Strona 2 z 32

Analiza przypadku #5

Stan faktyczny

Pan A. w dniu 06.01.2005 r., z powodu złego samopoczucia, został zawieziony na Izbę Przyjęć SP ZOZ w R. Panem A. zajęła się dyżurująca lek Z. Po przeprowadzeniu badania EKG lekarz wypisała choremu skierowanie na Oddział Wewnętrzny, który znajdował się kilkaset metrów od Szpitala. Ze względu na złe samopoczucie Pan A. nie był w stanie o własnych siłach się tam dostać, wobec czego żona Pana A. – Pani A. poprosiła lek. Z, aby ta wezwała do Izby Przyjęć lekarza kardiologa. Doktor Z. stwierdziła, że nie ma takiej możliwości ani potrzeby, gdyż Pan A. może dotrzeć na Oddział Wewnętrzny samodzielnie. Pani A. postanowiła więc, razem z córką i jej narzeczonym, pomóc Panu A. przejść na ww. Oddział. Po zejściu ze schodów budynku Izby Przyjęć, Pan A. stracił przytomność. W stanie krytycznym został przewieziony do Oddziału Wewnętrznego, na OIOM, gdzie po próbie reanimacji zmarł. 

W związku z opisanym zdarzeniem przed Wydziałem Karnym Sądu Rejonowego w R. prowadzone było postępowanie karne, które zakończyło się uznaniem lek. Z. winną tego, że podczas pełnionego dyżuru lekarskiego na Ogólnej Izbie Przyjęć Szpitala w R., udzielając pomocy lekarskiej Panu A., będąc zobowiązaną do opieki nad pacjentem, udzieliła niekompletnej pomocy medycznej w ten sposób, że po przeprowadzonym badaniu ogólnym, w tym badaniu EKG, odesłała pacjenta na oddział kardiologiczny bez zapewnienia mu obstawy medycznej. Należy podkreślić fakt, że stan zdrowia pokrzywdzonego wskazywał na zmianę ogniskową w mięśniu sercowym, tym samym narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a zarazem życia.

Sąd karny skazał lek. Z. na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, ale wykonanie kary warunkowo zawiesił tytułem próby na okres 2 lat. Jednocześnie wymierzono karę grzywny w wysokości 2.000,00 zł oraz obciążono lek. Z. kosztami procesu. 

Stanowisko Pełnomocnika rodziny Pana A.

Jednocześnie Pełnomocnik rodziny Pana A. złożył w stosunku do SP ZOZ w R. roszczenie z tytułu odszkodowania w związku z pogorszeniem sytuacji życiowej na skutek śmierci męża i ojca. Łącznie dla żony Pana A. i trójki dzieci Pełnomocnik zarządził przyznania kwoty 400.000,00 zł. Sprawa została przekazana Ubezpieczycielowi Szpitala, który zawarł z członkami rodziny Pana A. ugodę i przyznał łącznie odszkodowanie w wysokości 192.110,72 zł.

Następnie Ubezpieczyciel Placówki medycznej wniósł do Ubezpieczyciela lek. Z. roszczenie regresowe, domagając się zwrotu wypłaconego świadczenia. Mając na uwadze zgłoszone roszczenia, podjęto ponowną analizę zasadności wypłaty odszkodowania. 

Stanowisko Ubezpieczyciela lek. Z.

Ubezpieczyciel lek. Z. stanął na stanowisku, iż w istocie postępowanie lekarza było nieprawidłowe. Nie budziło więc żadnych wątpliwości, że wystąpiła główna przesłanka odpowiedzialności cywilnej jaka jest wina. Niemniej, na podstawie przesłanej dokumentacji nie można było jednak stwierdzić, że nienależyte działanie lek. Z. doprowadziło do śmierci Pana A. Analiza stanu faktycznego wskazywała, że w dniu 06.01.2015 r. Pan A. poczuł się źle i z powodu powyższego zgłosił się na Izbę Przyjęć do SP ZOZ w R., gdzie przyjęła go dyżurująca tego dnia lek. Z. Zaniechanie dr Z. poprzez odesłanie Pana A. na Oddział Wewnętrzny do kardiologa, bez zapewnienia asysty medycznej, mogło przyczynić się w sposób negatywny na dalszy przebieg zachorowania w związku z następstwami ww. objawów w stopniu trudnym do jednoznacznego określenia. Innymi słowy, zaniechanie dr Z. było czynnikiem dodatkowym mogącym pogorszyć rokowanie i zmniejszyć szanse terapeutyczne.

Zaskoczenie

Powyższe potwierdził wyrok karny. Istotne było jednak to, że trakcie postępowania karnego ustalono jedynie, że działanie dr Z., w trakcie świadczenia usług medycznych, naraziło Pana A. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Niemniej nie wykazano ażeby zaniedbanie lek. Z. spowodowało śmierć.

Tym samym uznano, że brak jest podstaw do stwierdzenia bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy śmiercią Pana A. a nieprawidłowym działaniem lek. Z. Ubezpieczyciel lekarza odmówił więc Ubezpieczycielowi szpitala zwrotu świadczenia wypłaconego wcześniej Rodzinie zmarłego.

FacebookLinkedInEmailPrint

Prawo do „bycia zapomnianym” w poradni psychologicznej

Ostatnio jeden z naszych Klientów zapytał nas, czy pacjent może żądać usunięcia całości dokumentacji medycznej. Sprawa dotyczyła poradni psychologicznej.

Na wstępie warto zwrócić uwagę na to, że w poradni psychologicznej świadczeń udziela zarówno psycholog, jak i psychiatra. Psychiatra, jako lekarz, który udziela świadczeń zdrowotnych, musi spełniać określone obowiązki w kwestii prowadzenia dokumentacji medycznej, a także jej udostępniania.

Usunięcie danych medycznych, czyli tzw. „prawo do zapomnienia” reguluje art. 17 RODO. Zgodnie z tym przepisem administrator powinien usunąć dane osobowe bez zbędnej zwłoki w przypadku, gdy została spełniona choć jedna przesłanka wymieniona w art. 17 ust. 1. Taką przesłanką jest m.in. cofnięcie zgody przez osobę, której dane dotyczą.

Musisz jednak pamiętać, że prawo to nie ma charakteru bezwzględnego!

Artykuł 17 ust. 3 RODO reguluję tę kwestię, ponieważ przewiduje ważne ograniczenia dotyczące zagadnienia. Niektóre podmioty mają prawne obowiązki, które wymagają przetwarzania danych osoby. Wynika to z prawa państwa członkowskiego, któremu podlega administrator, a także odnosi się, m.in. do podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych.

Gdzie znajdziemy informacje o czasie, w jakim musi być przechowywana dokumentacja medyczna?

Wskazuje to ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w art. 29 ust. 1.

Podmiot, który udziela świadczeń zdrowotnych, przechowuje dokumentację medyczną przez okres 20 lat. Liczymy to od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano ostatniego wpisu, z wyjątkiem:

1) Dokumentacji medycznej w przypadku zgonu pacjenta na skutek uszkodzenia ciała lub zatrucia. Wtedy dokumentacja jest przechowywana przez okres 30 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpił zgon.
1a) Dokumentacji medycznej, która zawiera dane niezbędne do monitorowania losów krwi i jej składników i jest przechowywana przez okres 30 lat. Licząc od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano ostatniego wpisu.

2) Zdjęć rentgenowskich, które są przechowywane poza dokumentacją medyczną pacjenta przez okres 10 lat. Licząc od końca roku kalendarzowego, w którym wykonano zdjęcie.

3) Skierowań na badania lub zleceń lekarza, które są przechowywane przez okres:

a) 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym udzielono świadczenia zdrowotnego, które jest przedmiotem skierowania lub zlecenia lekarza.
b) 2 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym wystawiono skierowanie. Jest to sytuacja, gdy świadczenie zdrowotne nie zostało udzielone z powodu niezgłoszenia się pacjenta w ustalonym terminie, chyba że pacjent odebrał skierowanie.

4) Dokumentacji medycznej, która dotyczy dzieci do ukończenia 2. roku życia, która jest przechowywana przez okres 22 lat.

Zatem żądanie usunięcia dokumentacji medycznej po zakończeniu leczenia u lekarza psychiatry jest nieskuteczne. Lekarz, w ramach praktyki, nie może tego uczynić, ponieważ byłoby to sprzeczne z obowiązkiem jej przechowywania, który wynika z ustawy.

Czy sytuacja ulega zmianie, gdy dokumentację prowadzi psycholog?

Przestrzeganie praw pacjenta określonych w ustawie jest obowiązkiem organów władzy publicznej właściwych w zakresie ochrony zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, osób, które wykonują zawód medyczny oraz innych osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń zdrowotnych.

Mówi o tym art. 2 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, dlatego niewątpliwie – psycholog nie jest lekarzem.

Czy można powiedzieć, że psycholog nie udziela świadczeń zdrowotnych?

Odpowiedź na to pytanie znajduje się w art. 4 ust. 1 ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów. Mówi on o tym, że wykonywanie zawodu psychologa polega na świadczeniu usług psychologicznych. W szczególności polega na diagnozie psychologicznej, opiniowaniu, orzekaniu, a także psychoterapii oraz udzielaniu pomocy psychologicznej.

Jednak w doktrynie nie ma wątpliwości, że psycholog może również udzielać świadczeń zdrowotnych. Traktuje się go zatem jako podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych. W takim przypadku musi prowadzić dokumentację medyczną, a także przestrzegać obowiązków związanych z jej udostępnianiem i przechowywaniem.

Wskazuje to art. 24 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. W celu realizacji prawa pacjenta w zakresie dostępu do dokumentacji medycznej, która dotyczy jego stanu zdrowia, podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych powinien prowadzić, przechowywać i udostępniać dokumentację medyczną, a także zapewnić ochronę danych zawartych w tej dokumentacji.

W naszej ocenie żądanie usunięcia danych pacjenta nie zostanie spełnione, ponieważ podmiot, który udziela świadczeń zdrowotnych, musi przechowywać dokumentację medyczną przez określoną ilość czasu.

FacebookLinkedInEmailPrint

Analiza przypadku #4

Stan faktyczny

W grudniu 2016 r. Pani N. została skierowana na badanie USG ciąży transvaginalne, na które zgłosiła się w połowie stycznia 2017 r. Badanie przeprowadził lekarz ginekolog i położnik – dr K. Podczas badania lekarz stwierdził uwidocznienie pęcherzyka ciążowego GS-25,7 mm – 7 tyg. oraz brak zarodka i puste jajo płodowe. W związku z postawioną diagnozą lekarz wystawił Pani N. skierowanie do szpitala, do którego Poszkodowana udała się tego samego dnia. Niemniej, po badaniu ginekologicznym oraz wykonaniu badania USG lekarz stwierdził ciążę pojedynczą oraz zalecił kontrolę w razie niepokojących objawów. 

Pod koniec stycznia Pani N. odbyła konsultację ginekologiczną u dr W. a w lutym u dr Z., podczas której miała również wykonane kolejne badanie USG wskazujące żywy płód. W związku z tym, że wykonane przez dr K. badanie USG potwierdziło puste jajo płodowe, Pani N. zgłosiła do lekarza roszczenie. Wskazała, iż na skutek nieprawidłowej diagnozy postawionej przez dr K. doznała załamania nerwowego, depresji oraz panicznego lęku przed wykonaniem badań USG, a także utraty zaufania do lekarzy.

Z tego tytułu wniosła o wypłatę kwoty 100.000,00 zł.

Stanowisko Ubezpieczyciela

W związku ze zgłoszonymi roszczeniami, postępowanie likwidacyjne podjął Ubezpieczyciel lekarza. Po przeprowadzonym postępowaniu likwidacyjnym uznano, że Pani N. nie udowodniła, że na skutek nierozpoznania ciąży żywej doznała szkody na osobie. Z dokumentów zgromadzonych w sprawie nie wynikało, żeby Poszkodowana doznała załamania nerwowego, depresji oraz panicznego lęku przed wykonywaniem badań USG jak podnosiła. Tym samym nie można było uznać, że Pani N. doznała rozstroju zdrowia.

Pani N. podniosła, że nie podjęła leczenia związanego z ww. dolegliwościami ze względu na ciążę, jak również macierzyństwo oraz lęk przed lekarzami. W ocenie Ubezpieczyciela powyższe świadczyło o tym, iż szkoda doznana przez Panią N. nie była na tyle poważna, że wymagała konsultacji i interwencji lekarskiej. Co prawda nie sposób nie uznać, że Pani N. doznała przykrości i bólu po rzekomej stracie ciąży, lecz stan ten trwał jeden dzień. Nie uznano obaw pacjentki o prawidłowy rozwój dziecka.  Wykazano brak związku z przedmiotową diagnozą lekarza, gdyż wynikało to z naturalnej obawy każdej ciężarnej matki o przebieg ciąży i rozwój dziecka.

Wobec powyższego Pani N. nie otrzymała żadnego świadczenia.

FacebookLinkedInEmailPrint

Zalecenia lekarskie w dokumentacji medycznej

Ostatnio dość często słyszymy o nieprzestrzeganiu przez pacjentów zaleceń lekarskich. 

Jak prawidłowo udokumentować zalecenie lekarskie?

Pacjent powinien otrzymać od lekarza czytelne zalecenia, co do przyjmowanych lub nowo zapisanych leków, dalszej diagnostyki i konieczności wykonania badań. Obowiązek wpisania tych zaleceń do dokumentacji medycznej wynika wprost z Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (Dz.U. z 2020 r. poz. 666). O ile lekarze dokładnie opisują prowadzone leczenie, to kwestia zaleceń jest często pominięta. Być może wynika to z ograniczeń czasowych albo przekonania, że wystarczające będzie ustne przekazanie zaleceń.

Niezależnie od powodu – takie działanie należy uznać za nieprawidłowe.

Roszczenia, akty oskarżenia – co grozi za niewłaściwe udokumentowanie?

Specyfika spraw medycznych zarówno w postępowaniu karnym, jak i cywilnym polega, m.in. na tym, że zgłaszane są one w znacznym odstępie czasu od hospitalizacji lub wizyty lekarskiej. Ważne jest więc, aby dokumentacja w dokładny sposób opisywała przebieg leczenia, jak również wydane zalecenia medyczne. Jeśli nie zrobisz tego w sposób właściwy, nie będziesz miał możliwości udowodnienia, że Twoje postępowanie było prawidłowe. Pacjent ma zatem szanse na uzyskanie odszkodowania czy też zadośćuczynienia w postępowaniu cywilnym. Wniesiony akt oskarżenia o popełnienie, np. błędu medycznego również może okazać się skuteczny. Gdy dokumentacja medyczna nie będzie zawierała informacji o zaleceniach, które miały, np. być kluczowe w leczeniu pacjenta. 

Co mówi na ten temat orzecznictwo?

Przykład stanowi sytuacja, w której pacjent złożył roszczenia przeciwko lekarzowi. Zaznaczył, że na skutek braku informacji o konieczności skonsultowania wyników badań z lekarzem, rozpoczęcie leczenia nastąpiło z opóźnieniem, co w efekcie zmniejszyło jego rokowania na wyleczenie. Lekarz stał na stanowisku, że poinformował pacjenta o konieczności powtórnej wizyty.

Fakt ten jednak nie został wpisany do dokumentacji medycznej. W zaistniałej sytuacji bardzo trudno udowodnić, że lekarz polecił pacjentowi odbyć wizytę po otrzymaniu wyników badań. Z powyższego wynika, że w razie sporu z pacjentem, wadliwa dokumentacja nie pozwoli na potwierdzenie, iż do ewentualnych konsekwencji zdrowotnych doszło w związku z nieprzestrzeganiem zaleceń przez pacjenta.

Potwierdza to również wyrok z dnia 15.10. 1997 r. (sygn. akt III CKN 226/97) SN stwierdził, że: ”…ewentualne nie dające się usunąć braki w dokumentacji lekarskiej nie mogą być wykorzystywane w procesie na niekorzyść pacjenta”.

Podsumowując, brak wpisania zaleceń lekarskich pogarsza sytuację prawną lekarza w procesach sądowych i może wpłynąć na wynik rozprawy.

Czy w trosce o zdrowie pacjenta lekarz powinien sprawdzać stosowanie się przez pacjenta do zaleceń lekarskich?

Mimo że przepisy prawa nie wskazują na taki obowiązek, to jednak w trosce o dobro pacjenta, a także swój własny interes, powinieneś kontrolować wykonywanie zaleceń. Takie postępowanie stanowi podwaliny do skutecznej linii obrony przed niezasadnymi roszczeniami pacjentów. Warto, abyś zanotował ten fakt w dokumentacji medycznej.

FacebookLinkedInEmailPrint

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl