Strona 2 z 33

Analiza przypadku #7

Stan faktyczny

Pani A. zgłosiła się do placówki stomatologicznej w X. w dniu 30.12.2013 r. celem leczenia protetycznego. Lekarzem prowadzącym był lek. dent. Z. Podczas pierwszej wizyty przeprowadzono diagnostykę, instruktaż higieny oraz pobrano wyciski. Dnia 06.02.2014 r. dokonano rejestracji zwarcia oraz doboru koloru zębów. 

Podczas kolejnej wizyty, w dniu 17.02.2014 r., oddano gotowe protezy do użytkowania oraz założono wypełnienie do zębów 11, 14, 32, 35. Z twierdzeń Pani A. wynika, iż 2 tygodnie po użytkowaniu protez doszło do pogorszenia stanu jamy ustnej. 

W kwietniu 2014 r. Pani A. zgłosiła się do innej placówki. Tam stwierdzono, m.in. agresywne zapalenie przyzębia, przetokę ropną w okolicy zębów 21, 22, rozchwianie zębów 21, 22 oraz zanik kości wyrostka zębodołowego wokół nich. Po przeprowadzeniu leczenia przyzębia, Pani A. wykonała nowe uzupełnienie protetyczne, które użytkuje do chwili obecnej.

Pani A. zarzuciła dr Z, iż prowadzone leczenie było nieprofesjonalne, nieprawidłowe, naraziło Ją na długotrwałe cierpienie oraz spowodowało usunięcie 5 zębów. 

Pani A. wniosła do dr. Z. o wypłatę zadośćuczynienia w wysokości 20.000,00 zł oraz zwrot kosztów poniesionych na leczenie u dr Z. w wysokości 2.500,00 zł. 

Po otrzymaniu wezwania do zapłaty dr Z. poinformował o powyższym swojego Ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej. 

Stanowisko Ubezpieczyciela

Ubezpieczyciel w celu ustalenia, czy postępowanie medyczne było prawidłowe, a także zgodne z aktualną wiedzą i przeprowadzone z należytą starannością, zasięgnął opinii lekarza specjalisty z zakresu protetyki stomatologicznej. 

Lekarz-orzecznik stwierdził, że z całokształtu przebiegu leczenia wynika, iż pośpiech w leczeniu wynikał z chwilowego pobytu Pani A. w Polsce. Jednak okres ponad 2 tygodni jest okresem wystarczającym do przeprowadzenia niezbędnych badań diagnostycznych, wpisania ich do dokumentacji oraz opracowania planu leczenia. Leczenie powinno być zaplanowane w oparciu o badanie kliniczne, a także badania uzupełniające. Ubezpieczony Lekarz twierdził, iż wykonał badania RTG zębów powodujących dolegliwości, jednakże brak było stosownych wpisów w dokumentacji medycznej. 

Zdaniem Opiniującej brak badań diagnostycznych nie miał wpływu na zastosowane leczenie, którego celem była poprawa estetyki. Przetoka ropna w okolicy zębów 21, 22 nie wynikała bezpośrednio z przeprowadzonego leczenia protetycznego oraz braku wizyt kontrolnych, ale była wynikiem powikłań po wcześniejszym leczeniu zachowawczym zębów. 

Okres od 17.02.2014 r. do kwietnia 2014 r., kiedy to Pani A. ponownie rozpoczęła leczenie protetyczne, był zbyt krótki, aby w tym czasie mogło dojść do utraty 5 zębów z powodu nieprawidłowo wykonanych protez osiadających. 

Natomiast nieprzeprowadzenie leczenia stanu zapalnego przyzębia brzeżnego przed leczeniem protetycznym mogło spowodować zaostrzenie istniejącego stanu zapalnego przyzębia. Zatem brak właściwego postępowania przedprotetycznego oraz brak opieki w okresie adaptacji do protez uniemożliwił Pani A. korzystanie z uzupełnień protetycznych. 

Czy postępowanie lekarza było prawidłowe?

Postępowanie ubezpieczonego Lekarza nie było prawidłowe, jednak zdaniem lekarza-orzecznika utrudniona adaptacja do protez wynikała z wyjazdu Pani A. za granicę i braku wizyt kontrolnych, co praktycznie uniemożliwiło korzystanie z protez. 

W ocenie Opiniującej, Pani A. mogła przyczynić się do szkody, gdyż nigdy nie zgłosiła się na jakąkolwiek wizytę kontrolną – w rezultacie doszło do urazowego oddziaływania uzupełnień na podłoże protetyczne. 

W rezultacie, w chwili zgłoszenia się w kwietniu 2014 r. do innej placówki w Polsce, stwierdzono stan zapalny w okolicy zębów 21, 22 z czynną przetoką oraz zanikiem kości w okolicy tych zębów, a także agresywnym zapalaniem przyzębia. 

Według lekarza orzecznika, gdyby Pani A. przebywała w Polsce, miałaby możliwość zgłoszenia się na wizyty kontrolne, a wynik leczenia mógłby być pozytywny.

Podsumowanie

Lekarz-orzecznik wskazała na zaniedbania po stronie lek. dent. Z., niemniej podkreśliła, że Pani A również się ich dopuściła. 

Odnośnie szkody i jej zakresu, orzecznik wyjaśniła, iż Pani A. nie poniosła trwałego uszczerbku na zdrowiu, a cierpienia fizyczne i psychiczne nie były duże. 

W tym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności, brak trwałego uszczerbku na zdrowiu, niewielki dyskomfort i dolegliwości Ubezpieczyciel przyznał na rzecz Pani A. zadośćuczynienie w wysokości 1.000,00 zł. 

Oddalono odszkodowanie związane z kosztami leczenia u dr Z. Ubezpieczyciel wyjaśnił, iż koszty te nie korzystają z ochrony ubezpieczeniowej w ramach zawartej przedmiotowej polisy. Były bowiem ściśle związane z usługą świadczeń leczniczych i nie były jej następstwem. Nie stanowiły zatem konsekwencji udzielania świadczeń zdrowotnych, a tylko szkody powstałe w następstwie udzielania świadczeń zdrowotnych korzystają z ochrony ubezpieczeniowej.

FacebookLinkedInEmailPrint

Analiza przypadku #6

Stan faktyczny

Pani M.W. w lipcu 2008 r. zaszła w pierwszą ciążę. Zdecydowała się na prowadzenie jej w prywatnym gabinecie lekarza ginekologa położnika K.L. W okresie ciąży Pani M.W. była czterokrotnie hospitalizowana. Głównie z powodu objawów skracania szyjki macicy, niedokrwistości dużego stopnia i kolki nerkowej, wzmożonym napięciem macicy oraz znacznie skróconą częścią pochwową, a także anemią.

W dniu 08.03.2009 r. o godz. 7.15 kobiecie zaczęły odchodzić wody płodowe i rozpoczęła się akcja porodowa. Po konsultacji telefonicznej z lekarzem prowadzącym ciążę – Pani M.W. udała się do SPZOZ Szpital w R., gdzie przyjęto ją o godz. 8.40 z sączącymi się wodami płodowymi. 

Na izbie przyjęć kobieta została poddana badaniu KTG. Po godz. 9.51 wykonano zdjęcie główki w badaniu USG. Pacjentka czuła silne skurcze, ale nie odczuwała ruchów dziecka. Po badaniu około godz. 13.00 cofnięto pacjentkę z sali porodowej. Ok. godz. 16.30 w badaniu per vaginam stwierdzono ujście na 3 cm, główkę przypartą od wchodu, skurcze regularne co 6-7 min. O godz. 17.40 pacjentkę przeniesiono na salę porodową. Dyżur pełnił wówczas lek. med. W.Z. posiadający specjalizację I stopnia. Pacjentce zaczęto w pompie podawać oksytocynę, aby ustabilizować regularność skurczów macicy. O godz. 18.00 stwierdzono „ujście rozwarte na 3 cm, część pochwowa zgładzona, główka przyparta od wchodu, sączące czyste wody płodowe. ASP 140/min. skurcze regularne z wchłanianiem kroplówki naskurczowej”. 

Na sali porodowej Panią M.W. poddano trzykrotnie badaniu KTG z aparatu, który drukował wyniki z numerem początkowym 30 o godz. 13.00. 17.40. i 20.15.

Wyniki badania KTG nr 307640-307646 z godz. 13.10 i nr 303647-307653 z godziny 17.40 mieściły się w granicach normy. Analizował je według podpisu na badaniach lek. W.Z. Dyżurujący lekarz poinformował wówczas lek. K.L. o przebiegu porodu. Jako, że doktor K.L. miał podpisany kontrakt ze Szpitalem w R., poinformował że przyjdzie do szpitala. W szpitalu zjawił się około godz. 19.00, a następnie przejął prowadzenie porodu drogą naturalną. O godz. 20.05 pacjentce podano znieczulenie zewnątrzoponowe, ponieważ pojawiły się bardzo bolesne skurcze przy 4 cm rozwarciu. 

Kolejne wyniki badań KTG

Wynik badania KTG z godz. 20.18-20.41 wskazywał na patologię porodu, tj. 4 deceleracje późne z amplitudą oscylacji milczącą. Po tym badaniu pacjentka nie była poddawana już KTG. Nie prowadzono stałego monitoringu na KTG, mimo patologii w wyniku badania z godz. 20.15. Tętno dziecka osłuchiwano ręcznie po każdym skurczu, nie odnotowując żadnych nieprawidłowości i deceleracji. Poród zakończył się o godz. 21.45. Dziecko urodziło się w 34 tygodniu ciąży w zamartwicy bladej. Dziewczynka była wiotka z pojedynczą akcją serca i z wagą 2.030 g. W 1 min życia otrzymała 5 punktów w skali Apgar, a po 5 minutach uzyskała 8 pkt w tej skali.

Po narodzinach była cała sina i nie wydawała żadnych dźwięków. Małoletnia została poddana masażowi serca, jak również wentylacji maską AMbu. Po masażu serca akcja serca wróciła do normy. Oddech dziecka opisano jako stękający. W związku ze stwierdzoną przez pediatrę zamartwicą, dziewczynka została umieszczona w otwartym inkubatorze pod stałym dopływem tlenu. Wyniki gazometrii mieściły się w normie, podobnie jak inne wyniki przeprowadzonych badań. Z uwagi na stabilny stan dziecka, po konsultacji z matką, ordynator pediatrii zdecydował o niewysyłaniu dziecka do szpitala o wyższym stopniu referencyjności.

Małoletnia opuściła szpital w dniu 23.03.2009 r. w 12 dobie życia. Po wyjściu ze szpitala i przeprowadzeniu głębszej diagnostyki u Małoletniej, stwierdzono porażenie spastyczne czterokończynowe.

Stanowisko Pełnomocnika Poszkodowanej

W związku z powyższym Pełnomocnik przedstawicieli ustawowych dziecka złożył pozew do Sądu Okręgowego przeciwko Szpitalowi w R. Uwzględnił w nim, m.in. ustalenie odpowiedzialności szpitala względem Małoletniej za skutki zdarzenia z dnia 08.03.2009 r. Sąd Okręgowy w wyroku uznał odpowiedzialność pozwanego Szpitala. W uzasadnieniu oparł się o opinię biegłych, zgodnie z którą lekarze, zatrudnieni w pozwanym szpitalu, dopuścili się uchybień podczas porodu Małoletniej w dniu 08.03.2009 r. Nie przeprowadzono  bowiem, po wystąpieniu nieprawidłowości w zapisie KTG z godz. 20:18, cesarskiego cięcia.

Rozwiązanie ciąży w ten sposób ograniczyłoby – zdaniem Sądu – powikłania poporodowe u Dziewczynki związane z niedotlenieniem mózgu, który obecnie skutkuje porażeniem spastycznym czterokończynowym.

Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, iż podczas porodu Małoletniej doszło do nieprawidłowości polegającej na podjętej przez lekarza prowadzącego – dr K. L. decyzji o kontynuowaniu porodu drogą naturalną. Warto podkreślić, że miało to miejsce mimo wskazań związanych z wystąpieniem deceleracji późnych i zmiennych w zapisie KTG do zakończenia porodu, drogą cesarskiego cięcia. Niedotlenienie, którego wynikiem był wylew do mózgu Małoletniej oraz następcze mózgowe porażenie dziecięce mogło także wynikać z przebiegu porodu, który zgodnie z wnioskami biegłych był prowadzony nieprawidłowo. Matka dziewczynki, mimo wystąpienia nieprawidłowości czynności serca płodu, nie miała monitorowania na KTG przez cały czas porodu, a nadto zaniechano w konkretnym momencie pojawiania się deceleracji rozwiązania porodu.

Zdaniem sądu postępowanie lekarzy ze szpitala w R., na których ciążyła odpowiedzialność za prawidłowy przebieg porodu uznano za bezprawne, a zarazem zawinione. 

Chociaż Pełnomocnik Szpitala w R. złożył do Sądu Apelacyjnego apelację od Wyroku Sądu Okręgowego, Sąd Apelacyjny oddalił ją podtrzymując ustalenia i wyrok Sądu Okręgowego. 

Pewnie jesteście ciekawi jakie świadczenie zasądził sąd?

Otóż, Sąd przyznał na rzecz Małoletniej 800.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia, 87.712,94 zł tytułem odszkodowania, 121.658,68 zł z tytułu skapitalizowanej renty oraz miesięczną rentę w wysokości 3.376,63 zł.

FacebookLinkedInEmailPrint

SKIEROWANIE DO PRACY PRZY ZWALCZANIU EPIDEMII cz. II

Obiecałyśmy Wam kolejną część informacji związanych ze skierowaniem do pracy przy zwalczaniu epidemii. 

Z częścią pierwszą, w której opisałyśmy:
1. kto może wydać decyzję,
2. co decyzja powinna zawierać,
3. w jaki sposób jest doręczana,
4. w jakim terminie musicie stawić się w nowym miejscu pracy,
5. co zrobić gdy jest się chorym,
6. kto może a kto nie powinien zostać skierowany

– możecie zapoznać się tutaj: 

Część druga – skierowanie do pracy przy zwalczaniu epidemii 

Okres skierowania 

Pamiętaj, że decyzja o skierowaniu do pracy niosącej ryzyko zakażenia nie może być wydana bezterminowo. Maksymalny czas skierowania do pracy na podstawie jednej decyzji to okres nie dłuższy niż trzy miesiące. W decyzji wskazuje się „okres od – do”. Jeżeli nie jest to oznaczone, to decyzję również należy zaskarżyć do Ministra Zdrowia za pośrednictwem wojewody. 

Co w sytuacji, gdy jesteś już pracownikiem?

Otóż, wiedz, że przysługuje Ci urlop bezpłatny u dotychczasowego pracodawcy. W okresie tym dotychczasowy pracodawca nie może wypowiedzieć umowy ani jej rozwiązać. Pamiętaj, że decyzję nie przekazuje wojewoda automatycznie do Twojego dotychczasowego miejsca pracy, dlatego musisz zawiadomić o tym fakcie pracodawcę.
 
Jaką umowę zawierasz z nowym podmiotem? 
 
Podmiot leczniczy, w którym będziesz wykonywał pracę, ma obowiązek natychmiast nawiązać z Tobą stosunek pracy. To znaczy musi zawrzeć umowę o pracę na okres wskazany w decyzji.
 
Wiemy, że istnieją podmioty, które proponują lekarzom podpisywanie umów cywilnoprawnych zamiast umów o pracę. Taki proceder jest sprzeczny. Zarówno z decyzją administracyjną, która została wydana, a także z Ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Niemniej wiemy, że takie sytuacje się zdarzają i obie strony się na to godzą.

Prawo do wcześniejszego zapoznania się z warunkami umowy

Pamiętaj, że masz prawo do wcześniejszego zapoznania się z proponowanymi warunkami pracy, które są zawarte w umowie.
 
Odmowa przedstawienia umowy o pracę, przed jej podpisaniem, w celu zapoznania się z warunkami, na jakich umowa miałaby być zawarta stanowi naruszenie art. 11 Kodeksu pracy. Artykuł ten reguluje zasadę wolności nawiązania stosunku pracy, którą nazywamy również zasadą wolności pracy. Zasada ta odnosi się nie tylko do samego faktu powstania tego stosunku, ale także do ukształtowania jego treści w chwili nawiązywania.

Dlaczego o tym piszemy?

Otóż zdarza się, że nowy pracodawca nie daje Wam wyboru. Wówczas nakazuje podpisywać umowy bez możliwości wcześniejszego zapoznania się, np. z warunkami wynagradzania, które okazują się niekorzystane. Czujecie, że jesteście postawieni przed faktem dokonanym i podpisujecie takie niekorzystne umowy bez wcześniejszej refleksji.
Wynagrodzenie
 
Wydawać by się mogło, że skoro kwestia ta jest wprost określona w Ustawie, to nie powinno być z nią kłopotu. Okazuje się jednak, że i w tym zakresie borykacie się z problemami.
 
Przytoczmy przepis:
 
Zgodnie z art. 47 ust. 10 ww. Ustawy, osobie skierowanej do pracy na podstawie decyzji, przysługuje wynagrodzenie zasadnicze w wysokości nie niższej niż 200% przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego na danym stanowisku pracy w zakładzie wskazanym w tej decyzji lub w innym podobnym zakładzie, jeżeli w zakładzie wskazanym nie ma takiego stanowiska. Wynagrodzenie nie może być niższe niż wynagrodzenie, które osoba skierowana do pracy przy zwalczaniu epidemii otrzymała w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym wydana została decyzja o skierowaniu jej do pracy przy zwalczaniu epidemii.
Podsumowując, powinniście otrzymać wynagrodzenie w wysokości takiej, jakie przysługuje na danym stanowisku w podmiocie leczniczym x 2.

Uwaga!

Mamy sygnały, że jesteście celowo zatrudniani na stanowiskach z najniższym wynagrodzeniem, jakie istnieje w danym podmiocie. Często pomimo tego, że istnieją stanowiska wyższe, które zajmują osoby o podobnym do Waszego doświadczenia czy kwalifikacjach.
 
Czyli, np. jesteście rezydentami na 4 roku a zostajecie zatrudniani na stanowisku, na którym zazwyczaj zatrudniane są osoby po stażu nierobiące specjalizacji.
Wiedz, że istnieje coś takiego, jak RÓWNE TRAKTOWANIE W ZATRUDNIENIU. Jest to jedna z podstawowych zasad stosunku pracy. W związku z decyzją wojewody macie być pracownikami w rozumieniu Kodeksu pracy. Dlatego też przysługują Wam wszystkie uprawnienia, jakie przewiduje Kodeks pracy.
 
W myśl art. 18 (3)a § 1 Kodeksu pracy „Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia…”
Nakaz równego traktowania pracowników odnosi się do wszystkich etapów stosunku pracy, w tym również do nawiązywania stosunku pracy.

Ustawodawca w art. 18 (3) c Kp przewidział, że:

§ 1. Pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości.
§ 2. Wynagrodzenie, o którym mowa w § 1, obejmuje wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter, a także inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub w innej formie niż pieniężna.
§ 3. Pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku.

ZATEM WASZ „NOWY PRACODAWCA” WINIEN WAM PRZYDZIELIĆ TAKIE SAMO STANOWISKO, JAKIE MAJĄ OSOBY, KTÓRE WYKONUJĄ PRACĘ TAKĄ SAMĄ JAK WASZA.

Jeśli natomiast zaproponowane wynagrodzenie, u nowego pracodawcy jest niższe niż wynagrodzenie, które otrzymaliście w miesiącu poprzedzającym skierowanie, wówczas winniście otrzymać tyle, ile zarobiliście wcześniej.
 
Uwaga!
 
Wynagrodzenie, które bierze się pod uwagę do wyliczenia wynagrodzenia u nowego pracodawcy, należy rozumieć szeroko. Będzie to również Wasz dochód za dyżury, godziny nadliczbowe i inne dodatki o charakterze stałym, które otrzymaliście w miesiącu poprzedzającym skierowanie do nowej pracy.
 
Co jeszcze powinniście otrzymać? 
 
Tzw. zwrot kosztów utrzymania w związku ze skierowaniem do zwalczania epidemii.
 
Zgodnie z art. 47 ust. 11 osobie skierowanej do pracy na podstawie decyzji, przysługuje zwrot kosztów przejazdu, zakwaterowania i wyżywienia. Odbywa się to na zasadach określonych w przepisach o ustalaniu oraz wysokości należności przysługującej pracownikom państwowych jednostek z tytułu podróży służbowych na obszarze kraju. Zwrot kosztów z tytułu zakwaterowania lub wyżywienia nie przysługuje w przypadku zapewnienia w miejscu wykonywania pracy bezpłatnego zakwaterowania lub wyżywienia.

Co jeśli nie powinieneś zostać powołany? 

 

Jeżeli decyzja zostanie wydana wadliwie, a zatem wobec osoby, która z mocy prawa winna być wyłączona spod nakazu pracy przy zwalczaniu epidemii, należy złożyć odwołanie wraz z wnioskiem o wstrzymanie natychmiastowej wykonalności decyzji. Termin na złożenie odwołania wskazany jest w decyzji.
W odwołaniu należy powołać się na jedną lub więcej wskazanych okoliczności, która sprzeciwia się skierowaniu do pracy, np. na fakt posiadania dzieci w określonym wieku lub chorobę przewlekłą. Trzeba również dołączyć kopię dokumentu, który poświadcza istnienie danej okoliczności, np. skrócony odpis aktu urodzenia dziecka, jak również orzeczenie lekarskie o chorobie przewlekłej.

 

Co do zasady, odwołanie winno być złożone w formie pisemnej. Natomiast można je wysłać mailem, gdy zostanie opatrzone podpisem elektronicznym lub podpisem potwierdzonym profilem zaufanym ePUAP.
 
W treści odwołania można wyrazić zgodę na doręczanie pism, w tym odpowiedzi na odwołanie, na adres poczty elektronicznej. Trzeba wskazać swój adres poczty elektronicznej.
 
Pamiętaj, o czym pisałyśmy we wcześniejszym poście. Zgodnie z art. 47 ust. 6 Ustawy wniesienie środka odwoławczego nie wstrzymuje wykonania decyzji.

Dlatego też w naszej ocenie, przy jednoczesnym złożeniu odwołania od wadliwie wydanej decyzji, należy skontaktować się ze wskazanym w decyzji podmiotem (np. szpitalem). Następnie poinformować go o tym, iż złożone zostało odwołanie wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania decyzji.

 

Powyższe powinno pozwolić na uniknięcie zarzutu, że nie stawiłeś się w nowym miejscu pracy bez uzasadnionej przyczyny. Warto skontaktować się poprzez drogę telefoniczną. Zapewne będzie to prostsza i szybsza droga. Warto jednak przekazać także taką informację drogą mailową, aby posiadać ewentualne dowody. W sytuacji, gdy bez uprzedniego poinformowania lekarz nie stawi się w wyznaczonym miejscu i czasie, to kierownik podmiotu leczniczego, jak również jednostki organizacyjnej, informuje wojewodę o braku stawiennictwa do pracy przy zwalczaniu epidemii. Wojewoda na podstawie tych informacji może podjąć decyzję o nałożeniu kary administracyjnej.
 
[Podczas trzeciej fali epidemii, a zatem kolejnej fali wydawania decyzji, nie miałyśmy spraw o to, że zostały nałożone kary. Ale to jest tylko nasze doświadczenie i spostrzeżenie].

Jaka kara grozi za niewykonanie decyzji? 

W przypadku niestawienia się do pracy wojewoda może nałożyć karę administracyjną od 5.000 zł do 30.000 zł. Decyzja o nałożeniu kary musi być wydana na piśmie.
Przedmiotowa kara jest nakładana pod rygorem natychmiastowej wykonalności. Wiedz, że wojewoda może ją nałożyć jeszcze przed rozpatrzeniem Twojego odwołania się od decyzji.
Decyzję o nałożeniu kary, również należy wówczas zaskarżyć odwołaniem. Od takiej decyzji należy odwołać się, wnosząc o wstrzymanie jej wykonalności.
 
Pozdrawiamy Was serdecznie! 
FacebookLinkedInEmailPrint

Analiza przypadku #5

Stan faktyczny

Pan A. w dniu 06.01.2005 r., z powodu złego samopoczucia, został zawieziony na Izbę Przyjęć SP ZOZ w R. Panem A. zajęła się dyżurująca lek Z. Po przeprowadzeniu badania EKG lekarz wypisała choremu skierowanie na Oddział Wewnętrzny, który znajdował się kilkaset metrów od Szpitala. Ze względu na złe samopoczucie Pan A. nie był w stanie o własnych siłach się tam dostać, wobec czego żona Pana A. – Pani A. poprosiła lek. Z, aby ta wezwała do Izby Przyjęć lekarza kardiologa. Doktor Z. stwierdziła, że nie ma takiej możliwości ani potrzeby, gdyż Pan A. może dotrzeć na Oddział Wewnętrzny samodzielnie. Pani A. postanowiła więc, razem z córką i jej narzeczonym, pomóc Panu A. przejść na ww. Oddział. Po zejściu ze schodów budynku Izby Przyjęć, Pan A. stracił przytomność. W stanie krytycznym został przewieziony do Oddziału Wewnętrznego, na OIOM, gdzie po próbie reanimacji zmarł. 

W związku z opisanym zdarzeniem przed Wydziałem Karnym Sądu Rejonowego w R. prowadzone było postępowanie karne, które zakończyło się uznaniem lek. Z. winną tego, że podczas pełnionego dyżuru lekarskiego na Ogólnej Izbie Przyjęć Szpitala w R., udzielając pomocy lekarskiej Panu A., będąc zobowiązaną do opieki nad pacjentem, udzieliła niekompletnej pomocy medycznej w ten sposób, że po przeprowadzonym badaniu ogólnym, w tym badaniu EKG, odesłała pacjenta na oddział kardiologiczny bez zapewnienia mu obstawy medycznej. Należy podkreślić fakt, że stan zdrowia pokrzywdzonego wskazywał na zmianę ogniskową w mięśniu sercowym, tym samym narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a zarazem życia.

Sąd karny skazał lek. Z. na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, ale wykonanie kary warunkowo zawiesił tytułem próby na okres 2 lat. Jednocześnie wymierzono karę grzywny w wysokości 2.000,00 zł oraz obciążono lek. Z. kosztami procesu. 

Stanowisko Pełnomocnika rodziny Pana A.

Jednocześnie Pełnomocnik rodziny Pana A. złożył w stosunku do SP ZOZ w R. roszczenie z tytułu odszkodowania w związku z pogorszeniem sytuacji życiowej na skutek śmierci męża i ojca. Łącznie dla żony Pana A. i trójki dzieci Pełnomocnik zarządził przyznania kwoty 400.000,00 zł. Sprawa została przekazana Ubezpieczycielowi Szpitala, który zawarł z członkami rodziny Pana A. ugodę i przyznał łącznie odszkodowanie w wysokości 192.110,72 zł.

Następnie Ubezpieczyciel Placówki medycznej wniósł do Ubezpieczyciela lek. Z. roszczenie regresowe, domagając się zwrotu wypłaconego świadczenia. Mając na uwadze zgłoszone roszczenia, podjęto ponowną analizę zasadności wypłaty odszkodowania. 

Stanowisko Ubezpieczyciela lek. Z.

Ubezpieczyciel lek. Z. stanął na stanowisku, iż w istocie postępowanie lekarza było nieprawidłowe. Nie budziło więc żadnych wątpliwości, że wystąpiła główna przesłanka odpowiedzialności cywilnej jaka jest wina. Niemniej, na podstawie przesłanej dokumentacji nie można było jednak stwierdzić, że nienależyte działanie lek. Z. doprowadziło do śmierci Pana A. Analiza stanu faktycznego wskazywała, że w dniu 06.01.2015 r. Pan A. poczuł się źle i z powodu powyższego zgłosił się na Izbę Przyjęć do SP ZOZ w R., gdzie przyjęła go dyżurująca tego dnia lek. Z. Zaniechanie dr Z. poprzez odesłanie Pana A. na Oddział Wewnętrzny do kardiologa, bez zapewnienia asysty medycznej, mogło przyczynić się w sposób negatywny na dalszy przebieg zachorowania w związku z następstwami ww. objawów w stopniu trudnym do jednoznacznego określenia. Innymi słowy, zaniechanie dr Z. było czynnikiem dodatkowym mogącym pogorszyć rokowanie i zmniejszyć szanse terapeutyczne.

Zaskoczenie

Powyższe potwierdził wyrok karny. Istotne było jednak to, że trakcie postępowania karnego ustalono jedynie, że działanie dr Z., w trakcie świadczenia usług medycznych, naraziło Pana A. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Niemniej nie wykazano ażeby zaniedbanie lek. Z. spowodowało śmierć.

Tym samym uznano, że brak jest podstaw do stwierdzenia bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy śmiercią Pana A. a nieprawidłowym działaniem lek. Z. Ubezpieczyciel lekarza odmówił więc Ubezpieczycielowi szpitala zwrotu świadczenia wypłaconego wcześniej Rodzinie zmarłego.

FacebookLinkedInEmailPrint

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl