Strona 3 z 55

Prawo medyczne w orzecznictwie 2025: pięć wyroków, które warto znać

Koniec roku to dobry moment, aby spojrzeć na to, jak w praktyce działa prawo medyczne i jakie wnioski płyną z orzeczeń sądów wydanych w mijających miesiącach. Choć wyroki zapadają na salach sądowych, ich skutki odczuwają na co dzień zarówno pacjenci, jak i lekarze czy podmioty lecznicze – wpływając na dostęp do świadczeń, sposób leczenia, zakres odpowiedzialności oraz organizację pracy w ochronie zdrowia.

Jak co roku, przygotowałyśmy przegląd najciekawszych orzeczeń z 2025 r., które w naszej ocenie najlepiej pokazują aktualne kierunki myślenia sądów o relacji lekarz–pacjent. Wybrane wyroki dotyczą spraw, z którymi pacjenci i medycy spotykają się najczęściej: rejestracji do lekarza, odpowiedzialności za błędy medyczne, bezpieczeństwa pacjenta, obowiązkowych szczepień ochronnych oraz granic dopuszczalnych metod leczenia. To rozstrzygnięcia, które warto znać, bo realnie kształtują codzienną praktykę ochrony zdrowia. Poznajcie je więc.

  • Rejestracja do lekarza POZ musi być możliwa

Wymóg organizacji procesu udzielania świadczeń zdrowotnych z dołożeniem należytej staranności obowiązuje także na etapie ustalania dostępu do świadczeń, w tym rejestracji i dostępu do rejestracji, jak bowiem wskazuje § 13 ust. 1 załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2020 r. poz. 320 z późn. zm.) świadczeniodawca zapewnia bieżącą rejestrację świadczeniobiorców na podstawie zgłoszenia osobistego lub za pośrednictwem osoby trzeciej, w tym przy wykorzystaniu telefonu lub innych środków komunikacji elektronicznej. Przy czym możliwość rejestracji telefonicznej ma mieć charakter faktyczny, a nie tylko formalny.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego  z dnia 29 lipca 2025 r. (sygn. akt II GSK 87/22)

Krótki komentarz: Orzeczenie jednoznacznie potwierdza, że dostęp do rejestracji – w tym telefonicznej – musi być realny, a nie iluzoryczny, co ma istotne znaczenie dla organizacji pracy placówek POZ.

  • Wymagania dowodowe w zakresie związku przyczynowego w sprawach dotyczących błędów medycznych

W sprawach dotyczących błędów medycznych przyjmuje się złagodzone wymagania dowodowe w zakresie związku przyczynowego, wymagając nie udowodnienia powiązania kauzalnego w sposób pewny, ile z odpowiednim, dostatecznie wysokim prawdopodobieństwem. Wskazuje się ponadto, że w sprawach tego rodzaju przyjęcie przez sąd istnienia wysokiego prawdopodobieństwa związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem wyrządzającym szkodę a szkodą ma charakter ocenny, zatem do naruszenia art. 361 § 1 k.c. dochodzi tylko wtedy, gdy rozumowanie sądu jest dowolne albo gdy występują w nim istotne luki lub sprzeczności.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2025 r. (sygn. akt II CSKP 640/23)

Krótki komentarz: Sąd Najwyższy po raz kolejny podkreślił, że w sprawach o błąd medyczny nie jest wymagane absolutne udowodnienie związku przyczynowego, co w praktyce wzmacnia pozycję pacjentów w sporach cywilnych.

  • Narażenie człowieka na niebezpieczeństwo

Znamię narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, o którym mowa w art. 160 § 1 k.k., może zostać zrealizowane w jeden z trzech sposobów: przez sprowadzenie zagrożenia, jego znaczące zwiększenie, a także – w przypadku gwaranta nienastąpienia skutku przy przestępstwach z zaniechania – przez niespowodowanie jego ustąpienia albo zmniejszenia. Innymi słowy, „bezpośrednie niebezpieczeństwo” na gruncie wskazanego przepisu może nastąpić nie tylko poprzez przeniesienie pokrzywdzonego ze stanu bezpiecznego w stan, w którym zagraża mu bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, względnie przeniesienie pokrzywdzonego ze stanu, w którym co prawda niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu istnieje, aczkolwiek nie posiada jeszcze elementu bezpośredniości, w stan, w którym zagraża mu bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, lecz także niespowodowanie zupełnego ustąpienia albo zmniejszenia zaistniałego bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, do stanu co najmniej niebezpieczeństwa pozbawionego już elementu bezpośredniości – w przypadku gwaranta.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca 2025 r. ( sygn. akt IV KK 43/25)

Krótki komentarz: Wyrok ten pokazuje, że odpowiedzialność karna lekarza może wynikać nie tylko z działania, ale również z zaniechania, jeśli lekarz jako gwarant nie podejmie działań zmniejszających istniejące zagrożenie.

  • Obowiązek poddania dziecka obowiązkowym szczepieniom ochronnym

Obowiązek poddania dziecka obowiązkowym szczepieniom ochronnym powstaje z mocy prawa i sam art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. b u.z.z. rodzi już ten skutek, że osoba sprawująca pieczę nad dzieckiem lub opiekun faktyczny staje się zobowiązana do realizacji szczepień ochronnych. Organy Inspekcji Sanitarnej nie konkretyzują tego obowiązku, natomiast wyłączną przesłanką umożliwiającą skorzystanie z odroczenia obowiązkowego szczepienia ochronnego jest stwierdzenie przez lekarza, w trakcie obowiązkowego badania kwalifikacyjnego, iż występują przeciwwskazania. Przesłanka ta została zatem ulokowana w sferze wiedzy specjalnej, z zakresu medycyny (biologii człowieka). Podstawą stwierdzenia przez właściwe organy (w tym również organy właściwe do przymusowego egzekwowania obowiązku szczepień ochronnych), czy z mocy prawa istnieje aktualny obowiązek poddania się szczepieniu ochronnemu jest zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań, wydane w następstwie lekarskiego badania kwalifikacyjnego.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego  z dnia 10 lipca 2025 r. ( sygn. akt  II GSK 2703/24)

Krótki komentarz: Sąd jasno wskazał, że jedyną podstawą odroczenia obowiązkowych szczepień są przeciwwskazania medyczne stwierdzone przez lekarza, co wzmacnia znaczenie badań kwalifikacyjnych i dokumentacji medycznej.

  • Prawo pacjentów do leczenia wyłącznie metodami zgodnymi z aktualną wiedzą medyczną

Sąd zakwestionował stosowanie produktów zawierających salinomycynę, wlewów z witaminy C i curcuminy oraz bio-elektroterapii w leczeniu pacjentów z chorobami onkologicznymi i uznał takie postępowanie za naruszające zbiorowe prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej. Zgodnie z wyrokiem Sądu przepisy prawa nie dzielą świadczeń zdrowotnych na „podstawowe”, „uzupełniające” i „wspomagające” leczenie, każdy element świadczenia zdrowotnego musi odpowiadać aktualnej wiedzy medycznej, a więc posiadać poparcie w dowodach naukowych i badaniach. Wykonywanie działalności leczniczej – jako działalności regulowanej i odnoszącej się do ochrony najwyższych wartości, jakimi są życie i zdrowie – wymaga najwyższej staranności i zgodności z przepisami prawa

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 października 2025 r. (sygn., akt V SA/Wa 2854/23)

Krótki komentarz: Orzeczenie potwierdza, że każda metoda leczenia – niezależnie od tego, jak jest nazwana – musi mieć oparcie w dowodach naukowych, a stosowanie terapii alternatywnych bez takiego poparcia może naruszać prawa pacjentów.

Przytoczone orzeczenia pokazują wyraźnie, że sądy w 2025 r. coraz konsekwentniej akcentowały znaczenie praw pacjenta, standardów wynikających z aktualnej wiedzy medycznej oraz szczególnej roli lekarza jako gwaranta bezpieczeństwa zdrowotnego. Jednocześnie potwierdzają one, że wykonywanie działalności leczniczej wiąże się dziś z koniecznością zachowania wysokiej staranności nie tylko w sferze klinicznej, ale również organizacyjnej i formalnej. Z perspektywy lekarzy i podmiotów leczniczych orzecznictwo to stanowi istotny sygnał, że wiele sporów rozstrzyganych jest nie na poziomie intencji czy subiektywnych ocen, lecz w oparciu o obiektywne standardy prawa, dokumentacji i wiedzy medycznej. Analiza tych wyroków może więc pełnić funkcję nie tylko informacyjną, ale również prewencyjną, wskazując obszary, które wymagają szczególnej uwagi w codziennej praktyce medycznej.

Wiele z opisanych problemów można ograniczyć lub im zapobiec na etapie organizacyjnym – w takich sytuacjach służymy wsparciem w naszej Kancelarii

 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Rok 2025 w praktyce lekarzy – co realnie kształtowało codzienność medyczną

Koniec roku to zawsze dobry moment na podsumowania. My również co roku analizujemy zmiany, które miały wpływ na naszą pracę oraz sytuację prawną naszych Klientów – lekarzy. Tym razem zapraszamy na podsumowanie roku 2025 pod kątem tendencji i najważniejszych wydarzeń, które realnie oddziaływały na wykonywanie zawodu lekarza, z naszego – prawnego – punktu widzenia.

 

  1. Przemoc i agresja wobec lekarzy

Tragiczne wydarzenie w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie z dnia 29 kwietnia 2025 r., kiedy doszło do brutalnego ataku, w wyniku którego zginął lek. Tomasz Solecki, stały się symbolem narastającej przemocy wobec personelu medycznego. Wydarzenie to wstrząsnęło nie tylko środowiskiem medycznym, ale również opinią publiczną.

Atak w Krakowie nie był jednak odosobnionym przypadkiem. W 2025 r. odnotowano także inne poważne incydenty, w tym śmiertelny atak na ratownika medycznego w Siedlcach, pobicie dwóch ratowników na SOR-ze w Łukowie czy atak na pielęgniarkę w Szpitalu Kolejowym w Pruszkowie, a także wiele innych, mniej nagłośnionych zdarzeń.

Po tych wydarzeniach samorząd lekarski oraz inne organizacje medyczne apelowały o wzmożenie działań na rzecz bezpieczeństwa lekarzy, w tym wdrożenie procedur ochronnych oraz systemów zgłaszania incydentów. Zorganizowano marsz „Medycy przeciw nienawiści” w Warszawie, a także podobne manifestacje w innych miastach Polski. Premier oraz przedstawiciele rządu dyskutowali o konieczności wzmocnienia ochrony pracowników ochrony zdrowia i zaostrzenia sankcji za ataki na służby ratunkowe.

W lipcu 2025 r. Prokurator Generalny wydał nowe wytyczne, których celem jest szybsze i bardziej zdecydowane ściganie przestępstw przeciwko medykom, traktowanych analogicznie do przestępstw przeciwko funkcjonariuszom publicznym.

Choć postulaty zwiększenia ochrony prawnej lekarzy nie przełożyły się jeszcze na konkretne decyzje ustawodawcze, temat znalazł się w pracach komisji sejmowych oraz na agendzie działań Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Zdrowia, co daje nadzieję na pozytywne zmiany w 2026 r.

Równolegle, w odpowiedzi na falę agresji, wiele placówek medycznych zaczęło:

  • instalować systemy alarmowe i przyciski bezpieczeństwa w gabinetach,
  • współpracować z ochroną fizyczną i policją w celu szybkiej reakcji na agresywne zachowania,
  • szkolić personel w zakresie deeskalacji konfliktów i reagowania w sytuacjach zagrożenia.
  1. Zdrowie psychiczne lekarzy

Ekspozycja na agresję pacjentów znacząco zwiększa ryzyko pogorszenia zdrowia psychicznego lekarzy, prowadząc do przewlekłego stresu, wypalenia zawodowego, stanów lękowych oraz obniżonego poczucia bezpieczeństwa. Rok 2025 był kolejnym okresem, w którym problem ten wyraźnie się nasilił.

W październiku 2025 r. Regionalne Biuro WHO dla Europy opublikowało największe jak dotąd badanie dotyczące zdrowia psychicznego lekarzy i pielęgniarek. Wyniki wskazały, że co trzeci lekarz lub pielęgniarka zgłasza objawy depresji lub lęku, a 10% badanych doświadczało tzw. pasywnych myśli samobójczych. W Polsce 34% lekarzy zgłasza objawy depresji, a 17% objawy lękowe.

Zdrowie psychiczne personelu medycznego stało się zatem elementem realnej debaty prawnej i systemowej. Należy bowiem pamiętać, że nie jest to wyłącznie problem kliniczny, ale również zagadnienie o charakterze prawno-etycznym i odpowiedzialnościowym, z konsekwencjami dla standardów wykonywania zawodu, odpowiedzialności zawodowej oraz interpretacji przesłanek winy i uchybień.

Z perspektywy praktyki prawnej zdrowie psychiczne lekarza może oddziaływać na ocenę wykonywania zawodu, zarówno w kontekście odpowiedzialności zawodowej, jak i w postępowaniach cywilnych czy karnych. Coraz częściej pojawiają się sprawy, w których przemęczenie, stres zawodowy czy wypalenie mają realny wpływ na przebieg postępowania. Choć w 2025 r. brak jeszcze orzeczeń, które czyniłyby ten trend powszechnie widocznym, w naszej ocenie jest to jedynie kwestia czasu.

Problemy zdrowia psychicznego mogą również stanowić okoliczność łagodzącą przy ocenie winy lekarza, zwłaszcza tam, gdzie zaniedbania systemowe – takie jak nadmierne obciążenie dyżurami – zwiększają ryzyko błędu medycznego. W praktyce przejawia się to m.in. w składaniu wniosków o przeprowadzenie opinii psychologicznych lub psychiatrycznych.

Zainteresowanie zdrowiem psychicznym lekarzy w 2025 r. miało wymiar nie tylko indywidualny, lecz także systemowy i polityczny. WHO wezwało państwa do wprowadzenia polityk ochrony zdrowia psychicznego personelu medycznego, wskazując, że jego pogorszenie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa całego systemu ochrony zdrowia. Skutkiem są debaty nad zmianami prawnymi i organizacyjnymi, w szczególności dotyczącymi warunków pracy, czasu dyżurów oraz dostępu do wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego.

  1. Nowy Kodeks Etyki Lekarskiej

Z dniem 1 stycznia 2025 r. w Polsce zaczął obowiązywać nowy Kodeks Etyki Lekarskiej. Była to jedna z najistotniejszych zmian normatywnych w samorządzie lekarskim od ponad 20 lat. Po roku jego funkcjonowania można już pokusić się o pierwsze, praktyczne podsumowania.

Z naszej perspektywy wyraźnie widać, że nowy KEL nie jest dokumentem martwym. Stał się aktywnym punktem odniesienia zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów, a coraz częściej także dla pełnomocników procesowych. Choć wprowadzone zmiany nie mają charakteru rewolucyjnego, nowy Kodeks w znacznie większym stopniu niż poprzednia wersja:

  • konkretyzuje obowiązki lekarza,
  • ogranicza pole do interpretacji opartych wyłącznie na zwyczaju zawodowym,
  • wzmacnia pozycję pacjenta w sporach etycznych,
  • kładzie nacisk na prawa pacjenta,
  • zastępuje sformułowania miękkie („lekarz powinien”) sformułowaniami kategorycznymi („lekarz ma obowiązek”),
  • powoduje wzmożone zainteresowanie sądów lekarskich aktywnością lekarzy w mediach społecznościowych.

Rok obowiązywania nowego Kodeksu Etyki Lekarskiej pokazuje, że stał się on żywym elementem systemu odpowiedzialności zawodowej lekarzy, realnie wpływającym na orzecznictwo Naczelnego Sądu Lekarskiego oraz codzienną praktykę medyczną.

  1. Rola Rzecznika Praw Pacjenta

Choć nie powstało jeszcze kompleksowe opracowanie dotyczące liczby skarg kierowanych do Rzecznika Praw Pacjenta, częściowe dane z pierwszych miesięcy 2025 r. wskazują na znaczne zainteresowanie tematyką praw pacjenta. Najczęściej zgłaszane problemy dotyczyły dostępu do informacji, prawa do wyrażenia zgody na leczenie oraz praw pacjenta w sytuacjach nagłych.

Wysoka liczba zgłoszeń świadczy o rosnącej świadomości pacjentów oraz ich gotowości do egzekwowania przysługujących im praw. Dla lekarzy oznacza to zwiększone ryzyko prawne, nawet w sytuacjach, gdy działania medyczne były prawidłowe, ponieważ każde zgłoszenie wymaga analizy dokumentacji i potencjalnej obrony. Prowadzi to do konieczności monitorowania skarg i analizy ich przyczyn w celu minimalizowania ryzyka naruszeń praw pacjenta, doskonalenia dokumentacji oraz poprawy komunikacji.

W 2025 r. Rzecznik Praw Pacjenta nie ograniczał się wyłącznie do przyjmowania skarg. Aktywnie opiniował projekty ustaw, wydawał rekomendacje systemowe oraz analizował zdarzenia niepożądane w szpitalach. Oznacza to, że podmioty wykonujące działalność leczniczą powinny przykładać coraz większą wagę do standardów postępowania, zgodnych nie tylko z przepisami, ale także z interpretacjami i wytycznymi Rzecznika.

  1. Dokumentacja medyczna – rosnące znaczenie praktyczne i ryzyka

Dokumentacja medyczna od zawsze stanowiła centralny element świadczenia usług zdrowotnych, zarówno w wymiarze klinicznym, jak i prawnym. W 2025 r. w naszej praktyce coraz częściej obserwowałyśmy jednak sytuacje, w których brak pełnej, czytelnej i logicznej dokumentacji stawał się samodzielną podstawą roszczeń pacjentów.

Szacunkowo w 70–80% spraw cywilnych i dyscyplinarnych, w których lekarz był pozywany lub obwiniany o błąd medyczny, pojawiały się zarzuty dotyczące dokumentacji medycznej, takie jak brak istotnych wpisów, nieczytelność, sprzeczności lub brak udokumentowania kluczowych czynności klinicznych. W konsekwencji wiele okoliczności było ocenianych głównie przez pryzmat braków w dokumentacji, nawet jeśli określone działania zostały faktycznie wykonane prawidłowo. W licznych sprawach to właśnie dokumentacja decydowała o wyniku postępowania, a nie wyłącznie opinie biegłych.

Rok 2025 był również okresem, w którym telemedycyna stała się trwałym elementem systemu ochrony zdrowia. W tym kontekście sądy i organy dyscyplinarne coraz częściej analizowały treść dokumentacji teleporad, w szczególności kwestie weryfikacji tożsamości pacjenta, informowania o ograniczeniach diagnostycznych czy uzasadnienia podejmowanych decyzji. Braki w dokumentacji teleporad były niejednokrotnie interpretowane jako utrata możliwości skutecznej obrony, co w praktyce zwiększało ryzyko przegrania sprawy, nawet przy zasadniczo prawidłowym postępowaniu klinicznym.

 

Rok 2025 pokazał, że wykonywanie zawodu lekarza wiąże się dziś z wyzwaniami wykraczającymi daleko poza sferę stricte medyczną. Agresja wobec personelu, problemy zdrowia psychicznego, nowe standardy etyczne, rosnąca rola Rzecznika Praw Pacjenta oraz znaczenie dokumentacji medycznej sprawiają, że bezpieczeństwo zawodowe lekarzy wymaga coraz większej świadomości prawnej i organizacyjnej. Z perspektywy kancelarii prawa medycznego widać wyraźnie, że wiele sporów dotyczy nie tylko samego procesu leczenia, ale jakości komunikacji, dokumentowania decyzji i funkcjonowania systemu ochrony zdrowia jako całości. Wszystko wskazuje na to, że opisane tendencje nie tylko utrzymają się w 2026 r., ale będą się dalej pogłębiać.

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Ograniczanie wynagrodzeń lekarzy – wątpliwości prawne

Na co dzień kierujemy nasze publikacje głównie do przedstawicieli zawodów medycznych, koncentrując się na aspektach prawnych ich pracy. Jednak wobec aktualnej debaty publicznej dotyczącej propozycji ustawowego ograniczenia wynagrodzeń lekarzy, tym razem warto zabrać głos także z perspektywy pacjentów i całego systemu ochrony zdrowia.

W przestrzeni publicznej pojawiają się pomysły regulacyjne mające na celu ograniczenia wysokości wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych na kontrakcie w ramach publicznej ochrony zdrowia. Należy jednak podkreślić, że tego rodzaju rozwiązania budzą poważne zastrzeżenia natury konstytucyjnej i systemowej, a ich wprowadzenie doprowadzi prowadzi do negatywnych konsekwencji dla nas- pacjentów.

Nie zagłębiając się w szczegóły i wychodząc od ustawy zasadniczej w naszej ocenie dojdzie do naruszenia co najmniej art. 22 Konstytucji, a więc swobody wolności i działalności gospodarczej, a także art. 32, który mówi o zasadzie równości i zakazie dyskryminacji. Owszem swoboda działalności gospodarczej może zostać ograniczona w drodze ustawy, ale tylko wówczas, gdy mamy do czynienia z ważnym interesem publicznym. Interes publiczny polega zaś on na zaspokajaniu potrzeb jak największej liczby osób. Interes publiczny to dobro ogółu. Jeśli ustalimy granice zarobków w publicznej ochronie zdrowia, to ze sporym prawdopodobieństwem skończy się odejściem lekarzy do placówek prywatnych, co doprowadzi do jeszcze mniejszej dostępności do świadczeń zdrowotnych.

Ustalanie górnej granicy zarobków tylko dla jednej grupy zawodowej narusza zasady równości. Patrząc choćby przez pryzmat faktu, że poza lekarzami pracującymi np. w publicznych szpitalach mamy pielęgniarki, położne, fizjoterapeutów czy ratowników medycznych a górna granica wynagrodzenia miałaby dotyczyć tylko jednej grupy zawodów medycznych. Jest to oczywista nierówność wobec prawa.

Ponadto, z punktu widzenia prawa należy pamiętać, że:

  • Konstytucja RP gwarantuje prawo do godnego wynagrodzenia za pracę,
  • obowiązuje zasada równego traktowania pracowników,
  • wolność wykonywania zawodu oraz wolność działalności gospodarczej korzystają z ochrony prawnej,
  • wszelkie ograniczenia tych praw mogą być wprowadzane wyłącznie w sposób uzasadniony, proporcjonalny i służący interesowi publicznemu.

Zrozumiałe są emocje pacjentów wynikające z długiego oczekiwania na świadczenia czy ograniczonej dostępności usług medycznych. Jednak źródłem tych problemów nie są lekarze, lecz niedofinansowanie i niewydolność organizacyjna systemu ochrony zdrowia. Przenoszenie odpowiedzialności za te kwestie na pracowników medycznych jest uproszczeniem, które pogłębia społeczne napięcia i oddala nas od rzeczywistych rozwiązań.

Lekarze, mimo trudnych warunków pracy, presji i licznych obciążeń, wykonują swoje obowiązki z najwyższą starannością i odpowiedzialnością. Godne wynagrodzenie oraz bezpieczne warunki pracy nie stanowią przywileju — są niezbędnym warunkiem utrzymania stabilnego i efektywnego systemu ochrony zdrowia.

Dlatego zamiast rozważać ograniczanie wynagrodzeń, należy skoncentrować się na działaniach systemowych: poprawie organizacji pracy, zwiększeniu dostępności kadr medycznych, wzmacnianiu zaufania pomiędzy pacjentami a personelem medycznym oraz zapewnieniu stabilnych i przewidywalnych ram prawnych dla wykonywania zawodu lekarza.

Rozwiązania legislacyjne dotyczące wynagrodzeń nie mogą być reakcją na społeczne emocje – muszą wynikać z rzetelnej analizy prawnej, ekonomicznej i zdrowotnej, a także troski o przyszłość systemu, od którego zależy bezpieczeństwo nas wszystkich.

Nie można bowiem pomijać faktu, że:

  • zawód lekarza wymaga najwyższych kwalifikacji, zdobywanych przez kilkanaście lat nauki i specjalizacji,
  • lekarze ponoszą szczególną odpowiedzialność, a każda ich decyzja może zaważyć na zdrowiu lub życiu pacjenta,
  • pracują pod ogromną presją, często w warunkach przeciążenia, stresu i braku odpoczynku,
  • są to ludzie, którzy – jak każdy z nas – mają rodziny, zobowiązania i prawo do życia w poczuciu bezpieczeństwa.

Trudno uznać za racjonalne, by próbować naprawiać system ochrony zdrowia kosztem tych, dzięki którym wciąż on funkcjonuje.

Zdrowie jest wartością nadrzędną – bez niego nie ma pracy, rozwoju ani szczęścia. Dlatego praca lekarzy powinna być szanowana i odpowiednio wynagradzana, zgodnie z zasadami prawa i elementarnej sprawiedliwości społecznej.

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Bezpieczeństwo lekarzy to nie luksus. To konieczność!

Nie milkną echa zabójstwa lekarza przez pacjenta w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Środowiska lekarskie podejmują szereg inicjatyw. We wtorek miał miejsce Ogólnopolski Dzień Żałoby I Protestu Środowiska Medycznego. W najbliższą sobotę odbędzie się Marsz Milczenia- Medycy Przeciw Nienawiści. Jednocześnie konkretne działania podejmuje Naczelna Izba Lekarska. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, lek. Łukasz Jankowski, spotkał się z Minister Zdrowia Izabelą Leszczyną, gdzie przedstawił szereg konkretnych propozycji mających na celu poprawę bezpieczeństwa pracowników ochrony zdrowia. Wszystkie te działania są oczekiwane, ważne i potrzebne, pozwalają dużej części społeczeństwa zrozumieć jak mowa nienawiści wpływa na pracowników ochrony zdrowia, a pośrednio również na nas- pacjentów.
Ostatnio dyskutowałyśmy co jeszcze można by było zrobić, aby skutecznie chronić lekarzy. W naszej ocenie warto dodatkowo rozważyć:
  • Obowiązkowe szkolenia z zakresu reagowania na przemoc – dla lekarzy, recepcji i personelu pomocniczego;
  •  Monitoring w gabinetach i na oddziałach, zgodny z RODO, jako materiał dowodowy – dziś wiele przypadków agresji „nie istnieje” procesowo, bo nie ma dowodów;
  • Rozszerzenie odpowiedzialności zarządu placówek za brak ochrony prawnej i fizycznej dla personelu;
  • Wzmocnienie roli izb lekarskich jako podmiotów mogących działać prawnie w imieniu pokrzywdzonych lekarzy;
  • Wprowadzenie systemów ostrzegania o agresywnych pacjentach – takie funkcjonują już np. w Kanadzie, USA, Australii

 

Jeśli Wy macie jakieś pomysły jak jeszcze można by było uszczelnić lub wzmocnić system ochrony, podzielcie się pod tym postem.  Chętnie poznamy Wasz punkt widzenia.
 
𝘼 𝙘𝙤 𝙯 𝙤𝙗𝙚𝙘𝙣𝙞𝙚 𝙤𝙗𝙤𝙬𝙞𝙖̨𝙯𝙪𝙟𝙖̨𝙘𝙮𝙢 𝙥𝙧𝙖𝙬𝙚𝙢?
 
Warto przypomnieć, że wiele narzędzi już istnieje — ale pozostają martwe albo są niedostatecznie wykorzystywane. Lekarze nie zawsze wiedzą, że mogą z nich skorzystać. Pracodawcy często nie podejmują adekwatnych i skutecznych działań. Policja i prokuratura – bagatelizują sytuację. Dla organów ścigania są sprawy ważne i ważniejsze i nasza praktyka pokazuje, że sprawy związane z ochroną lekarzy jako funkcjonariuszy publicznych są często (zbyt często) umarzane, sprawy ciągną się zbyt długo, albo pozostają niepodejmowane, co zniechęca pracowników ochrony zdrowia. Organy ściągania podchodzą do problemu hejtu tłumacząc zachowanie pacjentów na zasadzie „lekarz musi liczyć się z prawem pacjenta do krytyki” Lekarze, którzy już są tak zdeterminowani, że zakładają sprawy cywilne za naruszenie dóbr osobistych czekają na rozstrzygnięcia latami. Gdyby tylko organy wymiaru sprawiedliwości rzetelnie przykładały się do swoich obowiązków lub ten system lepiej działał (bo przecież nie zawsze wynika to z niechęci do podjęcia sprawy, ale z wyboru, która jest „ważniejsza”), sytuacja lekarzy byłaby dużo lepsza, nawet przy braku nowych rozwiązań prawnych.
Należy mieć na uwadze, że:
  • 𝙟𝙚𝙨́𝙡𝙞 𝙟𝙚𝙨𝙩𝙚𝙨́ 𝙡𝙚𝙠𝙖𝙧𝙯𝙚𝙢 𝙞 𝙙𝙤𝙨́𝙬𝙞𝙖𝙙𝙘𝙯𝙖𝙨𝙯 𝙖𝙜𝙧𝙚𝙨𝙟𝙞 – pamiętaj, że masz prawo do ochrony prawnej i fizycznej,
  • 𝙟𝙚𝙨́𝙡𝙞 𝙟𝙚𝙨𝙩𝙚𝙨́ 𝙥𝙧𝙖𝙘𝙤𝙙𝙖𝙬𝙘𝙖̨ – masz obowiązek tę ochronę zapewnić,
  • 𝙟𝙚𝙨́𝙡𝙞 𝙟𝙚𝙨𝙩𝙚𝙨́ 𝙥𝙧𝙖𝙘𝙤𝙬𝙣𝙞𝙠𝙞𝙚𝙢 𝙬𝙮𝙢𝙞𝙖𝙧𝙪 𝙨𝙥𝙧𝙖𝙬𝙞𝙚𝙙𝙡𝙞𝙬𝙤𝙨́𝙘𝙞 – przyjrzyj się agresji w stosunku do medyków wnikliwie i podejmuj właściwe działania, nie bagatelizując problemu.

 

Lekarze zasługują na ochronę. Nie dlatego, że są „grupą uprzywilejowaną”, lecz dlatego, że codziennie są odpowiedzialni za zdrowie i życie innych – często w warunkach przemocy, zagrożenia i braku wsparcia. Każdy przypadek ataku na lekarza jest jednocześnie ciosem w cały system ochrony zdrowia.
FacebookLinkedInEmailPrint

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl