Kategoria: zadośćuczynienie

Analiza przypadku #5

Stan faktyczny

Pan A. w dniu 06.01.2005 r., z powodu złego samopoczucia, został zawieziony na Izbę Przyjęć SP ZOZ w R. Panem A. zajęła się dyżurująca lek Z. Po przeprowadzeniu badania EKG lekarz wypisała choremu skierowanie na Oddział Wewnętrzny, który znajdował się kilkaset metrów od Szpitala. Ze względu na złe samopoczucie Pan A. nie był w stanie o własnych siłach się tam dostać, wobec czego żona Pana A. – Pani A. poprosiła lek. Z, aby ta wezwała do Izby Przyjęć lekarza kardiologa. Doktor Z. stwierdziła, że nie ma takiej możliwości ani potrzeby, gdyż Pan A. może dotrzeć na Oddział Wewnętrzny samodzielnie. Pani A. postanowiła więc, razem z córką i jej narzeczonym, pomóc Panu A. przejść na ww. Oddział. Po zejściu ze schodów budynku Izby Przyjęć, Pan A. stracił przytomność. W stanie krytycznym został przewieziony do Oddziału Wewnętrznego, na OIOM, gdzie po próbie reanimacji zmarł. 

W związku z opisanym zdarzeniem przed Wydziałem Karnym Sądu Rejonowego w R. prowadzone było postępowanie karne, które zakończyło się uznaniem lek. Z. winną tego, że podczas pełnionego dyżuru lekarskiego na Ogólnej Izbie Przyjęć Szpitala w R., udzielając pomocy lekarskiej Panu A., będąc zobowiązaną do opieki nad pacjentem, udzieliła niekompletnej pomocy medycznej w ten sposób, że po przeprowadzonym badaniu ogólnym, w tym badaniu EKG, odesłała pacjenta na oddział kardiologiczny bez zapewnienia mu obstawy medycznej. Należy podkreślić fakt, że stan zdrowia pokrzywdzonego wskazywał na zmianę ogniskową w mięśniu sercowym, tym samym narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a zarazem życia.

Sąd karny skazał lek. Z. na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, ale wykonanie kary warunkowo zawiesił tytułem próby na okres 2 lat. Jednocześnie wymierzono karę grzywny w wysokości 2000,00 zł oraz obciążono lek. Z. kosztami procesu. 

Stanowisko Pełnomocnika rodziny Pana A.

Jednocześnie Pełnomocnik rodziny Pana A. złożył w stosunku do SP ZOZ w R. roszczenie z tytułu odszkodowania w związku z pogorszeniem sytuacji życiowej na skutek śmierci męża i ojca. Łącznie dla żony Pana A. i trójki dzieci Pełnomocnik zarządził przyznania kwoty 400.000,00 zł. Sprawa została przekazana Ubezpieczycielowi Szpitala, który zawarł z członkami rodziny Pana A. ugodę i przyznał łącznie odszkodowanie w wysokości 192.110,72 zł.

Następnie Ubezpieczyciel Placówki medycznej wniósł do Ubezpieczyciela lek. Z. roszczenie regresowe, domagając się zwrotu wypłaconego świadczenia. Mając na uwadze zgłoszone roszczenia, podjęto ponowną analizę zasadności wypłaty odszkodowania. 

Stanowisko Ubezpieczyciela lek. Z.

Ubezpieczyciel lek. Z. stanął na stanowisku, iż w istocie postępowanie lekarza było nieprawidłowe. Nie budziło więc żadnych wątpliwości, że wystąpiła główna przesłanka odpowiedzialności cywilnej jaka jest wina. Niemniej, na podstawie przesłanej dokumentacji nie można było jednak stwierdzić, że nienależyte działanie lek. Z. doprowadziło do śmierci Pana A. Analiza stanu faktycznego wskazywała, że w dniu 06.01.2015 r. Pan A. poczuł się źle i z powodu powyższego zgłosił się na Izbę Przyjęć do SP ZOZ w R., gdzie przyjęła go dyżurująca tego dnia lek. Z. Zaniechanie dr Z. poprzez odesłanie Pana A. na Oddział Wewnętrzny do kardiologa, bez zapewnienia asysty medycznej, mogło przyczynić się w sposób negatywny na dalszy przebieg zachorowania w związku z następstwami ww. objawów w stopniu trudnym do jednoznacznego określenia. Innymi słowy, zaniechanie dr Z. było czynnikiem dodatkowym mogącym pogorszyć rokowanie i zmniejszyć szanse terapeutyczne.

Zaskoczenie

Powyższe potwierdził wyrok karny. Istotne było jednak to, że trakcie postępowania karnego ustalono jedynie, że działanie dr Z., w trakcie świadczenia usług medycznych, naraziło Pana A. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Niemniej nie wykazano ażeby zaniedbanie lek. Z. spowodowało śmierć.

Tym samym uznano, że brak jest podstaw do stwierdzenia bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy śmiercią Pana A. a nieprawidłowym działaniem lek. Z. Ubezpieczyciel lekarza odmówił więc Ubezpieczycielowi szpitala zwrotu świadczenia wypłaconego wcześniej Rodzinie zmarłego.

FacebookLinkedInEmailPrint

Analiza przypadku #3

Przeczytaj dzisiejszą Analizę przypadku, przygotowaną specjalnie dla lekarzy ortopedów.

Stan faktyczny:

Pani R. w 2004 r. przeszła operację zespolenia więzozrostu strzałkowo- piszczelowego pętlą drutu w NZOZ w K.

Po wygojeniu uszkodzenia więzozrostu strzałkowo-piszczelowego lewego, w 2005 r. została przyjęta na Oddział Chirurgii Urazowej SP ZOZ w S. celem usunięcia zespolenia (pętli drutu) więzozrostu strzałkowo-piszczelowego lewego. Po otrzymaniu zgody od Pacjentki została wykonana operacja. Zabieg został przeprowadzony przez specjalistę ortopedę i traumatologa lek. K.

Z dokumentacji medycznej wynika, iż zabieg i okres pooperacyjny przebiegł bez powikłań. Tego samego dniaPacjentka została wypisana do domu z zaleceniem kontroli w Poradni Ortopedycznej w celu zdjęcia szwów.

W 2017 r.badanie rtg stawu skokowego wykazało obecność pętli drucianej.

Stanowisko pełnomocnika:

Wobec powyższego Pełnomocnik Pani R. złożył w stosunku do SP ZOZ roszczenie w wysokości 50.000,00 zł z tytułu zadośćuczynienia w związku z przedłużeniem cierpień oraz naruszeniem prawa pacjentki do otrzymania świadczenia medycznego udzielanego z należytą starannością. Wyjaśnił przy tym, że Roszcząca przez wiele lat odczuwała dyskomfort oraz okresowe bóle w miejscu operacji. To właśnie z powodu przewlekłego już bólu w okolicy stawu skokowego lewej nogi zgłosiła się do lekarza, który zalecił wykonanie zdjęcia rtg. W ocenie Pełnomocnika Pani R. nie tylko nie usunięto materiału, ale również okaleczono Pacjentkę.

Przedstawiciele placówki medycznej wyjaśnili, iż podczas wykonywania zabiegu operacyjnego w 2005 r.usunięto jedynie wyczuwalną podskórnie pętlę drutu, natomiast pozostała część drutu pozostała, wynika to z faktu, iż drut miał poprzerywaną ciągłość. Tak się dzieje, kiedy dochodzi do dynamizacji zespolenia i zespolenie nie wytrzymuje obciążeń, a w rezultacie uszkadza się. Usuwanie poprzerywanego drutu z kości jest zabiegiem trudnym, bywa bardzo rozległym i może nieść za sobą znaczące powikłania. W ocenie placówki, dolegliwości Pani R. wynikać mogły nie z obecności metalu w kości piszczelowej i strzałkowej, ale z przebytego urazu stawu skokowego lewego i jego następstw.

 

Opinia biegłego:

W sprawie wypowiadał się biegły, który uznał, iż w niniejszym stanie faktycznym nie doszło do popełnienia błędu o charakterze medycznym. Opiniujący na podstawie dostępnej dokumentacji medycznej wskazał, iż typową cechą zespolenia za pomocą pętli drutu jest możliwość pęknięcia drutu wraz z postępem gojenia uszkodzeń układu szkieletowego i zwiększenia ruchomości stawu i obciążania kończyny. W wielu przypadkach usuwania tego rodzaju zespolenia nie jest możliwe całkowite usunięcie materiału zespalającego i lekarz operujący staje przed dylematem czy kontynuować zabieg za wszelką cenę, np. z koniecznością rozległego preparowania tkanek miękkich i/lub koniecznością dłutowania kości a w konsekwencji pogłębienia dysfunkcji kończyny, czy też pozostawienia części zespolenia, przy świadomości, że współcześnie stosowane materiały do zespolenia nie powodują odczynu tkanek i w pewnych przypadkach są świadomie pozostawiane do końca życia pacjenta. 

 

Stanowisko Ubezpieczyciela:

W wielu przypadkach lekarz usuwający pętle drutu nie ma nawet świadomości, że część drutu pozostaje w tkankach, gdyż niemożliwe jest dokładne porównanie długości drutu ocenianego na zdjęciu rentgenowskim z drutem usuniętym. W takich przypadkach stwierdza się to zazwyczaj przypadkowo, nawet w odległym czasie, po wykonaniu kolejnego zdjęcia rtg.

W tym stanie rzeczy odmówiono wypłaty świadczenia na rzecz Pani R.

FacebookLinkedInEmailPrint

Czy pacjent może otrzymać zadośćuczynienie pomimo braku szkody?

czy pacjent może otrzymać zadośćuczynienie

Opowiadając o odpowiedzialności cywilnej często podkreślamy, że jedną z przesłanek umożliwiających przyznanie świadczenia odszkodowawczego jest wystąpienie szkody. Bez niej nie ma podstaw do uznania odpowiedzialności,  a tym samym wypłaty odszkodowania. Ale czy tylko? Czy pacjent może otrzymać zadośćuczynienie pomimo braku szkody?

Ostatnio zdałyśmy sobie sprawę, że tak jednoznaczny przekaz może prowadzić do mylnego przekonania, że pacjentowi przysługuje wypłata tylko pod tym warunkiem, a tak wcale nie jest.

Dziś chcemy Wam opowiedzieć o zupełnie innej podstawie do dochodzenia tego świadczenia – o naruszeniu praw pacjenta.

Prawa pacjenta

Na podstawie ustawy z 6.11.2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz.186 ze zm.) pacjent ma prawo do:

  • świadczeń zdrowotnych,
  • tajemnicy informacji z nim związanych,
  • wyrażania zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych,
  • poszanowania intymności i godności pacjenta,
  • zgłoszenia sprzeciwu wobec opinii albo orzeczenia lekarza,
  • poszanowania życia prywatnego i rodzinnego,
  • kontaktowania się z innymi osobami,
  • dodatkowej opieki pielęgnacyjnej,
  • opieki duszpasterskiej.

Zgodnie z art. 4 tej ustawy;

W razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu Cywilnego.

Jak wynika z powyższego, naruszenie praw pacjenta już samo w sobie przesądza o odpowiedzialności. Pacjent nie musi w ogóle udowadniać, że naruszenie spowodowało u niego jakąkolwiek szkodę. Dotyczy to zarówno szkody w majątku pacjenta, jak i szkody na osobie w postaci rozstroju zdrowia, czy uszkodzenia ciała. Nie ma również potrzeby ustalania ewentualnego adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zawinionym zachowaniem naruszającym prawa pacjenta, a ewentualną szkodą.

Czy pacjent może otrzymać zadośćuczynienie pomimo braku szkody?

Musisz wiedzieć, że przepisy nie określają precyzyjnie, na jakich zasadach miałoby opierać się przyznanie przez sąd zadośćuczynienia, ani w jakiej miałoby być wysokości. Niemniej praktyka wyraźnie wskazuje, w jakich wysokościach obecnie sądy przyznają świadczenia.

I tak (jedynie przykładowo):

  • Sąd Okręgowy w Gliwicach w wyroku z dnia 21 kwietnia 2015 r. (sygn. akt XII C 197/12) za naruszenie prawa do informacji i wyrażenia zgody (w omawiany stanie faktycznym doszło do usunięcia węzłów chłonnych, mimo planowanego usunięcia jednego węzła) przyznał 50 000,00 zł z tytułu zadośćuczynienia.
  • W wyroku z dnia 15 kwietnia 2015 r. (sygn. akt ACa 816/14) wobec zbyt późnego rozpoznania nowotworu na skutek niewłaściwego leczenia i opieszałej diagnostyki, zasądził kwotę  50 000,00 zł w  związku z naruszeniem prawa do świadczeń zdrowotnych udzielanych z aktualną wiedzą medyczną i z należytą starannością oraz prawa do godności.
  • W dniu 31 maja 2017 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że nie rozpoznając, nie udzielając pacjentce rzetelnej informacji o tym, że ciąża którą nosi, jest ciążą obarczoną ryzykiem urodzenia dotkniętego poważną wadą wrodzoną dziecka, lekarz uniemożliwiła jej uzyskanie wiedzy o stanie własnego zdrowia oraz o stanie płodu naruszając jej prawo osobiste do zdrowia. W tym stanie rzeczy zasądził w związku z naruszeniem praw pacjenta zadośćuczynienie w wysokości 45 000,00 zł.

W tym miejscu warto, żebyś  wiedział, że w dwóch z wyżej wskazanych orzeczeń, sądy poza zadośćuczynieniem przyznały na rzecz pacjentów  również zadośćuczynienie niezwiązane z naruszeniem praw pacjenta, a związane bezpośrednio ze szkodą.  Czyli poza kwotami po 50 000 zł związanymi z zadośćuczynieniem za naruszenie prawa pacjenta, poszkodowani otrzymali również zadośćuczynienia za doznaną szkodę.

Czy pacjent może otrzymać zadośćuczynienie pomimo braku szkody? Podsumowanie

Jak więc widzisz w przypadku powstania szkody po stronie pacjenta w związku z błędem medycznym może on poza roszczeniem o odszkodowanie, rentę, czy zadośćuczynienie składać również roszczenia oparte na innej podstawie. Oczywiście związanej z naruszeniem praw pacjenta.

O powyższym wprost orzekł m.in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 16 maja 2019 r. (sygn. akt I ACa253/18) wskazując, że:

„Roszczenie oparte o art. 445 § 1 KC może być dochodzone w ramach odpowiedzialności deliktowej i obejmuje skutki błędów medycznych w postaci uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, podczas gdy samo naruszenie praw pacjenta stanowi samodzielną podstawę odpowiedzialności i przysługuje z samego faktu naruszenia praw pacjenta rozumianych jako element jego dóbr osobistych…”

Katalog praw pacjenta jest bardzo szeroki, a ich nieprzestrzeganie może powodować dla Ciebie bardzo daleko idące konsekwencje. W tym miejscu musimy Ci zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Większość umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej nie obejmuje swoim zakresem naruszenia praw pacjenta. Żeby otrzymać ochronę w tym zakresie musisz zawrzeć dodatkową klauzulę i opłacić składkę. Warto to zrobić mając na uwadze wysokość świadczeń zasądzanych przez sądy.

FacebookLinkedInEmailPrint

Zadośćuczynienie dla rodziny pacjenta?- najnowsze orzeczenie SN

Pod koniec października informowaliśmy Was o najnowszym orzeczeniu Sądu Najwyższego dotyczącym zadośćuczynienia dla bliskich pacjenta za błąd medyczny.  W siedmioosobowym składzie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, Sąd Najwyższy podjął uchwałę, w której uznał,  że „…Osobie bliskiej poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego rozstroju zdrowia, nie przysługuje zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego…”

Dlaczego ta uchwała jest istotna z punktu widzenia lekarzy?  Z jakiego powodu w wielu artykułach prasowych dotyczących tego orzeczenia przeczytacie „bez zadośćuczynienia dla rodziny pacjenta” lub „Bliskim poszkodowanemu w wyniku błędu medycznego nie należy się zadośćuczynienie.”

Spieszymy z odpowiedzią.

Nie budzi żadnych wątpliwości, iż rodzinie pacjenta przysługuje  zadośćuczynienie za doznaną krzywdę po jego śmierci, jeśli spowodowana była ona przez błąd medyczny.  Krzywda taka polega na negatywnych odczuciach psychicznych w postaci stresu, smutku, poczucia straty, osamotnienia czy tęsknoty. Zdarzają się jednak sytuacje, w których pacjent co prawda nie zmarł, ale znajduje się w stanie wegetatywnym.  Tego typu sprawy dotyczą np. rozległych uszkodzeń czy upośledzenia  dziecka na skutek  błędów okołoporodowych czy też skutków udaru spowodowanych  błędami diagnostycznymi. W takich przypadkach stan zdrowia  pacjenta nie pozwala na  utrzymywanie więzi z najbliższymi członkami rodziny.  Czy brak tej więzi stanowi podstawę do dochodzenia roszczenia?

Na kanwie takiej sprawy zapadło powyższe orzeczenie.

Sprawa dotyczyła pacjenta, u którego na skutek  błędów diagnostycznych, terapeutycznych  oraz wadliwej organizacji leczenia, doszło do udaru, a w konsekwencji do rozległego rozstroju zdrowia.  W I instancji sąd zasądził zadośćuczynienie i odszkodowanie na rzecz pacjenta oraz zadośćuczynienie na rzecz żony i syna owego pacjenta. Na skutek apelacji, sąd oddalił roszczenie w zakresie zadośćuczynienia na rzecz żony i syna, uznając, że tylko śmierć członka rodziny narusza dobra osobiste jego najbliższych.

W ocenie sądu II instancji rozstrój zdrowia jakiego doznał mężczyzna, nie spowodował jego śmierci, w związku w tym więź rodzinna, będąca przedmiotem ochrony z art. 448 kodeksu cywilnego, została zachowana.

W tym miejscu musimy Ci wyjaśnić, że zgodnie z art. 448 k.c. „W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.”

Z ww. interpretacją prawną sądu apelacyjnego nie zgodził się  Prokurator  Generalny, który złożył skargę nadzwyczajną, podnosząc m.in.: że do zerwania więzi rodzinnej i szczególnej więzi emocjonalnej między członkami rodziny dochodzi także wskutek wywołania u osoby bliskiej ciężkiego, nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu.

W wyniku rozpatrzenia skargi nadzwyczajnej Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że więzi rodzinne (podobnie jak inne więzi społeczne), nie mają charakteru dobra osobistego i  nie podlegają ochronie środkami służącymi ochronie dóbr osobistych. Sąd uznał, że naruszenie a nawet zerwanie takich więzi (zarówno przez strony tych więzi, jak i osoby trzecie) nie rodzi żadnych roszczeń, które mogłyby znajdować oparcie w przepisach o dobrach osobistych.

Musisz wiedzieć, że wydane orzeczenie stoi w zupełnej sprzeczności z wcześniej wydanymi przez Sąd Najwyższy Orzeczeniami. 27.03. 2018 r. skład 7 sędziów – tym razem – Izby Cywilnej podjął trzy jednobrzmiące uchwały (sygn. III CZP 36/17, III CZP 60/17 i III CZP 69/17), zgodnie z którymi sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Taka sytuacja nie tylko budzi wiele emocji, ale jest dużym problemem dla linii orzeczniczej.  Może to bowiem prowadzić do sytuacji, że w podobnym stanie faktycznym opierając się na jednym orzeczeniu sądy będą zasądzały zadośćuczynienie, a w innym odmawiały jego przyznania bazując na ostatnio wydanym orzeczeniu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Nic więc dziwnego, że już teraz odpowiednie organy  podjęły działania mające na celu wyjaśnienie tych rozbieżności. 

30.10.2019 r. Rzecznik Praw Pacjenta skierował do Sądu Najwyższego wniosek o podjęcie uchwały odpowiadającej na pytanie: czy osobie bliskiej poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego rozstroju zdrowia, może przysługiwać zadośćuczynienie pieniężne?

Jakie będzie ostateczne rozstrzygnięcie tej sytuacji? Będziemy na bieżąco informować.

 

 

 

 

FacebookLinkedInEmailPrint

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl