykonywania zawodu nie oznacza nieograniczonej swobody. Ustawodawca na podstawie konstytucyjnej delegacji może w sposób wyraźny określić przesłanki wymagane do wykonywania danego zawodu.
 
📌Jak jednak słusznie się przyjmuje, TREŚCIĄ WOLNOŚCI WYKONYWANIA ZAWODU JEST STWORZENIE TAKIEJ SYTUACJI PRAWNEJ, W KTÓREJ KAŻDY MIEĆ BĘDZIE DOSTĘP DO JEGO WYKONYWANIA, UWARUNKOWANY WYŁĄCZNIE TALENTEM I KWALIFIKACJAMI.
Oczywiste jest, że przesłanki ograniczające wolność wyboru i wykonywania zawodu nie mogą być arbitralne, nieostre czy nieuzasadnione. W każdym z takich przypadków ograniczenia byłyby sprzeczne z Konstytucją RP.
Ustawodawca może oczywiście określać przesłanki, których spełnienie będzie warunkowało możliwość podjęcia określonej pracy lub zawodu, jednak nie może to być uznanie arbitralne.
 
📌Zastosowanie znajduje tutaj art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. W myśl wskazanego przepisu OGRANICZENIA MOGĄ BYĆ USTANOWIONE TYLKO W USTAWIE I TYLKO WTEDY, GDY SĄ KONIECZNE W DEMOKRATYCZNYM PAŃSTWIE DLA JEGO BEZPIECZEŃSTWA LUB PORZĄDKU PUBLICZNEGO BĄDŹ TEŻ OCHRONY ŚRODOWISKA, ZDROWIA I MORALNOŚCI PUBLICZNEJ ALBO WOLNOŚCI I PRAW INNYCH OSÓB.
 
📌Natomiast w rozporządzeniach i w innych aktach normatywnych podustawowych powinny być zamieszczane jedynie „sprawy o charakterze technicznym lub ulegające częstym zmianom” (J. Sommer, Działalność prawotwórcza, s. 84) czy też sprawy, które „posiadają stosunkowo niewielkie – z punktu widzenia interesów państwa i obywatela – znaczenie”
[M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1–86, Warszawa 2016]
Wprowadzone fundamentalne zmiany dotyczące Waszego szkolenia, Waszego życia, Waszej przyszłości zostały określone w rozporządzeniu. ❗️
Jak przeczytaliście powyżej rozporządzenie powinno określać, co najwyżej kwestie techniczne takiego obowiązku. To rozporządzenie nie dość, że reguluje tak ważne kwestie, to pozbawione jest jakiegokolwiek doprecyzowania narzucanych zmian.❗️
Należy również pamiętać, że art. 2 Konstytucji, który stanowi, iż 📍Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej postuluje m.in. ZASADĘ ZAUFANIA DO PRAWA, DO JEGO STABILNOŚCI.
 
📌Wyraża się ona w takim stanowieniu i stosowaniu prawa, „by nie stawało się ono swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, iż nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, iż jego działania podejmowane zgodnie z obowiązującym prawem będą także w przyszłości uznawane przez porządek prawny” (wyr. TK z 7.2.2001 r., K 27/00, OTK 2001, Nr 2, poz. 29).
Opierają się one zatem na pewności prawa, czyli takim zespole cech przysługujących prawu, które gwarantuje osobie bezpieczeństwo prawne i umożliwia jej decydować o swoim postępowaniu na podstawie pełnej znajomości przesłanek działania organów państwa, a zarazem znajomości konsekwencji prawnych, jakie postępowanie to może za sobą pociągnąć.
Koniecznym wymogiem realizacji zasady zaufania jest zagwarantowanie bezpieczeństwa prawnego.
BEZPIECZEŃSTWO PRAWNE JEDNOSTKI ZWIĄZANE Z PEWNOŚCIĄ PRAWA UMOŻLIWIA WIĘC PRZEWIDYWALNOŚĆ DZIAŁAŃ ORGANÓW PAŃSTWA, A TAKŻE PROGNOZOWANIE DZIAŁAŃ WŁASNYCH.
 
📌Chodzi przy tym o pewność prawa nie tyle w rozumieniu stabilności przepisów, co w aspekcie pewności tego, że na podstawie obowiązującego prawa obywatel może kształtować swoje stosunki życiowe. W tym kontekście zasada ta wykazuje pewne podobieństwo do znanej z prawa prywatnego i międzynarodowego zasady pacta sunt servanda, nakazującej dotrzymywania zawartych umów.
 
Zasada państwa prawnego, a zwłaszcza wynikające z niej zasady:
📌zaufania obywatela do państwa,
📌pewności prawa oraz
📌ochrony praw nabytych
nakazują, by zmiana prawa dotychczas obowiązującego, która pociąga za sobą niekorzystne skutki dla sytuacji prawnej podmiotów, dokonywana była zasadniczo z zastosowaniem techniki przepisów przejściowych, a co najmniej odpowiedniej vacatio legis❗️
 
Sytuacja prawna osób dotkniętych nową regulacją powinna być poddana takim przepisom przejściowym, by mogły mieć one czas na dokończenie przedsięwzięć podjętych na podstawie wcześniejszej regulacji, w przeświadczeniu, że będzie ona miała charakter stabilny❗️
 
Zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa nakazuje ustawodawcy należyte zabezpieczenie „interesów w toku”, a zwłaszcza należytą realizację uprawnień nabytych na podstawie poprzednich przepisów.
[M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja RP. Tom I. Komentarz do art. 1–86, Warszawa 2016]
Podsumowując po raz kolejny tak istotne zmiany zostały wprowadzone z dnia na dzień. O Waszym życiu zawodowym a także rodzinnym i osobistym stanowią zaledwie dwa przepisy. i to w rozporządzeniu.
Zostaliście postawieni pod ścianą, przed faktem dokonanym, bez możliwości wyboru.
 
Czy po przeczytaniu naszych wywodów uważacie, że przepisy wprowadzono w zgodzie z Konstytucja❓

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Prowadzenie dokumentacji medycznej – nowelizacja

Prowadzenie dokumentacji medycznej

W pierwszych miesiącach pandemii, skupiłyśmy się głównie na problemach związanych z wykonywaniem pracy przez środowisko medyczne. W tym trudnym czasie pisałyśmy o zmianach w przepisach, jakie w tym zakresie wprowadzili rządzący oraz Waszych prawach i obowiązkach, na które rzutowała obecna sytuacja. Zabrakło czasu na tematy bardziej ogólne, a przecież ustawodawca nie próżnuje. Dlatego dziś chcemy Wam przybliżyć nowe, najważniejsze zagadnienia związane z obowiązkiem, jakim jest prowadzenie dokumentacji medycznej.

Prowadzenie dokumentacji medycznej – nowelizacja

Pewnie słyszałeś o tym, że 15 kwietnia 2020 r. weszło w życie Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. Dokument ten wprowadza priorytet prowadzenia dokumentacji elektronicznej. Oczywiście możliwe jest prowadzenie dokumentacji w formie papierowej, jednakże obwarowane jest to pewnymi warunkami. Gdy samo rozporządzenie tak stanowi lub warunki organizacyjno-techniczne uniemożliwiają prowadzenie dokumentacji w postaci elektronicznej.

Jeśli więc lekarz nie będzie miał sprzętu lub narzędzi informatycznych niezbędnych do prowadzenia dokumentacji w postaci elektronicznej może ją prowadzić w formie tradycyjnej. Pamiętaj jednak, że ta forma ma być wyjątkiem, a nie regułą. Co więcej, jeśli zdecydujesz się na prowadzenie dokumentacji w jednej formie nie będziesz mógł prowadzić jej w innej.

Prowadzenie dokumentacji medycznej w formie elektronicznej

W przypadku prowadzenia dokumentacji medycznej w formie elektronicznej, placówki medyczne zostały zwolnione z obowiązku prowadzenia dokumentacji zbiorczej wewnętrznej. Możliwość ta wiąże się z koniecznością wprowadzenia rozwiązań pozwalających na generowanie z dokumentacji indywidualnej informacji o charakterze zbiorczym.

Niestety, uproszczenie to nie dotyczy wszystkich placówek medycznych. W dalszym więc ciągu dokumentację zbiorczą prowadzić muszą zakłady:

  • opiekuńczo-lecznicze,
  • pielęgnacyjno-opiekuńcze,
  • rehabilitacji leczniczej,
  • inne zakłady lecznicze przeznaczone dla osób, których stan zdrowia wymaga udzielania stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitalne, np. hospicja.

Nie budzi wątpliwości, że prowadzenie dokumentacji w formie elektronicznej wiąże się  z koniecznością odpowiedniego zabezpieczenia, przy czym musi ono mieć charakter ciągły, zatem nie tylko w czasie udzielania świadczeń. Ustawodawca wymaga więc:

  • systematycznego szacowania ryzyka zagrożeń oraz zarządzania tym ryzykiem;
  • opracowania i stosowania udokumentowanych procedur zabezpieczania dokumentacji i systemów ich przetwarzania, w tym procedur dostępu oraz przechowywania;
  • stosowania środków bezpieczeństwa adekwatnych do zagrożeń, uwzględniających najnowszy stan wiedzy;
  • dbałości o aktualizację oprogramowania;
  • bieżącego kontrolowania funkcjonowania organizacyjnych i techniczno-informatycznych sposobów zabezpieczenia, a także okresowego dokonywania oceny skuteczności tych sposobów;
  • przygotowania i realizacji planów przechowywania dokumentacji w długim czasie, w tym jej przenoszenia na informatyczne nośniki danych i do nowych formatów danych, jeżeli tego wymaga zapewnienie ciągłości dostępu do dokumentacji.

Ograniczenie liczby danych

Istotną zmianę stanowi również ułatwienie w prowadzeniu  dokumentacji poprzez ograniczenie liczby danych i konieczności ich przepisywania w kolejnych dokumentach. I tak:

  • datę urodzenia oraz płeć pacjenta wpisuje się tylko wówczas, gdy nie nadano numeru PESEL;
  • adres zamieszkania wpisuje się wyłącznie w pierwszej wytworzonej dla danego pacjenta dokumentacji wewnętrznej;
  • w przypadku pacjenta o nieustalonej tożsamości tylko w pierwszej wytworzonej dla tego pacjenta dokumentacji wewnętrznej wpisuje się informację o przyczynach i okolicznościach uniemożliwiających ustalenie tożsamości;
  • w przypadku gdy leczenie pacjenta wymaga wielokrotnego udzielania świadczeń zdrowotnych w tym samym zakładzie leczniczym. Dopuszcza się dokonywanie kolejnych wpisów w historii choroby założonej przy przyjęciu pacjenta po raz pierwszy;
  • do dokumentacji wpisuje się wyłącznie unikalne numery e-recepty bez konieczności wpisywania informacji o lekach i ich dawkowaniu czy numerów e-skierowań.

Lekarze pracujący w szpitalach warto, żeby wiedzieli, że obecnie podpisywanie karty informacyjnej z leczenia szpitalnego będzie się odbywało wyłącznie przez lekarza kierującego oddziałem. Albo lekarza przez niego upoważnionego.

Podsumowanie

I na koniec ostatnia uwaga.

Mimo, że jak wspomniałyśmy powyżej, rozporządzenie weszło w życie 15 kwietnia 2020 r.,  jego postanowienia możesz wdrożyć w życie dopiero od 1 stycznia 2021 r.  A do tej pory prowadzić dokumentację na podstawie poprzedniego.

Jak Wam podobają się te zmiany? Czy naprawdę stanowią istotne ułatwienie dla wykonywanej przez Was pracy?

FacebookLinkedInEmailPrint

Udzielenie Policji informacji na temat pacjenta obowiązkiem lekarza?

udzielenie Policji informacji na temat pacjenta 

Dziś chciałybyśmy opisać Wam pewien problem, który przesłał do nas jeden z czytelników naszego bloga. Dostałyśmy taką wiadomość: „Dzień dobry. Pracuję na izbie przyjęć w szpitalu. Trafiają do nas pacjenci z urazami po wypadkach komunikacyjnych, czy też piesi potrąceni przez samochód. Po przywiezieniu pacjenta przez karetkę, pojawia się Policja wnosząc o podanie informacji typu: jak długo pacjent będzie przebywał w szpitalu, jakie ma obrażenia, diagnozę. Informacje te są potrzebne do działań dochodzeniowych związanych z wypadkiem. W związku z tym pojawia się pytanie. Czy będąc lekarzem, udzielenie Policji informacji na temat pacjenta nie będzie naruszeniem tajemnicy lekarskiej?”

Zagadnienie wydało nam się na tyle ciekawe, że chcemy podzielić się z Wami odpowiedzią. 😊

Przede wszystkim: brawa dla Pana Doktora za czujność!

Udzielenie Policji informacji na temat pacjenta

Opisana przez naszego Czytelnika sytuacja jest typowa i niezwykle często występująca. Policja próbuje ustalić stan zdrowia pacjenta w związku z prowadzonym przez siebie postępowaniem w sprawie wypadku drogowego. Wówczas zwraca się do szpitala z wnioskiem o wydanie zaświadczenia o obrażeniach ciała, jakich doznała osoba uczestnicząca w wypadku, będąca jednocześnie pacjentem leczonym w szpitalu.

Policja o udzielenie informacji, może zwrócić się na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy o Policji:

„Policjanci wykonując czynności, o których mowa w art. 14, mają prawo: żądania niezbędnej pomocy od instytucji państwowych, organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego oraz przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie użyteczności publicznej; wymienione instytucje, organy i przedsiębiorcy są obowiązani, w zakresie swojego działania, do udzielenia tej pomocy, w zakresie obowiązujących przepisów prawa”.

Może to również uczynić na podstawie art. 15 § 3 Kodeksu Postępowania Karnego:

„Osoby prawne lub jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej inne niż określone w § 2, a także osoby fizyczne są obowiązane do udzielenia pomocy na wezwanie organów prowadzących postępowanie karne w zakresie i w terminie przez nie wyznaczonym, jeżeli bez tej pomocy przeprowadzenie czynności procesowej jest niemożliwe albo znacznie utrudnione”.

Wątpliwości jednak budzi zakres udzielanych informacji.

Tajemnica lekarska

Każdy lekarz wie, że zobowiązany jest do zachowania tajemnicy lekarskiej. Więcej na ten temat możesz przeczytać w tym wpisie: Tajemnica lekarska.

Musisz wiedzieć, że zarówno wydanie zaświadczenia, czy też udzielenie ustnej informacji osobom nieuprawnionym, wiąże się z możliwością jej naruszenia. Bez znaczenia jest przy tym, czy udzielone informacje/wydanie zaświadczenia będą dotyczyły np. tylko ogólnego rozpoznania, czy też wskazania, czy obrażenia spowodowały rozstrój zdrowia powyżej/poniżej 7 dni.

Zwolnienie z tajemnicy zawodowej na podstawie Kodeksu postępowania karnego może nastąpić na podstawie art. 180 § 2 k.p.k. i zwolnić z niej może jedynie sąd. Dlatego wyraźnie chcemy podkreślić, że tego uprawnienia nie posiada Policja.

Poza sądem, w przypadku postępowań karnych, upoważnić lekarza do ujawnienia informacji objętych tajemnicą lekarską zgodnie z art. 40 ust. 2 pkt 4, ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, może jedynie pacjent lub przedstawiciel ustawowy pacjenta.

Udzielenie Policji informacji na temat pacjenta – podsumowanie

Zatem udzielenie informacji Policji o stanie zdrowia pacjenta, w opisanych przez naszego Czytelnika okolicznościach mogłoby nastąpić:

  • w sytuacji otrzymania postanowienia Sądu o zwolnieniu z zachowania tajemnicy lekarskiej,
  • otrzymaniu od Pacjenta, czy też jego przedstawiciela ustawowego upoważnienia do ujawnienia Policji informacji objętych tajemnicą lekarską.

O ile powołany powyżej art. 15 k.p.k. nakłada obowiązek współdziałania z organami ścigania – o tyle nie zwalnia on lekarza, pielęgniarki, placówki leczniczej – z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Podobnie przepisy ustawy z 6 kwietnia 1990 roku o Policji, mówią o udzielaniu pomocy w związku z toczącym się postępowaniem. Niemniej nie zwalniają one z zachowania tajemnicy zawodowej. Co więcej – należy podkreślić, że zaświadczenie o stanie zdrowia Pacjenta jest dokumentacją lekarską.

Jest to o tyle istotne ponieważ dokumentację medyczną można udostępnić tylko w zakresie wskazanym w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw pacjenta wymienionym organom i instytucjom – zgodnie z art. 26 tejże Ustawy. W katalogu tym, uprawnienia takiego nie posiada Policja.

Jeśli więc z zapytaniem o stan zdrowia Pacjenta zwróci się do Ciebie Policja – sprawdź, czy na pewno masz podstawy ujawnienia tych informacji.

FacebookLinkedInEmailPrint

Kto odpowiada za oddział w przypadku braku lekarza „zmiennika”?

Kto odpowiada za oddział w przypadku braku lekarza „zmiennika”

Kwestia pracy lekarzy na SOR ciągle budzi wiele kontrowersji. Po naszych ostatnich wpisach, coraz częściej zwracacie się z problemami dotyczącymi kwestii pracowniczych, a w szczególności  dyżurowania na SOR. Ostatnio jeden z lekarzy miał problem, gdy po skończonym dyżurze nie było lekarza, który mógłby go zmienić. Pomińmy tu kwestie przyczyny takiego braku. Faktem jednak jest, że po skończonym dyżurze nie pojawił się lekarz, który miał wówczas przejąć dyżur. Kto wówczas odpowiada za oddział w przypadku braku lekarza „zmiennika”? Kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy? Co powinien zrobić lekarz?

Dziś odniesiemy się do tematu pod tym kątem.

Kto odpowiada za oddział w przypadku braku lekarza „zmiennika”?

Zgodnie z art. 30 Ustawy o zawodzie lekarza  i lekarza dentysty:

Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować:

  • niebezpieczeństwo utraty życia,
  • ciężkiego uszkodzenia ciała lub
  • ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz
  • w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.

Przepis dotyczy sytuacji, kiedy lekarz odmawia pomocy lekarskiej, jaka w konkretnej sytuacji jest pomocą konieczną. Podkreślić wymaga, iż gwarantem bezpieczeństwa zdrowotnego pacjenta w momencie pełnienia dyżuru jest lekarz dyżurny. Oznacza to, że do momentu przejęcia tego obowiązku przez innego lekarza, to on odpowiada za stan zdrowia pacjentów.

Pozostawienie pacjentów oddziału bez zabezpieczenia medycznego może być kwalifikowane jako przestępstwo z art. 160 k.k., który stanowi:

1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Oczywiście w wielu przypadkach lekarz ten nie będzie w stanie dłużej pełnić dyżuru będąc wyczerpanym zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Wówczas to on jest zobowiązany do podjęcia działań. Na przykład w postaci poinformowania kierownika oddziału i kierownika podmiotu leczniczego o sytuacji, sporządzenia (dla własnego bezpieczeństwa) notatki opisującej istniejący stan. A dodatkowo także wskazując fakt narażenia przez kierownictwo pacjentów na utratę zdrowia i życia przez brak zabezpieczenia ciągłości diagnostyczno-terapeutycznej. Ostatecznością może okazać się wezwanie Policji, informując o niemożności kontynuowania dyżuru osobiście ze względu na swój stan psychofizyczny wywołany zmęczeniem.

Musisz bowiem wiedzieć, że chociaż realia funkcjonowania placówek medycznych nie są żadną nowością, to jednak orzecznictwo Sądu Najwyższego jest inne. Wskazuje bowiem na odpowiedzialność po stronie lekarzy, którzy nie oponują i zgadzają się na organizację pracy w sposób naruszający zasady bezpieczeństwa.

Orzecznictwo sądowe

W kontekście lekarza dyżurującego na SOR warto przytoczyć  postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2017 r. (sygn. SDI 69/17).

„Uwaga wstępna dotyczy istoty odpowiedzialności dyscyplinarnej, która odnosi się na wstępie do pewnych modeli, wzorców postępowania o charakterze idealnym. Dopiero później bierze pod uwagę realia funkcjonowania poszczególnych placówek służby zdrowia, obciążenie lekarza, liczbę pacjentów etc. Innymi słowy odnosić się należy najpierw do tego jak być powinno, a później do tego jak w rzeczywistości jest. Te niedoskonałe realia pracy w służbie zdrowia wpływać mogą na złagodzenie odpowiedzialności, ale z reguły nie mogą od niej uwolnić. Należy zatem rozważyć, jaki byłby wzorcowy sposób zachowania lekarza w przedmiotowej sprawie. (…) do lekarza specjalisty pełniącego dyżur należała ocena, jaki jest stan pacjenta i czy należy przyjąć go niezwłocznie, czy też w innym, a jeśli tak, to w jakim terminie.

Ocena taka powinna wynikać z choćby pobieżnego badania pacjenta. Nawet przy braku adnotacji «pilne» na skierowaniu, rozmowy z nim, zebrania choćby skromnego wywiadu, być może także popartego badaniami przy użyciu urządzeń, którymi nie dysponował lekarz wystawiający skierowanie do szpitala, a więc po przeprowadzeniu badań obrazowych, tym bardziej, że z samego skierowania wynikały wątpliwości lekarza, których nie mógł rozwiać bez badań, których nie mógł przeprowadzić w gabinecie. (…) Fakt pełnienia przez obwinionego jednoosobowego dyżuru, okoliczności zdarzenia opisywane przez lekarza wystawiającego skierowanie do szpitala i ordynatora oddziału, a więc realia funkcjonowania oddziału szpitala (…) były (…) brane pod uwagę przez sądy dyscyplinarne obu instancji i wpłynęły na ocenę stopnia zawinienia obwinionego”.

Podsumowując, najpierw Sąd będzie badał, jak powinien zachować się lekarz w idealnym świecie, a dopiero potem będzie brał pod uwagę realia.

Co w sytuacji, gdy oddział pozostaje nieobsadzony?

Czy mając na uwadze art. 30 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lekarze innych oddziałów zobowiązani są pełnić dyżur na innych oddziałach?

Oczywiście pomijając kwestie możliwości delegowania lekarzy do pracy w czasie epidemii (zajrzyj TUTAJ) musisz wiedzieć, że pracując na innym oddziale nie jesteś odpowiedzialny za łatanie luk w systemie. Nie można bowiem stawać na stanowisku, że każdy lekarz, bez względu na okoliczności towarzyszące sytuacji wymagającej udzielenia pomocy, jest gwarantem bezpieczeństwa osoby potrzebującej takiej pomocy.

Obrazowo wyjaśnił to prof. Andrzej Zoll w wystąpieniu na Sympozjum  „Dylematy etyczne w praktyce lekarskiej – czy lekarz może odmówić pacjentowi pomocy” (Warszawa, 24.04.2008) stwierdzając m.in., że  „…lekarz będący na urlopie na plaży nie jest gwarantem bezpieczeństwa innych plażowiczów…”

Co więcej, musisz wiedzieć, że zgodnie z art. 46. Ustawy o działalności leczniczej ,,Odpowiedzialność za zarządzanie podmiotem leczniczym niebędącym przedsiębiorcą ponosi kierownik.”

Z przepisu tego wynika, że za zarządzanie podmiotem leczniczym odpowiedzialność ponosi kierownik takiej jednostki. Jest to pełna odpowiedzialność za zarządzanie zakładem. Kierownik podmiotu leczniczego w sytuacji braku lekarzy dyżurnych, których może delegować do pracy w SOR lub na Izbie Przyjęć, ma instrumenty prawne wynikające z przepisów prawa.

Zgodnie np. z art.  34. ustawy o działalności leczniczej:

Podmiot leczniczy wykonujący działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne może, w zakresie świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, na okres nieprzekraczający 6 miesięcy, zaprzestać działalności leczniczej:

    • całkowicie;
    • częściowo, w zakresie jednej lub więcej jednostek lub komórek organizacyjnych zakładu leczniczego tego podmiotu związanych bezpośrednio z udzielaniem tych świadczeń.

Kto odpowiada za oddział w przypadku braku lekarza „zmiennika”? – podsumowanie

W tym miejscu warto, ponownie odnieść się do stanowiska prof. Andrzej Zoll, który ocenił: „… Przede wszystkim trzeba stwierdzić, że – tak jak ma to miejsce w wypadku nieobecności lekarza w pracy – gwarantem bezpieczeństwa pacjenta jest kierownik zakładu opieki zdrowotnej. Ma on obowiązek tak zorganizować pracę w kierowanej przez niego placówce, aby pacjenci (…) nie zostali narażeni na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. …”

Tyle w teorii…

Natomiast, jak to wygląda w praktyce wszyscy wiemy…

FacebookLinkedInEmailPrint

Strona 11 z 14

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl