Tag: prawo medyczne

Błąd medyczny – jakie roszczenie może złożyć pacjent?

Dzisiejszy post być może nie dotyczy w 100% wykonywanej przez Ciebie pracy i zagadnień stricte prawa medycznego, ale myślimy sobie, że warto, żebyś miał wiedzę na ten temat. Z każdym bowiem rokiem rośnie liczba spraw wytaczanych lekarzom i placówkom medycznym w związku z błędami lekarskimi. Rośnie także wysokość przyznawanych w tych sprawach świadczeń. Ale czy wiesz, jakie roszczenia może złożyć wobec Ciebie pacjent, gdy popełnisz błąd medyczny?

W dzisiejszym wpisie dowiesz się, czego może zażądać pacjent na drodze postępowania cywilnego w związku z popełnionym błędem medycznym.

Błąd medyczny

Temat roszczeń to temat rzeka, o każdym rodzaju można by było napisać oddzielny post.  Z punktu widzenia lekarza wiedza szczegółowa nie jest potrzebna. Dobrze jednak, żebyś znał podstawowe wiadomości.

W przypadku popełnienia błędu medycznego pacjenci mogą dochodzić zasadniczo 3 rodzajów roszczeń:

  • odszkodowania,
  • zadośćuczynienia,
  • renty.

Odszkodowanie

Odszkodowanie jest świadczeniem przysługującym pacjentowi w związku z rekompensatą szkody materialnej pozostającej w związku z błędem. Oznacza to, że pacjent będzie mógł dochodzić zwrotu tych wszystkich kosztów, jakie poniósł w związku z koniecznością uzyskania poprawy zdrowia, niepogarszania go a także utrzymania na określonym poziomie, o ile wynikają one z popełnionego błędu medycznego.

I tak przykładowo można wymienić tutaj koszty:

  • leczenia (w tym specjalistycznego i rehabilitacyjnego),
  • dojazdu na konsultacje i rehabilitację,
  • leków, specjalnego odżywiania, niezbędnych urządzeń czy sprzętu rehabilitacyjnego,
  • opieki osób trzecich,
  • dojazdów osób bliskich odwiedzających pacjenta,
  • remontu mieszkania w związku z koniecznością przystosowania go do potrzeb osoby niepełnosprawnej,
  • nabycia pojazdu lub jego przystosowania do potrzeb osoby niepełnosprawnej, jeśli są konieczne do kompensowania niepełnosprawności pacjenta (wynikającej z błędu medycznego).

Oczywiście lista ta – jak wcześniej wspomniano – jest jedynie przykładowa.

Może się zdarzyć, że w wyniku popełnienia błędu medycznego pacjent stanie się inwalidą. W takim przypadku może żądać wyłożenia z góry sumy potrzebnej na koszty przygotowania do innego zawodu. Najczęściej tego typu roszczenie będzie miało związek z kosztami dotyczącymi nauki tj. kosztów czesnego, książek, czy materiałów dydaktycznych.

Musisz jeszcze wiedzieć, że w skład odszkodowania wchodzą również tzw. utracone korzyści, czym będą najczęściej:

  • utracone zarobki osoby poszkodowanej,
  • spadek dochodów z działalności przedsiębiorstwa poszkodowanego pacjenta w związku z niemożnością wykonywania przez niego pracy,
  • konieczność rezygnacji z realizacji kontraktu w związku z niemożnością jego wykonania,
  • nieuzyskanie premii za wyniki ze względu na zwolnienie,
  • nieprzedłużenie umowy o pracę w związku z nieobecnością w pracy.

Błąd medyczny – zadośćuczynienie

Drugim rodzajem świadczenia jest zadośćuczynienie. Jest to tzw. szkoda niemajątkowa mająca za zadanie zrekompensować pacjentowi jego krzywdę związaną z błędem medycznym. Przepisy prawa nie precyzują twardych wytycznych w zakresie wysokości zadośćuczynienia. Niemniej zarówno doktryna prawa jak i orzecznictwo wypracowały kryteria, które należy brać pod uwagę dokonując oceny zasadności tego świadczenia.

I tak sąd ustalając, jaka kwota zadośćuczynienia jest odpowiednia bierze pod uwagę:

  • stopień i rozmiar cierpień fizycznych związanych z ze szkodą u pacjenta,
  • dolegliwości bólowe powstałe w jego następstwie,
  • długotrwałość leczenia naprawczego,
  • nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia,
  • wiek poszkodowanego pacjenta,
  • szanse i perspektywy na przyszłość,
  • poczucie nieprzydatności społecznej i bezradności życiowej oraz
  • uszczerbek na zdrowiu.

Z tym ostatnim kryterium jednak ostrożnie – zapamiętaj, że zadośćuczynienie może być również przyznane w przypadku braku uszczerbku na zdrowiu, a praktyki automatycznego wyliczenia zadośćuczynienia w oparciu jedynie o tę przesłankę jest nieprawidłowe.

Przy ocenie zasadności wysokości roszczenia, nie bez znaczenia będzie również stopień winy sprawcy szkody i jego zachowanie po dokonaniu czynu ją powodującego.

Miej to na uwadze, jeśli zdarzy Ci się popełnić błąd.

Błąd medyczny – renta

Ostatnim rodzajem świadczenia jest renta. Kiedy pacjent poszkodowany w wyniku błędu medycznego (jak zresztą i każdy poszkodowany),  będzie mógł o nią wystąpić?

Roszczenie o rentę przysługuje w trzech przypadkach, w razie:

  1. całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej (związana jest z porównaniem dochodów istniejących przed wypadkiem ze stanem istniejącym po wypadku),
  2. zwiększenia się potrzeb poszkodowanego pacjenta (ma na celu pokrycie stałych powtarzających się wydatków związanych np. ze specjalnym odżywianiem, leczeniem, rehabilitacją),
  3. zmniejszenia się jego widoków na przyszłość (w skład tego roszczenia wchodzą wszelkie koszty związane m.in. z utratą możliwości ukończenia kształcenia, uzyskania tytułu zawodowego, planów osobistych).

Jak pewnie zauważyłeś, renta jest roszczeniem „na przyszłość.” To znaczy, że ma na celu zrekompensować przyszłą szkodę.  Poszkodowany pacjent ma prawo dochodzić tego świadczenia z każdego z wymienionych tytułów.

Podsumowanie

Zapamiętaj, że przyznanie każdego z tych roszczeń jest uzależnione od konkretnych okoliczności sprawy i musi być udowodnione przy pomocy odpowiednich środków dowodowych.

I na koniec mała uwaga: wymienione roszczenia dotyczą jedynie sytuacji, w której pacjent doznał szkody w związku z uszkodzeniem ciała lub u którego wywołano rozstrój zdrowia. W przypadku śmierci pacjenta, katalog roszczeń i podmiotów, które mogą ich dochodzić jest inny.

FacebookLinkedInEmailPrint

Specjalizacja a odpowiedzialność

Pod naszym ostatnim postem dotyczącym udzielania świadczeń medycznych z określonej dziedziny medycyny bez posiadania specjalizacji w tym zakresie, rozgorzała szeroka dyskusja. Dotyczyła ona głównie kwestii, jaką jest specjalizacja a odpowiedzialność. Ciekawi byliście m.in. czy w jakim zakresie lekarz będzie ponosił odpowiedzialność w przypadku wystąpienia błędu medycznego, czy też złożenia roszczeń przez pacjenta.

Jeden z czytelników przytoczył ciekawy przykład: ”(…) Załóżmy, że psychiatra (uznając swoją wiedzę i umiejętności praktyczne w danym zakresie za wystarczające) zszyje pacjentowi ranę. Ten natomiast, oskarży lekarza o to, że blizna jest szpecąca albo zaintubuje, w wyniku czego pacjent stracił ząb. Czy fakt nieposiadania specjalizacji z zakresu powziętych czynności (chir./anest./med.rat. itp.) będzie w jakikolwiek sposób działać na niekorzyść tego lekarza?”

W dzisiejszym wpisie postaramy się wyjaśnić, czy udzielanie świadczeń czysto specjalistycznych – bez posiadania specjalizacji – może mieć wpływ na kwestie ewentualnej odpowiedzialności. 

Specjalizacja a odpowiedzialność

Musisz wiedzieć, że udzielanie świadczeń bez specjalizacji jest możliwością, a nie obligiem. Jako lekarz możesz wykorzystywać tą ewentualność, ale nie musisz. Oczywiście istnieją sytuacje, w których świadczenie pomocy medycznej jest obowiązkowe niezależnie od posiadanej specjalizacji.

I tak – bez względu na posiadaną specjalizację czy jej brak jesteś zobowiązany do udzielenia pomocy. W szczególności, w sytuacji, w której jej nieudzielenie mogłoby narazić pacjenta na szkodę. Taka sytuacja nie budzi żadnych wątpliwości. W pozostałych przypadkach możesz udzielać świadczeń, ale co do zasady pacjent powinien być leczony przez specjalistę w danej dziedzinie. Co więcej, ważne jest żebyś udzielając świadczeń medycznych charakterystycznych dla konkretnej specjalizacji poinformował pacjenta, czy jesteś specjalistą w tej dziedzinie.

Kwestia wiedzy pacjenta na temat specjalizacji lekarza była m.in. przedmiotem badania w sprawie  prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Suwałkach I Wydział Cywilny (sygn. akt I.Ca 356/18). W wyroku wydanym w dniu 6 listopada 2018 r. Sąd zwrócił uwagę, iż:

 „(…) pozwana w celu wykonania usługi ortodontycznej posłużyła się osobą trzecią, która nie posiadała specjalizacji z zakresu ortodoncji, nie informując o tym powodów. Okoliczność ta dodatkowo wzmacnia argumentację Sądu Rejonowego, iż umowa zawarta między stronami nie została prawidłowo zrealizowana z winy pozwanej.”

Wątpliwości co do podjęcia się leczenia pacjenta

Nie możesz również zapomnieć o wspomnianym już w poprzednim poście art. 37  Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, który stanowi że:

W razie wątpliwości diagnostycznych lub terapeutycznych lekarz z własnej inicjatywy bądź na wniosek pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, jeżeli uzna to za uzasadnione w świetle wymagań wiedzy medycznej, powinien zasięgnąć opinii właściwego lekarza specjalisty lub zorganizować konsylium lekarskie.

Podejmując się leczenia pacjenta musisz sam dokonać oceny, czy masz wystarczającą wiedzę, praktykę, doświadczenie, aby to leczenie było skuteczne. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości – koniecznie zasięgnij opinii innego lekarza, czy też bardziej doświadczonego, czy specjalisty z danej dziedziny medycyny.

Zasięgnięcie opinii innego lekarza

Zapamiętaj, że w sytuacji, gdy podejmujesz takie czynności – które są dedykowane specjaliście – będziesz oceniany według wzorca postępowania specjalisty. Jeśli więc podejmiesz działania wymagające wiedzy specjalistycznej, a na skutek Twoich działań dojdzie do szkody po stronie pacjenta, to wówczas samo podjęcie czynności wymagającej specjalnych kwalifikacji stanowić będzie o Twojej winie.

Potwierdzeniem powyższego jest wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 7 stycznia 1966 r. (sygn. akt I CR 369/65), w którym sąd stwierdził:

„(…) Poza przepisami ustawy lub postanowieniami regulaminów i okólników wiążących określonych pracowników, każdego wiążą wskazania wynikające, czy to z istoty wykonywanych funkcji, czy to z etyki związanej z danym zawodem. Jeżeli chodzi o zawód lekarza, to te wymagania muszą być – ze względu na daleko idące skutki jego pracy – specjalnie wysokie. W szczególności można i należy wymagać od lekarza nie będącego specjalistą w określonym zakresie, aby nie tylko skierował chorego do specjalisty, ale nawet specjalnie uczulił go na konieczność niezwłocznego specjalistycznego leczenia, jeżeli w rachubę wchodzi możliwość kalectwa.”

Wyjątkiem od tej zasady będzie sytuacja, w której zwłoka wynikająca z braku specjalisty w danej chwili miałaby dla pacjenta ujemne następstwa.

Warto dodać również, że działania „poza specjalizacją” może rodzić również odpowiedzialność dyscyplinarną. Zgodnie bowiem z art. 10 Kodeksu Etyki Lekarskiej:

  1. Lekarz nie powinien wykraczać poza swoje umiejętności zawodowe przy wykonywaniu czynności diagnostycznych, zapobiegawczych, leczniczych i orzeczniczych.
  2. Jeżeli zakres tych czynności przewyższa umiejętności lekarza, wówczas winien się zwrócić do bardziej kompetentnego kolegi. Nie dotyczy to nagłych wypadków i ciężkich zachorowań, gdy zwłoka może zagrażać zdrowiu lub życiu chorego.

Specjalizacja a odpowiedzialność – podsumowanie

To teraz pewnie zapytasz: no to po co w ogóle to całe zamieszanie ze specjalizacjami? Niech każdy lekarz działa w ramach swojej specjalizacji. No tak – tyle, że z takim pytaniem nie zgodziliby się z pewnością np. lekarze dentyści. Świadczą oni bowiem usługi z zakresu ortodoncji, nie mając specjalizacji w tym zakresie – co jest zjawiskiem dość powszechnym. Jak to zwykle bywa, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 😊

FacebookLinkedInEmailPrint

Czy lekarz może udzielać świadczeń medycznych z określonej dziedziny medycyny bez posiadania specjalizacji w tym zakresie?

Wydaje się, że na tak postawione pytanie wszyscy znają odpowiedź.

No bo jak można uznać, że np. dermatolog może wykonywać świadczenia z zakresu ginekologii, a laryngolog te które „przypisane są” dla kardiologa.

Największe wątpliwości w tym zakresie występują u lekarzy dentystów. Powszechną praktyką jest przecież wykonywanie zabiegów za zakresu ortodoncji czy chirurgii szczękowej przez dentystów „bez specjalizacji”. Czy to prawidłowe postępowanie? Co na ten temat mówią przepisy prawa?

Jak dobrze wiesz wykonywanie zawodu lekarza polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w szczególności badaniu stanu zdrowia, rozpoznawaniu chorób i zapobieganiu im, leczeniu i rehabilitacji chorych, udzielaniu porad lekarskich, a także wydawaniu opinii i orzeczeń lekarskich. W przypadku lekarzy dentystów te świadczenia dotyczą chorób zębów, jamy ustnej, części twarzowej czaszki oraz okolic przyległych.

Zawody te może wykonywać jedynie osoba, która posiada kwalifikacje potwierdzone odpowiednimi dokumentami. Po spełnieniu wymagań określonych przez przepisy prawa przyznawane jest prawo wykonywania zawodu lekarza lub prawo wykonywania zawodu lekarza dentysty. Prawo to pozwala na wykonywanie wszystkich czynności zawodowych przez lekarzy i lekarzy dentystów i nie może być ograniczone. Zgodnie bowiem z art. 8a Ustawy o zawodzie lekarza i lekarze dentysty: Nie przyznaje się częściowego dostępu do wykonywania zawodów lekarza oraz lekarza dentysty, zarówno w zakresie czynności zawodowych lekarza albo lekarza dentysty bez specjalizacji, jak i lekarza albo lekarza dentysty specjalisty.

Z powyższego wynika wprost, że lekarz i lekarz dentysta może wykonywać wszelkie czynności medyczne leżące w granicach jego kompetencji, wynikających z faktu posiadania prawa wykonywania zawodu lekarza.

Z przepisów nie wynika konieczność uzyskania dodatkowych kwalifikacji  dla określonych  węższych dziedzin medycyny. Dzięki temu tych samych świadczeń medycznych może udzielać zarówno lekarz po specjalizacji jak i bez niej. Trudno sobie byłoby  bowiem wyobrazić, że lekarz rezydent, a więc osoba w trakcie specjalizacji  a co za  tym idzie jeszcze jej nie posiadająca, nie może udzielać świadczeń medycznych posiadając przecież prawo do wykonywania zawodu.

Na tej samej zasadzie nie istnieją żadne formalne przesłanki, które z punktu prawa uniemożliwiałyby udzielanie świadczeń medycznych przez lekarza danej specjalności w leczeniu jednostek chorobowych związanych z inną specjalizacją. 

Pewnie teraz wielu z Was zapyta, no dobra to po co te specjalizacje?

Specjalizacje są dowodem uzyskania przez lekarza i lekarza dentystę wysokich kwalifikacji w określonej dziedzinie, a posługiwanie się świadectwem potwierdzającym specjalizacje służy do udokumentowania odbycia szkolenia i zdania egzaminu.

Musisz wiedzieć, że jak to zwykle w prawie bywa są pewne wyjątki i reguły, które porządkować mają te kwestie.

Przede wszystkim zapamiętaj, że chociaż przepisy nie zawierają zakazu udzielania przez lekarza świadczeń zdrowotnych z zakresu innej specjalności niż ta, którą  posiada, to istnieją sytuacje, w których czynności może podjąć tylko specjalista konkretnej dziedziny. I tak przykładowo:

– w sytuacji badania oskarżonego oraz osoby podejrzanej musi przeprowadzić je lekarz posiadający tytuł specjalisty w dziedzinie medycyny właściwej ze względu na zakres badania;

– w podmiocie leczniczym świadczenia zdrowotne z zakresu anestezji, polegające na wykonywaniu znieczulenia ogólnego oraz znieczulenia regionalnego: zewnątrzoponowego i podpajęczynówkowego, mogą być udzielane wyłącznie przez lekarza specjalistę anestezjologii i intensywnej terapii;

– przerwania ciąży może dokonać lekarz posiadający pierwszego stopnia specjalizację w zakresie położnictwa i ginekologii, tytuł specjalisty w zakresie położnictwa i ginekologii.

Co więcej, posiadanie tytułu specjalisty wiąże się z warunkiem zajmowania pewnych stanowisk i pełnienia funkcji np. konsultanta krajowego, wojewódzkiego, ordynatora, lekarza sądowego.

No  to rodzi się kolejna wątpliwość. Skoro tak, to jak kardiolog może leczyć pacjentkę w zakresie ginekologii? To przecież jakiś absurd!!!

Nie możesz zapomnieć, że udzielając świadczeń zdrowotnych bez względu na to czy posiadasz konkretną specjalizację czy też nie, zobowiązany jesteś do ich udzielania w sposób odpowiadający wymaganiom aktualnej wiedzy  medycznej oraz odpowiedniemu poziomowi swoich umiejętności.  Przed udzieleniem świadczenia powinieneś rozważyć czy posiadasz niezbędną wiedzę medyczną i potrzebne umiejętności praktyczne.

W przypadku, gdy masz jakiekolwiek wątpliwości to zgodnie z art. 37 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty  powinieneś zasięgnąć opinii właściwego lekarza specjalisty lub zorganizować konsylium lekarskie. Obowiązek ten wynika również z art. 10 Kodeksu Etyki Lekarskiej.

Twoje obowiązki w tym zakresie połączone są z prawem pacjenta do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej.

 

Czy teraz już wszystko jasne? 🙂

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Konsultacja w przypadku wątpliwości diagnostycznych.

Kiedyś, niezależnie od tego co dolegało choremu, udawał się on do lekarza. Tak po prostu. Lekarz to lekarz – znał się na „wszystkim”. Rozwój medycyny spowodował powstanie bardzo wąskich specjalizacji, a praca lekarza w takich warunkach determinuje konieczność silnej współpracy.

Obowiązek ten wynika wprost z art. 37 Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, który stanowi, że w razie wątpliwości diagnostycznych lub terapeutycznych lekarz z własnej inicjatywy bądź na wniosek pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, jeżeli uzna to za uzasadnione w świetle wymagań wiedzy medycznej, powinien zasięgnąć opinii właściwego lekarza specjalisty lub zorganizować konsylium lekarskie.

Zapisy te znajdują potwierdzenie w przepisach Kodeksu Etyki Lekarskiej. Zgodnie  z art. 10 KEL Lekarz nie powinien wykraczać poza swoje umiejętności zawodowe przy wykonywaniu czynności diagnostycznych, zapobiegawczych, leczniczych i orzeczniczych.  Jeżeli zakres tych czynności przewyższa umiejętności lekarza, wówczas winien się zwrócić do bardziej kompetentnego kolegi. Nie dotyczy to nagłych wypadków i ciężkich zachorowań, gdy zwłoka może zagrażać zdrowiu lub życiu chorego. Co więcej w art. 54, wskazano, że w  razie wątpliwości diagnostycznych i leczniczych lekarz powinien, w miarę możliwości, zapewnić choremu konsultację innego lekarza.

Dlaczego o tym piszemy? Dlaczego to takie ważne?

A no dlatego, że Twoje zaniechanie w tym obszarze, może narazić się na odpowiedzialność. Jak orzekł Sąd Okręgowy w wyroku z dnia 15.07.2003 r. (sygn.akt IC 955/98) Nieprawidłowy sposób leczenia, rozmijający się ze wskazaniami wiedzy i sztuki lekarskiej, przy pominięciu innych metod leczenia oraz zwłoka z zasięgnięciem opinii specjalisty stanowi winę lekarzy.

No cóż, ale kiedy ta odpowiedzialność będzie zachodziła? Bardziej wnikliwe oko, zwróciło pewnie uwagę, iż w art. 37 mowa jest o powinności ( a więc pewnego rodzaju możliwości- uprawnieniu) a nie o obowiązku.

Skoro tak,  to jak można mówić o odpowiedzialności?

Zapamiętaj, że jeśli w procesie leczenia poweźmiesz wątpliwości, co do słuszności swojej diagnozy bądź decyzji terapeutycznych, masz obowiązek zasięgnąć opinii innego lekarza, tej samej lub innej specjalności.    

Musisz również wiedzieć, że ww. przepisy są adresowane do wszystkich lekarzy. Łatwo nam wyobrazić sobie sytuację, w której, to lekarz o mniejszym doświadczeniu nabierając wątpliwości czy nie mając wiedzy specjalistycznej, naraża pacjenta na szkodę, której mógłby uniknąć gdyby w odpowiednim czasie trafił do specjalisty. W takiej sytuacji samo podjęcie się czynności wymagającej specjalnych kwalifikacji stanowi już winę lekarza. Przyjmuje się, że w sytuacji gdy lekarz podejmuje czynności, do których kwalifikowany jest tylko specjalista, powinien być oceniany według wzorca postępowania specjalisty. Ta powszechna sytuacja nie oznacza jednak, że o opinię innego lekarza nie powinien występować specjalista. Ten obowiązek dotyczy bowiem również ich – specjalistów.

Nie ma wątpliwości, że zasięgniecie opinii innego lekarza, czy zwołanie konsylium jest wyrazem dołożenia należytej staranności przez lekarza, ale tyle by było teorii.

A co z praktyką? Jak w dobie ciągłego „niedoczasu” znaleźć go na uzyskanie konsultacji u innego kolegi.  Jak ma się taka sytuacja do odpowiedzialności w przypadku niekorzystnego spotu okoliczności tj. nieuniknionego czasu oczekiwania a ewentualnego uszczerbku na zdrowiu pacjenta? Co może lekarz w takiej sytuacji?

Z pomocą  może przyjść  tu trochę art. 42 ust 1. Ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z którym lekarz orzeka o stanie zdrowia określonej osoby po uprzednim, osobistym jej zbadaniu lub zbadaniu jej za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności, a także po analizie dostępnej dokumentacji medycznej tej osoby. W dobie dzisiejszego rozwoju technologii, można uznać że konsultacja będzie przeprowadzona na odległości jeśli lekarzowi konsultującemu prześlemy za pomocą środków teleinformatycznych kartę historii choroby oraz wyniki badań, a lekarz ten posiada odpowiedni sprzęt zapewniający odczytanie wyników np. obrazu badań radiologicznych.  Musisz jednak zapamiętać, że konsultacją nie będziesz mógł nazwać  koleżeńskiej rozmowy przez telefon, w której opiszemy stan pacjenta i opowiemy o wynikach- nawet jeśli Twoim rozmówcą będzie dużo bardziej doświadczony lekarz.

No dobrze, a czy pacjent może zasięgnąć dodatkowej opinii lekarskiej? O tym przeczytasz w następnym wpisie😊.

 

 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

Strona 14 z 14

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl