Kategoria: prawa lekarza Strona 1 z 12

Analiza przypadku #5

Stan faktyczny

Pan A. w dniu 06.01.2005 r., z powodu złego samopoczucia, został zawieziony na Izbę Przyjęć SP ZOZ w R. Panem A. zajęła się dyżurująca lek Z. Po przeprowadzeniu badania EKG lekarz wypisała choremu skierowanie na Oddział Wewnętrzny, który znajdował się kilkaset metrów od Szpitala. Ze względu na złe samopoczucie Pan A. nie był w stanie o własnych siłach się tam dostać, wobec czego żona Pana A. – Pani A. poprosiła lek. Z, aby ta wezwała do Izby Przyjęć lekarza kardiologa. Doktor Z. stwierdziła, że nie ma takiej możliwości ani potrzeby, gdyż Pan A. może dotrzeć na Oddział Wewnętrzny samodzielnie. Pani A. postanowiła więc, razem z córką i jej narzeczonym, pomóc Panu A. przejść na ww. Oddział. Po zejściu ze schodów budynku Izby Przyjęć, Pan A. stracił przytomność. W stanie krytycznym został przewieziony do Oddziału Wewnętrznego, na OIOM, gdzie po próbie reanimacji zmarł. 

W związku z opisanym zdarzeniem przed Wydziałem Karnym Sądu Rejonowego w R. prowadzone było postępowanie karne, które zakończyło się uznaniem lek. Z. winną tego, że podczas pełnionego dyżuru lekarskiego na Ogólnej Izbie Przyjęć Szpitala w R., udzielając pomocy lekarskiej Panu A., będąc zobowiązaną do opieki nad pacjentem, udzieliła niekompletnej pomocy medycznej w ten sposób, że po przeprowadzonym badaniu ogólnym, w tym badaniu EKG, odesłała pacjenta na oddział kardiologiczny bez zapewnienia mu obstawy medycznej. Należy podkreślić fakt, że stan zdrowia pokrzywdzonego wskazywał na zmianę ogniskową w mięśniu sercowym, tym samym narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a zarazem życia.

Sąd karny skazał lek. Z. na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, ale wykonanie kary warunkowo zawiesił tytułem próby na okres 2 lat. Jednocześnie wymierzono karę grzywny w wysokości 2000,00 zł oraz obciążono lek. Z. kosztami procesu. 

Stanowisko Pełnomocnika rodziny Pana A.

Jednocześnie Pełnomocnik rodziny Pana A. złożył w stosunku do SP ZOZ w R. roszczenie z tytułu odszkodowania w związku z pogorszeniem sytuacji życiowej na skutek śmierci męża i ojca. Łącznie dla żony Pana A. i trójki dzieci Pełnomocnik zarządził przyznania kwoty 400.000,00 zł. Sprawa została przekazana Ubezpieczycielowi Szpitala, który zawarł z członkami rodziny Pana A. ugodę i przyznał łącznie odszkodowanie w wysokości 192.110,72 zł.

Następnie Ubezpieczyciel Placówki medycznej wniósł do Ubezpieczyciela lek. Z. roszczenie regresowe, domagając się zwrotu wypłaconego świadczenia. Mając na uwadze zgłoszone roszczenia, podjęto ponowną analizę zasadności wypłaty odszkodowania. 

Stanowisko Ubezpieczyciela lek. Z.

Ubezpieczyciel lek. Z. stanął na stanowisku, iż w istocie postępowanie lekarza było nieprawidłowe. Nie budziło więc żadnych wątpliwości, że wystąpiła główna przesłanka odpowiedzialności cywilnej jaka jest wina. Niemniej, na podstawie przesłanej dokumentacji nie można było jednak stwierdzić, że nienależyte działanie lek. Z. doprowadziło do śmierci Pana A. Analiza stanu faktycznego wskazywała, że w dniu 06.01.2015 r. Pan A. poczuł się źle i z powodu powyższego zgłosił się na Izbę Przyjęć do SP ZOZ w R., gdzie przyjęła go dyżurująca tego dnia lek. Z. Zaniechanie dr Z. poprzez odesłanie Pana A. na Oddział Wewnętrzny do kardiologa, bez zapewnienia asysty medycznej, mogło przyczynić się w sposób negatywny na dalszy przebieg zachorowania w związku z następstwami ww. objawów w stopniu trudnym do jednoznacznego określenia. Innymi słowy, zaniechanie dr Z. było czynnikiem dodatkowym mogącym pogorszyć rokowanie i zmniejszyć szanse terapeutyczne.

Zaskoczenie

Powyższe potwierdził wyrok karny. Istotne było jednak to, że trakcie postępowania karnego ustalono jedynie, że działanie dr Z., w trakcie świadczenia usług medycznych, naraziło Pana A. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Niemniej nie wykazano ażeby zaniedbanie lek. Z. spowodowało śmierć.

Tym samym uznano, że brak jest podstaw do stwierdzenia bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy śmiercią Pana A. a nieprawidłowym działaniem lek. Z. Ubezpieczyciel lekarza odmówił więc Ubezpieczycielowi szpitala zwrotu świadczenia wypłaconego wcześniej Rodzinie zmarłego.

FacebookLinkedInEmailPrint

Prawo do „bycia zapomnianym” w poradni psychologicznej

Ostatnio jeden z naszych Klientów zapytał nas czy pacjent może żądać po leczeniu, usunięcia całości dokumentacji medycznej. Sprawa dotyczyła poradni psychologicznej.

Na wstępie warto zwrócić uwagę na to, że w poradni psychologicznej świadczeń może udzielać zarówno psycholog, jak i psychiatra. Psychiatra, jako lekarz udzielający świadczeń zdrowotnych, musi spełniać określone obowiązki w kwestii prowadzenia dokumentacji medycznej, jej przechowywania, jak również udostępniania.

Usunięcie danych medycznych a więc tzw. „prawa do zapomnienia” reguluje art. 17 RODO. Zgodnie z tym przepisem administrator powinien usunąć dane osobowe bez zbędnej zwłoki w przypadku, gdy została spełniona choć jedna przesłanka wymieniona w art. 17 ust. 1 i nie ma innej podstawy prawnej przetwarzania. Taką przesłanką jest m.in. cofnięcie zgody przez osobę, której dane dotyczą.

Musisz jednak pamiętać, że prawo do bycia zapomnianym nie ma charakteru bezwzględnego!

Zostało to uwzględnione w artykule 17 ust. 3 RODO, przewidującym ważne ograniczenia dotyczące tego zagadnienia. Niektóre podmioty mają prawne obowiązki wymagające przetwarzania danych osoby wynikające z prawa państwa członkowskiego, któremu podlega administrator. Odnosi się to m.in.: do podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych.

Gdzie znajdziemy informacje o czasie, w jakim musi być przechowywana dokumentacja medyczna?

Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w art. 29 ust. 1 mówi o tym, że: „Podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych przechowuje dokumentację medyczną przez okres 20 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano ostatniego wpisu, z wyjątkiem:

1) dokumentacji medycznej w przypadku zgonu pacjenta na skutek uszkodzenia ciała lub zatrucia, która jest przechowywana przez okres 30 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpił zgon;
1a) dokumentacji medycznej zawierającej dane niezbędne do monitorowania losów krwi i jej składników, która jest przechowywana przez okres 30 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano ostatniego wpisu;

2) zdjęć rentgenowskich przechowywanych poza dokumentacją medyczną pacjenta, które są przechowywane przez okres 10 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym wykonano zdjęcie;
3) skierowań na badania lub zleceń lekarza, które są przechowywane przez okres:

a) 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym udzielono świadczenia zdrowotnego będącego przedmiotem skierowania lub zlecenia lekarza,
b) 2 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym wystawiono skierowanie – w przypadku gdy świadczenie zdrowotne nie zostało udzielone z powodu niezgłoszenia się pacjenta w ustalonym terminie, chyba że pacjent odebrał skierowanie;

4) dokumentacji medycznej dotyczącej dzieci do ukończenia 2. roku życia, która jest przechowywana przez okres 22 lat.”

Zatem żądanie usunięcia dokumentacji medycznej po zakończeniu leczenia u lekarza psychiatry – nawet gdy to świadczenie będzie udzielane w tzw. poradni psychologicznej – jest nieskuteczne. Lekarz w ramach swojej praktyki nie może tego uczynić – byłoby to sprzeczne z obowiązkiem jej przechowywania wynikającym z ww. ustawy.

Czy sytuacja ulega zmianie, gdy dokumentacja prowadzona jest przez psychologa?

Zgodnie z art. 2 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. „Przestrzeganie praw pacjenta określonych w ustawie jest obowiązkiem organów władzy publicznej właściwych w zakresie ochrony zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, osób wykonujących zawód medyczny oraz innych osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń zdrowotnych.”

Niewątpliwie psycholog nie jest lekarzem.

Czy w związku z tym, można powiedzieć, że nie udziela świadczeń zdrowotnych?

Odpowiedź na to pytanie znajduje się w art. 4 ust. 1 ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów, w którym jest mowa o tym, że wykonywanie zawodu psychologa polega na świadczeniu usług psychologicznych, a w szczególności na: diagnozie psychologicznej, opiniowaniu, orzekaniu, psychoterapii i udzielaniu pomocy psychologicznej.

Jednak w doktrynie nie ma wątpliwości, że psycholog może również udzielać świadczeń zdrowotnych, zatem może być traktowany jako podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych. W takim przypadku ma obowiązek prowadzić dokumentację medyczną oraz przestrzegać obowiązków związanych z jej udostępnianiem i przechowywaniem.

Art. 24 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta stanowi, że w celu realizacji prawa pacjenta w zakresie dostępu do dokumentacji medycznej, dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych, podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych jest obowiązany prowadzić, przechowywać i udostępniać dokumentację medyczną w sposób określony w tymże rozdziale oraz zapewnić ochronę danych zawartych w tej dokumentacji.

Tym samym, w naszej ocenie i w tym przypadku żądania usunięcia danych pacjenta nie zostanie spełnione, ponieważ podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych – jak wskazano powyżej – jest zobowiązany do przechowywania dokumentacji medycznej przez określoną ilość czasu.

FacebookLinkedInEmailPrint

SKIEROWANIE DO PRACY PRZY ZWALCZANIU EPIDEMII DECYZJĄ WOJEWODY

W związku z Waszymi licznymi pytaniami w ww. zakresie ponownie przedstawiamy zbiór najważniejszych informacji.

Podstawy prawne znajdują się w art. 47 Ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U. 2008 Nr 234, poz. 1570).

KTO WYDAJE DECYZJĘ?

– Wojewoda – w stosunku do osoby posiadającej miejsce pobytu lub zatrudniona na terenie danego województwa, w którym ma wykonywać pracę przy zwalczaniu epidemii;
– Minister właściwy do spraw zdrowia – w stosunku do osoby posiadającej miejsce pobytu lub zatrudnionej poza terenem województwa, w którym ma wykonywać pracę przy zwalczaniu epidemii.

W JAKI SPOSÓB DECYZJA JEST DORĘCZANA?

 

W każdy możliwy sposób zapewniający dotarcie decyzji do adresata.
Decyzje mogą być wydawane USTNIE (następnie jednak doręczane są na piśmie po ustaniu przyczyn uniemożliwiających doręczenie w ten sposób).
Przepisy prawa nie określają wprost, w jaki sposób winna zostać doręczona przedmiotowa decyzja. Dokument może doręczyć pracownik organu (wojewody) lub funkcjonariusz służb mundurowych: policjant, żołnierz.
W praktyce doręczeń najczęściej dokonują służby mundurowe. Co do zasady, doręczenie może być dokonane za pośrednictwem poczty, jednak ze względu na panujący stan epidemii i potrzebę jak najszybszego uzupełnienia braków personelu, decyzje są doręczane osobiście.
Osoba doręczająca decyzję, nie powinna przychodzić z decyzją w godzinach pomiędzy 22:00 a 6:00, chyba że zachodzi sytuacja jest niecierpiąca zwłoki.
W przypadku, jeśli funkcjonariusz nie zastanie adresata decyzji w domu, może pozostawić dokument dorosłemu domownikowi bądź sąsiadowi, z obowiązkiem doręczenia.

Uwaga! Doręczenie następuje wraz z pozostawieniem decyzji tym osobom.

Należy także pamiętać, iż decyzja może być doręczona w pracy lub innym miejscu. Wówczas doręczenie może się odbyć, ale wyłącznie do rąk własnych adresata!

Ważne! Przedmiotowa decyzja obarczona jest skutkiem doręczenia, nawet jeśli adresat odmówi jej przyjęcia.

Wobec powyższego, rekomendujemy odebranie decyzji od funkcjonariusza – zawiera ona sygnaturę sprawy i informacje na temat podmiotu, z którym należy się skontaktować – bez tych danych złożenie skutecznego odwołania będzie utrudnione.

CO ZAWIERA DECYZJA?

Decyzja powinna zawierać:
– imię i nazwisko oraz numer prawa wykonywania zawodu osoby, do której jest skierowana,
– dane podmiotu leczniczego lub jednostki organizacyjnej, do których następuje skierowanie,
– okres, w którym ma być wykonywana praca,
– pouczenie o prawie odwołania od decyzji ze wskazaniem terminu na odwołanie,
– wskazanie organu, wizerunek orła, podpis wojewody lub osoby działającej z jego upoważnienia wraz z pieczęcią.
Powinna również zawierać informację o natychmiastowej wykonalności decyzji.
Co istotne, jeśli decyzja zostanie dostarczona w formie ustnej, konieczne jest, aby wszystkie ww. dane, były przekazane lekarzowi. Należy o to zadbać! (np. dopytać).
Decyzja nie wymaga uzasadnienia!

W JAKIM TERMINIE NALEŻY STAWIĆ SIĘ NOWYM MIEJSCU PRACY?

Przepisy prawa nie stanowią w jakim terminie (minimalnym bądź maksymalnym) można zobowiązać lekarza do stawienia się w „nowym” miejscu pracy.
Decyzja o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii powinna jednak wprost wskazywać, kiedy przypada pierwszy dzień pracy przy zwalczaniu epidemii.
Jeśli takiej daty nie ma w decyzji oraz nie ma informacji z kim się w tej kwestii skontaktować, to należy zwrócić się z takim pytaniem do organu, który wydał decyzję. Najlepiej zadzwonić do Urzędu Wojewódzkiego i poprosić o kontakt z wydziałem zdrowia, który zajmuje się sprawami skierowań do pracy w warunkach epidemii.
Można też skontaktować się z podmiotem, do którego następuje skierowanie i zapytać o termin stawienia się w podmiocie. Dla celów dowodowych taka informacja winna być przekazana na piśmie lub drogą mailową.

CO ZROBIĆ GDY JEST SIĘ CHORYM ?

Jeśli przebywasz na zwolnieniu lekarskim w trakcie otrzymania decyzji lub rozchorowałeś się po jej otrzymaniu pamiętaj, o konieczności poinformowania o tym fakcie podmiotu, w którym masz rozpocząć pracę.
Nawiąż kontakt telefoniczny a następnie potwierdź swoją nieobecność np. mailowo.
Jako osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim nie możesz pracować, niemniej wiedz, że okresu niezdolności do pracy nie zalicza się do okresu skierowania do pracy przy zwalczaniu epidemii.
Zatem jeśli decyzja zobowiązuje Cię do pracy przez okres trzech miesięcy, to jej czas nie skraca się poprzez to, że przebywałeś na zwolnieniu lekarskim. Trzymiesięczne przebywanie na zwolnieniu lekarskim nie spowoduje, że decyzja wygaśnie…

KTO MOŻE ZOSTAĆ POWOŁANY?

– Pracownicy podmiotów leczniczych,
– osoby wykonujące zawody medyczne,
– osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych,
– inne osoby, jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii.
– studenci kierunków przygotowujących do wykonywania zawodu medycznego,
– doktoranci w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinach naukowych: nauki medyczne, nauki farmaceutyczne i nauki o zdrowiu,
– osoby kształcące się w zawodzie medycznym,
– osoby posiadające wykształcenie w zawodzie medycznym, które ukończyły kształcenie w tym zawodzie w okresie ostatnich 5 lat,
– ratownicy medyczni.

KTO NIE MOŻE ZOSTAĆ POWOŁANY?

Nie podlegają skierowaniu do pracy niosącej ryzyko zakażenia przy zwalczaniu epidemii:
– osoby, które nie ukończyły 18 lat bądź ukończyły 60 lat w przypadku kobiet lub 65 lat w przypadku mężczyzn;
– kobiety w ciąży;
– osoby samotnie wychowujące dziecko w wieku do 18 lat;
– osoby wychowujące dziecko w wieku do 14 lat.
Zatem, jeśli dwoje rodziców jest lekarzami nie może zostać powołany żaden z nich. Jeśli jeden z rodziców jest lekarzem a drugi nie – nie może zostać powołany żaden z nich.
– osoby wychowujące dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego;
– osoby, u których orzeczono częściową lub całkowitą niezdolność do pracy;
– inwalidzi i osoby z orzeczonymi chorobami przewlekłymi, na których przebieg ma wpływ zakażenie lub zachorowanie na chorobę zakaźną będącą przyczyną epidemii lub orzeczona choroba przewlekła ma wpływ na przebieg lub zachorowanie na chorobę zakaźną;
– osoby, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. z 2020 r. poz. 1637), oraz posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej.
W przypadku, gdy dziecko w wieku do 18 lat jest wychowywane przez dwoje osób, którym przysługuje władza rodzicielska, do pracy przy zwalczaniu epidemii może zostać skierowana wyłącznie jedna z nich.
Czyli jeśli wychowujecie dziecko w wieku 14-18 lat do pracy przy zwalczaniu epidemii może zostać powołany tylko jeden z rodziców.
W kolejnym poście/postach opiszemy Wam:
– zasady wynagradzania,
– podstawy zatrudnienia w nowym miejscu pracy,
– czas trwania takiego skierowania,
– kary za niewykonanie decyzji,
– zasady odwoływania się od decyzji.
Trzymajcie się dzielnie!
FacebookLinkedInEmailPrint

Analiza przypadku #1

W nocy z 20 na 21.05.2009 r. Pan R.L poczuł silny ból w prawym podbrzuszu. O godzinie 5 rano wezwano karetkę pogotowia. Podano leki rozkurczowo-przeciwbólowe, ale z powodu utrzymywania się dolegliwości pacjenta przewieziono do SOR Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w G. Zalecono USG jamy brzusznej, badania laboratoryjne. W badaniu fizykalnym stwierdzano bolesność w prawym podbrzuszu. Konsultujący chirurg nie stwierdził występowania ostrej chirurgicznej choroby brzusznej wymagającej leczenia chirurgicznego, stwierdził błąd dietetyczny i zlecił NoSpa forte. Pan R.L. został wypisany do domu, jednak nadal odczuwał dolegliwości bólowe w prawym podbrzuszu. 

W dniu 22.05.2009 r. Pan R.L. zauważył obrzęk i zaczerwienienie prawego jądra oraz podwyższoną temperaturę, wobec czego ponownie zgłosił się na SOR. Lekarzem konsultującym był urolog, dr W.B. W wykonanym USG moszny stwierdzono brak przepływu naczyniowego w obrębie jądra i najądrza prawego. Lek. W.B. rozpoznał ostre zapalenie najądrza prawego, zalecił antybiotykoterapię oraz leki przeciwbólowe i przeciwzapalne.

Wobec utrzymywania się dolegliwości, w dniu 23.05.2009 r. Pan R.L. zgłosił się na wizytę do gabinetu prywatnego dr J.K, który podtrzymał rozpoznanie ostrego zapalenia jądra prawego. W dniu 25.05.2009 r. o godzinie 14 Pan R.L. po raz kolejny zgłosił się na Oddział Urologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w G. Dyżurny urolog lekarz P.D. zaproponował Panu R.L. hospitalizację, ale pacjent odmówił. W dniu następnym, tj. 26.05.2009 r. Pan R.L. zgłosił się do Kliniki Urologii w B., gdzie rozpoznano skręt jądra prawego, pacjenta poddano zabiegowi operacyjnemu. Śródoperacyjnie potwierdzono skręt jądra, odkręcono je, ale ponieważ stwierdzono zmiany martwicze zdecydowano o jego usunięciu. Dalszy przebieg leczenia był niepowikłany. W dniu 12.11.2009 r. Pan R.L poddał się zabiegowi wszczepienia protezy jądra.

W omawianej sprawie Pan R.L. złożył pozew do Sądu przeciwko Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu w G. i jego Ubezpieczycielowi. Po przeprowadzonym postępowaniu Sąd Okręgowy w G. uznał, że lekarze zatrudnieni w ww. Placówce postępowali niezgodnie z zasadami wiedzy medycznej i nienależycie wypełnili swoje obowiązki wobec Pana R.L, co w konsekwencji doprowadziło do utraty przez niego jądra. Wobec powyższego zasądzono na rzecz Pana R.L. kwotę 25.000,00 zł. 

Wypłaty dokonał Ubezpieczyciel Szpitala, po czym złożył do Ubezpieczyciela lek W.B. roszczenie regresowe zapłaty kwoty zasądzonej przez Sąd Okręgowy. 

W celu ustalenia, czy postępowanie medyczne lekarza W.B. było prawidłowe, zgodne z aktualną wiedzą medyczną i przeprowadzone z należytą starannością, zasięgnięto opinii lekarza specjalisty z zakresu urologii. Lekarz orzecznik potwierdził, że lek. W.B. podczas udzielanych świadczeń medycznych u Pana R.L popełnił błąd diagnostyczny w postaci nierozpoznania skrętu jądra. Nie wziął pod uwagę wyniku USG moszny, który jednoznacznie wskazywał podejrzenie skrętu jądra. Opiniujący wyjaśnił, że ze względu na nietypowe objawy postawienie podejrzenia skrętu jądra w czasie pierwszego pobytu pacjenta SOR w dniu 21.05.2009 r. mogło być tylko dziełem przypadku.

Wobec faktu, iż pierwsze objawy bólowe wystąpiły u Pana R.L. w nocy z 20 na 21.05.2009 r., stwierdzenie skrętu jądra w dniu 22.05.2009 r. nie pozwoliłoby jednak na zachowanie żywotności jądra, a wykonanie zabiegu rewizji moszny i odkręcenia skrętu w tym dniu nie pozwoliłoby na zachowanie jądra i uniknięcie jego amputacji. Uważa się bowiem, że po przekroczeniu 6, a maksymalnie 12 godzin od wystąpienia skrętu, w jądrze następują nieodwracalne zmiany. Natomiast po przekroczeniu 24 godzin szanse na uratowanie jądra są praktycznie żadne. Orzecznik wyjaśnił, że pomimo stwierdzenia błędu w postępowaniu lekarza W.B., nie wpłynął on na następstwa zdrowotne, rokowania na przyszłość, trwały uszczerbek na zdrowiu i konieczność dalszego leczenia. 

Na podstawie wydaje opinii, Ubezpieczyciel lek. W.B. nie uznał odpowiedzialności za zdarzenie i odmówił wypłaty świadczenia regresowego Ubezpieczycielowi Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w G.

FacebookLinkedInEmailPrint

Strona 1 z 12

KONTAKT

Kancelaria Adwokacko-Radcowska
"Podsiadły-Gęsikowska, Powierża" Sp. p.

ul. Filtrowa 61/3
02-056 Warszawa

+48 22 628 64 94
+48 600 322 901

kancelaria@prawniklekarza.pl

REGON: 369204260 NIP: 7010795766

AEKSANDRA POWIERŻA

+48 604 077 322
aleksandra.powierza@prawniklekarza.pl

KAROLINA PODSIADŁY-GĘSIKOWSKA

+48 735 922 156
karolina.podsiadly@prawniklekarza.pl